Choć pochodzi z Ochotnicy Dolnej, dziś swoje życie zawodowe z powodzeniem realizuje w Londynie. To właśnie tam Izabela Mazurek rozwija karierę modelingową. Niedawno podczas London Fashion Week zaprezentowała kreacje uznanych projektantów, otwierając i zamykając jeden z pokazów.
Nie planowała kariery w modelingu, przez długi czas przyglądała się branży z dystansu, traktując ją raczej jako pasję niż realną ścieżkę zawodową. Przełom nastąpił w Londynie, gdzie została zauważona podczas castingu ulicznego. Z czasem zaczęła otrzymywać rekomendacje od projektantów i organizatorów pokazów. Nawiązała również współprace z wieloma fotografami, stopniowo budując swoją pozycję w branży.- Początki były wymagające. Wiele razy stawiałam się na castingach i wracałam z niczym, ucząc się wytrwałości i pokory. Teraz wspominam te momenty z uśmiechem, to one ukształtowały mnie jako modelkę i nauczyły, że sukces nie przychodzi od razu, ale jest wynikiem cierpliwości i ciężkiej pracy - wyznaje modelka pochodząca z Ochotnicy. Niedawno, podczas wydarzenia poprzedzającego londyński tydzień mody, zaprezentowała się w efektownej, błyszczącej czarnej sukni projektu Nico Didonna. Lśniącą kreację przełamywała obszerna kurtka w stylu kimono, nadając stylizacji nowoczesnego charakteru.
- Nigdy nie przypuszczałam, że pewnego dnia będę otwierać i zamykać pokazy na London Fashion Week. To pokazuje, że nawet z małego miejsca można dojść na światowe wybiegi, jeśli się nie poddaje i wierzy w swoje marzenia - zaznacza modelka.
Udział modelki w wydarzeniu nie ograniczał się tylko do pracy na wybiegu. Współtworzyła również oprawę pokazu - od doboru muzyki po tempo prezentacji kolekcji. Jak wspomina - przygotowania do wydarzenia były bardzo intensywne. Nie tylko uczestniczyła w próbach i sesjach zdjęciowych, ale też dbała o kondycję fizyczną oraz charakteryzację.
Przełom w karierze
Szczególne miejsce w jej dotychczasowej karierze zajmuje tegoroczny London Fashion Week. Modelka miała przyjemność otwarcia i zamknięcia pokazu, który odbył się w Mayfair Hotel London. Zaprezentowała się w dziełach uznanej projektantki, Dahlii Razzook - w dwóch sukniach, które zdobiły pióra.
- Najbardziej zapamiętam moment, w którym wyszłam na wybieg jako pierwsza i zeszłam jako ostatnia - otwierając i zamykając pokaz. To był moment pełen emocji, którego nigdy nie zapomnę. Pokazał mi, że ciężka praca, cierpliwość i wiara w siebie naprawdę się opłacają. Mała Iza z Podhala byłaby dumna i szczęśliwa, widząc, że marzenia można realizować krok po kroku - tłumaczy modelka.
Powrót w Gorce
Mimo międzynarodowej kariery i życia setki kilometrów od Podhala, nie zapomina o swoich korzeniach. Gdy wraca w rodzinne strony, zawsze udaje się w Gorce z rodziną. Uważa, że Podhale ją ukształtowało i wyposażyło w cechy pożądane w modelingu.
- Zawsze będę czuła więź z tym regionem. Kocham góry. Za każdym razem, jak jestem w swoich rodzinnych stronach, to idę w Gorce z rodziną. To tu nauczyłam się wytrwałości i pokory, cech, które w modelingu są bezcenne. Niezależnie od tego, gdzie stawiam kroki na świecie, mała Iza z Ochotnicy Dolnej zawsze jest ze mną - wyznaje modelka.
Niedawne osiągnięcia Izabela traktuje nie jako zwieńczenie, lecz jako początek kolejnego etapu. Zamierza dalej rozwijać swoją karierę, a jednocześnie inspirować i wspierać młode modelki. Pragnie przekazywać im wiedzę zdobytą na międzynarodowych wybiegach.
- Chciałabym rozwijać swoją karierę na międzynarodowych pokazach i sesjach zdjęciowych, współpracować z projektantami z całego świata oraz stopniowo angażować się w tworzenie projektów od strony kreatywnej - np. stylingu, choreografii i konceptów pokazów. Marzę też, by dzielić się doświadczeniem z młodymi modelkami i inspirować je do realizacji swoich marzeń - zapowiada Izabela Mazurek.
ip/
Autorzy zdjęć: @photo.video.london i @duncanjackphoto



