Nielegalny odstrzał zwierzyny w Ludźmierzu zakończył się policyjną akcją i zabezpieczeniem broni myśliwskiej. Dwóm mieszkańcom gminy Czarny Dunajec może grozić odpowiedzialność karna oraz utrata pozwolenia na broń. Postępowanie prowadzi nowotarska policja.
W nocy z 21 na 22 lutego funkcjonariusze Komendy Powiatowej Policji w Nowym Targu otrzymali zgłoszenie dotyczące nielegalnego odstrzału zwierzyny na terenie powiatu nowotarskiego. Informacja wpłynęła tuż przed godziną 2:00. Zawiadamiającymi byli myśliwi, którzy w miejscowości Ludźmierz natrafili na dwa zastrzelone jelenie.Z przekazanych przez nich informacji wynikało, że osoby mogące mieć związek ze zdarzeniem przebywają w pobliskiej bacówce, położonej w niewielkiej odległości od miejsca znalezienia zwierząt. Istniało podejrzenie, że sprawcy znajdują się wewnątrz budynku.Policjanci niezwłocznie udali się na miejsce, gdzie potwierdzili zgłoszenie - znaleziono dwa martwe jelenie. Podczas sprawdzania terenu funkcjonariusze zauważyli przez okna budynku że w pobliskim domku widoczny jest futerał na broń. Okoliczności wskazywały na wysokie prawdopodobieństwo, że osoby odpowiedzialne za zastrzelenie zwierząt mogą przebywać w środku.
Na miejsce zadysponowano funkcjonariuszy Samodzielnego Pododdziału Kontrterrorystycznego Policji z Komendy Wojewódzkiej Policji w Krakowie. Po siłowym wejściu do budynku okazało się, że w środku nie ma nikogo. Zabezpieczono broń myśliwską, z której - jak wstępnie ustalono - prawdopodobnie oddano strzały do dwóch jeleni.
W toku dalszych czynności funkcjonariusze przesłuchali właściciela broni - 59-letniego mieszkańca gminy Czarny Dunajec - oraz 45-letniego mężczyznę, który przebywał z nim podczas odstrzału zwierząt. Obaj są mieszkańcami tej samej gminy.
Mężczyznom mogą grozić surowe konsekwencje prawne, w tym odpowiedzialność karna oraz cofnięcie pozwolenia na posiadanie broni. Śledczy wyjaśniają szczegółowe okoliczności zdarzenia.
Źródło: KPP Nowy Targ, r/




Lokalizacja zdarzenia to nie Ludźmierz a Nowy Targ.
Na co polowali myśliwi, bo zostały odstrzelone nie jelenie a sarny.
Jeżeli chodzi o arsenał broni o której tak głośno, to znaleziono rzekomo 4 sztuki a pokazano raptem jeden sztucer myśliwski.
Jak napisano broń należy do osoby z pozwoleniem i zapewne do myśliwego.
Czy myśliwy jest kłusownikiem?
A tak w ogóle to właściciel za granicą a terorysty wpadły na hacjendę i posłały dwa hukowce wcześniej wywalając drzwi. Wspaniałe rozpoznanie zagrożenia. Typowe dla policji.