Skończył się czas pouczeń, a zaczął czas "mandatów z górnej półki" i konfiskaty sprzętu. Straż Miejska w Zakopanem, pod dowództwem nowego komendanta, zintensyfikowała działania. Szczególny nacisk kładziony jest na estetykę Krupówek i romskie kapele.
Podczas sesja Rady Miasta Zakopanego Leszek Golonka, komendant Straży Miejskiej podsumował działania funkcjonariuszy i zmiany jakie zaszły w 2025 roku, Jednym z dużych problemów były zorganizowane grupy pseudo-muzyczne. Komendant Straży Miejskiej nie krył, że walka z romskimi kapelami weszła na nowy poziom. Strażnikom udało się rozbić już 8-9 takich grup, ale na ich miejsce pojawiają się kolejne, które stosują coraz bardziej wyrafinowane metody.Nowe kapele mają więcej tzw. "czujek" niż samych grających i śpiewających. Na widok munduru, lub radiowozu wszyscy rzucają się do ucieczki. W trakcie gubią instrumenty, a nawet obuwie.- Gubią buty i uciekają w samych skarpetkach - relacjonował komendant Golonka.
Nowy komendant, który objął stanowisko 10 lipca 2024 roku, wprowadził w formacji głębokie zmiany. Straż pracuje obecnie w systemie dwuzmianowym (7-22) przez siedem dni w tygodniu. Efekty widać w liczbach: 12,5 tysiąca interwencji, prawie 9 tysięcy mandatów na łączną kwotę blisko 3 mln złotych, 65 wniosków do sądu przeciwko najbardziej niesfornym.
Dzięki mobilnym terminalom większość kar uiszczana jest na miejscu. Co ważne, komendantowi udało się przekonać sędziów do zaostrzenia kursu.
- Pan sędzia przywalił najwyższy wymiar kary - 5 tys. zł. To jest to, czego oczekiwałem. Ja nie odpuszczę - mówił komendant o karuzeli ustawionej przy sanktuarium na Krupówkach.
Zakopane stało się miastem pod stałym nadzorem. W mieście funkcjonuje obecnie spójny system monitoringu obejmujący blisko 200 kamer. Nadzorem objęto nowe tereny, m.in. Kuźnice, Pardałówkę i Centrum Komunikacyjne. Praca operatorów jest niezwykle ciężka - komendant przyznał, że nie wszyscy wytrzymują ogromną presję psychiczną, jaka wiąże się z całodobowym nadzorem.
Straż Miejska wzywana jest także w przypadku problemu ze zwierzętami. Zarówno tymi dzikim, jak i bezpańskimi. Wyłapywane na terenie Zakopanego lisy funkcjonariusze wywożą do lasów, a ranne zwierzęta transportują 240 km do Mikołowa, gdzie znajduje się pogotowie dla zwierząt. Zakupiono także pneumatyczną broń, z której usypiane są ranne i dzikie zwierzęta.
D kolejnych zadań funkcjonariuszy należy walka o czyste powietrze. W 2025 roku do analizy wysłano 30 próbek z palenisk. W 2026 jest już ich 36.
em/s



