27.02.2026, 10:24 | czytano: 738

A gdyby w Ponicach poprowadzić ścieżki rowerowe? Radna roztacza wizje, burmistrz tonuje nastroje

- Tych, co jeżdżą na rowerach i lubią jak ich ?sponiewiera? jest coraz więcej ? zauważył burmsitrz.
Ewa Świder w lasach na stokach Maciejowej widziałaby nie tylko rowerowe singletracki jak na Krzywoniu, ale nawet trasy dla crossowców.
Podczas niedawnej sesji burmistrz Leszek Świder napomknął w sprawozdaniu o spotkaniu z nadleśniczym Krzysztofem Przybyłą. Wątek szybko podchwyciła Ewa Świder, radna z Ponic, dopytując o plany dotyczące swojej wioski.
- Sprawa dotyczyła drogi za Twarogiem. Nadleśnictwo kiedyś deklarowało, że byłoby w stanie dołożyć środki na jej remont, bo mają tam 230 hektarów uroczyska - relacjonuje burmistrz Leszek Świder. - Mieszkańcy narzekają, że pojazdy nadleśnictwa nie tylko niszczą drogę, ale i powodują, że żyje im się gorzej.

Spotkań było kilka, leśnicy mieli zapowiedzieć, że dołożą się do naprawy drogi, ale pod warunkiem, że miasto będzie właścicielem gruntów. Mieszkańcy już "spisali się" na rzecz gminy. Teraz samorząd ma sporządzić projekt, a nadleśnictwo ma pozyskać swoją pulę pieniędzy w przyszłym roku.

- A czy istnieje tam możliwość wybudowania ścieżek dla rowerów górskich? Cały ten teren w stronę Maciejowej należy do Lasów Państwowych. Nawet zawody można byłoby tam robić. Bardzo mi zależy, by to poszło w takim kierunku. To potrzebne - przekonywała Ewa Świder.

Radna zauważyła, że to dobre tereny nie tylko dla rowerzystów, ale także dla crossowców, którzy mogliby wytyczyć swoje trasy w tych lasach.
- Tam są warunki do robienia zawodów crossowych, tak jak w Ochotnicy, gdzie jeżdżą też zawodnicy od nas. A mielibyśmy to za darmo - podkreśliła.

Leszek Świder nie podjął tematu crossowców, bo nawet z poprowadzeniem single tracków dla rowerzystów jest opór ze strony leśników.

- Dwa razy złożyliśmy koncepcję na 31 km tras na Luboniu. I dwa razy odpowiedź była na nie. Mówią, że Lasy Państwowe muszą dopiero wypracować zasady współpracy w tym zakresie z samorządami - rozkładał ręce burmistrz. - Jeśli o mnie chodzi to jak najbardziej, nie widzę przeszkód, tym bardziej, że tych, co jeżdżą na rowerach i lubią jak ich "sponiewiera" jest coraz więcej - dodał Leszek Świder.
*
Tymczasem można zaobserwować, że poprowadzenie tras na stokach Krzywonia nie tylko przyciągnęło amatorów rowerowych zjazdów. Profesjonalnie przygotowane i utrzymane trasy spowodowały też, że skończyły się zjazdy "na dziko" przez leśne ostępy, a teren jest uporządkowany i czysty. To prawdziwa wizytówka turystycznej Rabki. Warto, by także zarządcy Lasów Państwowych zauważyli, że rozwój w tym kierunku jest także w ich interesie.

Józef Figura
Może Cię zainteresować
komentarze
taktowidze27.02.2026, 15:04
Uważam że pomysł super, do komentującego "piotrek" - boli cię, że ta Pani myśli i pyta. Mam wrażenie że go to irytuje na sesji bo się sesja przedłuża a dokumenty w teczusce zapakowane gotowe do wyjscia. Gdyby mieszkało tam dobro wspólne świdra i hajdyły już dawno byłaby ścieżka i to nie jedna.
do radnej27.02.2026, 14:06
Puść sobie motokrosy u siebie na osiedlu a nie u kogoś pod domem, róbcie wszystko i wszędzie byle nie u siebie na osiedlu, to jej dewiza
Ratuj Rabkę27.02.2026, 12:09
piotrek ty jesteś antyrabczaninem?wszystko co komentujesz i piszesz to potwierdza.Często korzystam z tej trasy i uważam że znakomity pomysł na pani w czerwonym.Pobadto Ponice to należą do Gminy Rabka jakbyś nie kumał
p27.02.2026, 11:32
w ponicach niech powstanie maszt 5g / i to najlepiej kilka / , a ścieżki rowerowe niech pozostaną na krzywoniu ...
piotrek27.02.2026, 10:28
pani w czerwonym znowu zabłysła ...
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl