NOWY TARG. W Komendzie Powiatowej Policji zorganizowane zostało pięciodniowe szkolenie specjalistyczne z zakresu pierwszej pomocy. Autorzy scenariuszy zdarzeń - nie poszli na łatwiznę. Był więc i pożar mieszkania, i ogień w samochodzie, i awantura domowa, w trakcie której - kobieta zaczęła rodzić.
Jedna z inscenizacji dotyczyła płonącego samochodu, w którym utknął ciężko ranny człowiek. "Poszkodowany doznał rozległych obrażeń ciała, w tym urazu z wbitym ciałem obcym w miednicę. Sytuacja dynamicznie się pogarszała - dochodzi do nagłego zatrzymania krążenia. Policjanci musieli działać natychmiast: zabezpieczyć miejsce zdarzenia, ewakuować rannego, wdrożyć procedury medycyny taktycznej, rozpocząć resuscytację krążeniowo-oddechową. Liczyła się każda sekunda. Scenariusz wymagał nie tylko wiedzy medycznej, ale także doskonałej znajomości procedur oraz umiejętności działania pod presją" - czytamy w opisie akcji. Kolejna scena to pożar budynku i dwie uwięzione osoby w środku. Do tego gęsty dym, chaos i ograniczona widoczność. Tu jednym z najtrudniejszych pytań było: "czy zaryzykować własne życie, aby ratować innych?". "To była lekcja odpowiedzialności - zarówno za życie poszkodowanych, jak i własne bezpieczeństwo" - komentują organizatorzy ćwiczeń.
Najbardziej poruszająca okazała się ostatnia inscenizacja - interwencja domowa, eskalacja konfliktu i nagły poród. Policjanci musieli nie tylko opanować sytuację, ale również pomóc matce urodzić i przyjść dziecku na świat.
Tu akcja przebiegała pod okiem położnej Wioletty Krauzowicz z nowotarskiej Szkoły Rodzenia, która oceniała sposób zajęcia się kobietą, przeprowadzenia porodu, oceny stan noworodka oraz - bo nie mogło być za łatwo - reakcji na brak oddechu u dziecka.
KPP w Nowym Targu, opr. s/














