Urząd Miasta Zakopane przystępuje do sporządzenia koncepcji drogowej łączącej ulice Tetmajera z Małe Żywczańskie oraz dalej ulicą Strążyską. Projekt opiera się na założeniach sprzed dwudziestu lat, co budzi sprzeciw części mieszkańców oraz radnych ze względu na obecne zagęszczenie zabudowy oraz parametry techniczne istniejących dróg.
Przystąpienie do prac nad koncepcją połączenia dróg jest wynikiem wniosku Komisji Gospodarki Komunalnej.- Przedłużenie ul. Tetmajera, to jednogłośny wniosek z Komisji Gospodarki Komunalnej, aby przystąpić do opracowania koncepcji tej drogi. Jest bardzo daleko do jakichkolwiek projektów. Nie jest na razie planowane, żeby cokolwiek pokazać, musi powstać jakakolwiek koncepcja. Nie będziemy pokazywać palcem na mapie, którędy droga będzie poprowadzona. Nie wiadomo, czy droga w ogóle powstanie - mówił na sesji Bartłomiej Bryjak, wiceburmistrz Zakopanego.Radny Tymoteusz Mróz wskazuje, że w ciągu ostatnich dwóch dekad tereny objęte koncepcją zostały intensywnie zabudowane. Według jego informacji, plany te wywołały sprzeciw lokalnej społeczności.
- Powstała grupa na FB, gdzie jest ponad 100 osób. Dzwonią do mnie i innych radnych mieszkańcy, którzy nie wyobrażają sobie, żeby przedłużać ul. Tetmajera w jej obecnym biegu między ich domami. Jest to spokojna willowa okolica, gdzie mieszkają mieszkańcy Zakopanego, których jest coraz mniej - twierdzi radny, postulując jednocześnie organizację konsultacji społecznych w marcu 2026 roku.
Główne zastrzeżenia dotyczą uwarunkowań technicznych. Fragment ulicy Tetmajera, obecnie oznaczony jako ślepy, jest zbyt wąski, aby umożliwić wyminięcie się dwóch pojazdów. Realizacja inwestycji wymagałaby także niwelacji stromych schodów i budowy nasypów, co według mieszkańców zmieniłoby wysokość drogi względem parterów istniejących budynków.
- To jest na siłę robienie drogi, która tak naprawdę nie wiadomo komu będzie miała służyć. Są tam jakieś nowe inwestycje, więc może to deweloperzy będą zadowoleni, ale na pewno nie tutaj okoliczni mieszkańcy. Zakopane się wyludnia, a tutaj zamiast działać na korzyść mieszkańców, no to raczej jest odwrotnie - mówił mieszkaniec Zakopanego, mieszkający w pobliżu planowanej drogi.
Krytycy projektu podnoszą również argument, że nowa droga nie rozwiąże problemów komunikacyjnych miasta, lecz powoduje zatory na skrzyżowaniu ulicy Kasprusie.
- Mam przekonanie, że tendencje w Zakopanem są takie, że powinniśmy robić wszystko, żeby Zakopane było priorytetowo przyjazne dla pieszych, rowerów, a na samym końcu samochodów - mówił radny Tymoteusz Mróz.
em/s













