03.03.2026, 16:00 | czytano: 1208

I co z tym GOPS-em zrobić? Ośrodek musi wynieść się z pomieszczeń przychodni

- Doszły nas słuchy, że jest możliwość usunięcia nas z budynku starej plebanii w Rynku - zwraca się z pytaniem do władz Stanisława Jandura-Wybraniec, zastępca prezesa oddziału ZP w Krościenko.
KROŚCIENKO. Decyzją Sanepidu ośrodek musi wynieść się z pomieszczeń przychodni. Ale gdzie go ulokować? Była plebania? Była restauracja? Urząd gminy? A może przyszła biblioteka?
Pomysły są, ale jak się okazuje, żaden z nich nie jest bez wad. Obawy o to, że w związku z tym będą musieli opuścić pomieszczenia plebanii, mają górale ze Związku Podhalan.

Ledwie wyszli spod mostu...


Stanisława Jandura-Wybraniec, zastępca prezesa oddziału ZP w Krościenko alarmowała o tym radnych podczas niedawnej sesji.

- Doszły nas słuchy, że jest możliwość usunięcia nas z budynku starej plebanii w Rynku. Chcemy uniknąć sytuacji, gdy zostaniemy postawieni przed faktem dokonanym. Są takie projekty, by pozbawić nas siedziby? - dopytywała podczas debaty.

Jak wspomina, pomieszczenia zajmują, odkąd został zakończony remont urzędu. Wcześniej spotykali się w domach prywatnych lub... pod mostem, na ławeczkach przy bulwarach.

- Nie było to "halo" dla królewskiego miasteczka, więc bardzo byliśmy wdzięczni za pomieszczenia. Bo czym Krościenko mogłoby się pochwalić jak nie folklorem? - podkreśla wiceprzewodnicząca ZP.

I dodaje, że w siedzibie powstałą też izba pamiątkowa, w której gromadzą cenne pamiątki. Trafiają tu turyści z całej Polski, których chętnie oprowadza po izbie wiceprzewodnicząca.

A nas wójt znów nie zapytał


Na milczenie wójta zwrócił uwagę Franciszek Plewa, przewodniczący rady.

- Nikt nie zadał pytania, gdzie ma być GOPS. Mamy swoje wizje, które też chcielibyśmy przedstawić. Lepiej byłoby przenieść go do budynku gminy - zauważa Franciszek Plewa.

Konieczność wyprowadzki GOPS-u z pomieszczeń ośrodka zdrowia to wynik kontroli przeprowadzonej przez Sanepid. Jeszcze latem kontrolerzy podkreślili, że obydwie instytucje nie mogą mieścić się w tym samym budynku. Wszystko dlatego, że pacjenci i petenci nie mogą poruszać się tymi samymi korytarzami.

- Do końca roku mieliśmy przenieść GOPS, bo inaczej mogli zamknąć ośrodek, ale udało nam się wynegocjować przedłużenie terminu. Rozważane były różne lokalizacje - przyznaje Grzegorz Górka, zastępca wójta Krościenka.

Szkoła czy urząd?


Szybko odpadł pomysł ulokowania placówki przy szkole w Tylce ze względu na położenie jak i kosztowne remonty. Inna lokalizacja, w kamienicy byłej restauracji w Rynku, zdaniem wójta, powinna raczej przynosić zyski dla budżetu. Problemem byłaby też trudna adaptacja pomieszczeń.

W zrewitalizowanym urzędzie gminy trzeba najpierw uzyskać zgodę na odstępstwo od pierwotnego projektu, który był dofinansowany ze środków marszałka Małopolski.

Ten najpierw się sprzeciwił, ale na ponowiony apel zgodził się, ale pod warunkiem, że trzeba znaleźć inne miejsce na działalność kulturalną opisaną we wniosku.

Plebania i biblioteka


Pozostaje też przeprowadzka do starej plebanii użytkowanej przez gminę.

- Ale nikogo nie wyrzucimy. Izba ZP pozostanie tam, gdzie jest. Obliczamy koszty. Chcemy remontować pierwsze piętro. Budynek trzeba dostosować, jesteśmy na etapie obliczania kosztów - przyznaje wicewójt.

Jednak docelowo GOPS mógłby trafić jeszcze gdzie indziej - do remontowanej starej biblioteki w rynku. W tym roku gmina pozyskała na ten cel 188 tys. zł, ale wiadomo, że nie będzie w stanie w tym okresie wykonać całości.
*
Gdzie w końcu trafią pracownicy socjalni ze swym kierownikiem? I wciąż wychodzi na to, że ośrodek, mający z założenia nieść pomoc potrzebującym, sam tej pomocy potrzebuje. A bez zdecydowanych działań skończy jak niegdyś tutejszy oddział Związku Podhalan - pod mostem.
Józef Figura
Może Cię zainteresować
komentarze
widziane z boku03.03.2026, 21:20
@ mieszkaniec:
Daj im wędkę to nie będzie potrzeby dawać im co miesiąc ryb. Daj Romom pracę to nie zgłoszą się po zapomogę, ponieważ pracując przekroczą próg dochodu i przestanie im zapomoga przysługiwać. Ale chyba wiem w czym problem: nie mają pracy bo nie zdobyli stosownego fachu, nie wykształcili się na odpowiednio wysokim poziomie, ok, no to wykształć ich a nie non stop ta sama mantra o niedobrych Romach.
A GOPS w gminie być musi bynajmniej wcale nie po to żeby jego kierownik miał swoje biurko tudzież mógł umieścić n drzwiach tabliczkę ze swoim nazwiskiem, i mam wrażenie że osoby decydujące decyzję w sprawie lokalizacji już podjęły i tylko teraz prezentują nam swego rodzaju teatrzyk z ZP w tle.
Jan03.03.2026, 20:09
Mieszkanie socjalne Pani Poseł niedlugo zwolni, bo już sobie domek wybudowała.
Krzok03.03.2026, 19:10
Związek Podhalan jak się chce gościć i bawić to nie jak wszędzie we wszystkich miejscowościach gdzie ma za darmo sale tylko niech sobie wynajmie i opłaci pomieszczenia do swoich zabaw w regionalizm. W Nowym Targu w MCK też jest sala ZP którą utrzymują podatnicy Związek ma za darmo. Może czas i trzeba opłacić swoje zabawy w góralszczyznę?
cienki bolek03.03.2026, 17:14
Do Krośnicy na jedno z osiedli by beneficjenci nie musieli daleko jeździć.
Pijawka03.03.2026, 17:09
Zacieśnić urzędników i w urzędzie
Jakoś ta kwestia nie jest rozpatrywana
mieszkaniec03.03.2026, 16:08
Lepiej zeby stara biblotego wyremontowac dla Romow zeby sie integrowali, a GOPS pod most... masakra... przeciez ten budynek bedzie stal pusty, chyba ze zapomoge tam beda rozdawac to raz w miesiacu 100% romow sie tam zjawi
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl