11.03.2026, 11:40 | czytano: 6636

W Nowym Targu powstał Klub 555. "Dla tych, którzy chcą zacząć żyć bardziej świadomie" (zdjęcia)

Joanna Jachymiak / zdj. Paweł Kos
NOWY TARG. W Mieście otwarty został klub 555. To społeczność, która codziennie o godzinie 5:55 rano spotyka się na transmisjach online, by pracować nad motywacją i świadomym przeżyciem każdego kolejnego dnia. Nowotarską grupą kieruje Joanna Jachymiak, która w rozmowie z Podhale24 mówi czym jest, dla kogo jest klub 555 i co może dać takie wspólne motywowanie się do sukcesu.
Twórcą projektu jest Fryderyk Karzełek, który codziennie uczy wdrażania "13 Nawyków Ludzi Sukcesu" i opowiada o budowaniu samodyscypliny. Uczestniczył on w otwarciu klubu w Nowym Targu - jednego z ok. 20 istniejących w Europie. O zasady "555" - pytamy Joannę Jachymiak, która jest liderką tej grupy, a 12 marca zaprasza na otwarte zajęcia w formie warsztatów motywacyjnych.
555 to społeczność rozwoju osobistego. Co to znaczy?

Joanna Jachymiak: - Dla mnie rozwój osobisty to proces stawania się lepszą wersją siebie w kluczowych obszarach życia. Fundamentem Klubu 555 jest koncepcja Heksagonu Szczęścia. Składa się on z sześciu filarów: pracy, finansów, relacji, zdrowia, czasu dla siebie oraz właśnie rozwoju. Te obszary są jak naczynia połączone. Jeśli zaniedbamy zdrowie, nawet najlepsza praca przestanie nas cieszyć. Jeśli ucierpią relacje, sukces finansowy straci smak. Klub uczy, jak dbać o każdy z tych elementów, by zachować w życiu niezbędną równowagę. Bywają momenty intensywne, gdy obowiązków jest bardzo dużo. Ale to właśnie narzędzia, których uczymy w Klubie, pozwalają mi przetrwać takie chwile bez wypalenia. Świadomość własnych granic i nauka zarządzania energią to klucz. Zamiast działać chaotycznie, wyciągam wnioski. Moje doświadczenie pokazuje, że rozwój to nie jest prosta droga w górę, ale ciągła praca nad tym, by mimo zmęczenia, nie tracić z oczu tego, co dla nas ważne. Chcę dać tej społeczności coś wartościowego, bo widzę, jak bardzo tego potrzebujemy.

W tym Heksagonie Szczęścia są elementy, na które nie mamy wpływu. Pozytywne myślenie, że nie będzie mi dokuczać tarczyca - na niewiele się zda.

- Samo myślenie to za mało, liczy się sprawczość. Oczywiście, na pewne czynniki genetyczne nie mamy wpływu, ale na styl życia - ogromny. Mam 52 lata, czuję się świetnie i nie potrzebuję leków. To efekt konkretnych działań: regularnej aktywności fizycznej, górskich wędrówek i dbania o regenerację. Podobnie jest z pracą - jeśli czujemy wypalenie, trzeba umieć zrobić krok w tył i zadbać o siebie. Uczymy, jak brać odpowiedzialność za te aspekty życia, na które realnie mamy wpływ.

Skoro zna Pani zasady Heksagonu Szczęścia, czyli ma narzędzia by radzić sobie samej - to po co społeczność?

- Przeczytałam mnóstwo książek i skończyłam wiele kursów, ale z doświadczenia wiem, że najtrudniejszym etapem jest przejście od teorii do działania. Wiedzieć, a robić, to dwie różne rzeczy. Klub 555 to "bezpiecznik" naszej motywacji. Podczas moich warsztatów nie tylko rozmawiamy, ale przede wszystkim wdrażamy. Pytam konkretnie: "gdzie jest Twój plan? Jakie nawyki dziś wprowadziłaś?". Grupa daje napęd, którego często brakuje nam, gdy zostajemy sami z własnymi postanowieniami.

Jakich nawyków?

- 13 nawyków ludzi sukcesu to między innymi zaczynanie dnia z gotowym planem, myślenie o swoich pieniądzach, praktykowanie uważności, panowanie nad emocjami, dbanie o samoocenę i asertywność czy budowanie synergii w relacjach z innymi. To proste, ale potężne narzędzia, które połączone w całość, drastycznie podnoszą jakość życia.

Dla kogo jest 555?
- Dla każdego, kto czuje, że utknął w martwym punkcie lub wie, że stać go na więcej. Żyjemy w czasach nieograniczonego dostępu do wiedzy, ale wiedza bez wdrożenia jest martwa. Zapraszam osoby, które chcą zacząć żyć bardziej świadomie. Sama zaczynałam w 2018 roku. Początkowo niektóre treści wydawały mi się obce, ale zaczęłam od małych kroków ? np. nawyku picia wody z cytryną. Potem przyszły zmiany w sposobie myślenia. Dziś wiem, że te nawyki działają i są spójne z moimi wartościami.

Takie autoprogramowanie? Nawyki, które zwalniają od krytycznego myślenia czy jest nam to potrzebne?

- Cel jest jeden: sprawić, by życie stało się łatwiejsze i bardziej satysfakcjonujące. Jeśli wypracowanie dobrych nawyków pomaga nam osiągać cele bez zbędnego oporu, to jest to po prostu inteligentne zarządzanie sobą. Jako trener biznesu stawiam na konkret: mniej teorii, więcej mądrego działania.

Nadal nie rozumiem. Czy potrzebna nam grupa wsparcia do osiągnięcia sukcesu?

- Grupa wsparcia kojarzy się z pocieszaniem. Ja oferuję realne narzędzia i rzetelną weryfikację postępów. Nie będę tylko klepać po ramieniu, będę pytać o efekty i pomagać, gdy pojawią się trudności. Często w najbliższym otoczeniu brakuje nam osób, które rozumieją naszą chęć zmiany. Wtedy Klub staje się środowiskiem, które pcha nas do przodu, a nie ciągnie w dół.

A jak znaleźć Klub 555 w Nowym Targu?

- Zapraszam na mój profil na Facebooku oraz do śledzenia informacji na stronie www. Klub555.pl/nowytarg. Najlepszym sposobem, by sprawdzić, czy to coś dla nas, jest po prostu przyjść i spróbować. Już 12 marca o godzinie 17:55 w Hotelu Ibis w Nowym Targu odbędą się pierwsze warsztaty stacjonarne podczas, których zajmiemy się nawykiem nr. 1 - zaczynaj każdy dzień z gotowym planem. Warto poświęcić te dwie godziny, by przekonać się, czy ta droga rozwoju rezonuje z Państwa potrzebami. Zapraszam serdecznie.

Rozmawiała Sabina Palka
Może Cię zainteresować
komentarze
Szanowni Państwo, jeśli komuś nie podoba się inten14.03.2026, 15:34
Zośka
pływaczka12.03.2026, 14:20
To nie dla mnie. Jakieś to takie sztuczne mi się wydaje. A poza tym sukces to pojęcie względne.
realista12.03.2026, 11:48
Heksagon Szczęścia w Nowym Targu? Really?
Osiol11.03.2026, 19:54
Luzik przecież to dobrowolne o tej godzinie być umalowana i uczesana..... nikt nie zmusza
Ja11.03.2026, 18:01
Witam. Myślałam że to klub dla Pań 50 + po to by się spotkać, fajnie spędzić czas. Iść w góry, razem na siłownię, basen, spacer, lody itd.. A to ktoś wymyślił sposób na biznes ale biznes tylko dla niego. Ja mam 50 + w swoim Życiu podejmowałam wiele wyzwań, szkół, prac i tego podobne " seciarskie" metody nie były mi potrzebne. Wstydziłabym się reklamować swoją twarzą tego typu działalności. Jakieś pogubione życiowo dziewczyny kobiety będą płacić paru cwaniakom którzy to wymyslili? Słabe to . Dziewczyny same się motywujcie!
kawka11.03.2026, 17:10
Głównym problemem ludzi z 555 jest brak akceptacji siebie. Ludzie są różni i inaczej znajdują szczęście. A chorobą dzisiejszych 40-50 latków jest parcie na sukces zamiast radości z małych codziennych rzeczy. Wg nich szczęście = sukces w każdej dziedzinie. A ponieważ z takich ludzi i ich wyobrażenia ich Bóg śmieje się do rozpuku to zazwyczaj po tej drodze usłanej różami spadają na twarde podłoże i w najlepszym przypadku na terapiach. Pani Sabino, była pani zbyt łagodna...
Pijawka11.03.2026, 16:47
To dla tych co maja kredyty?(Oni wstają wcześniej można już o 444 zacząć)
Tych co już mają sukces to w życiu o tej godzinie się nie obudzi oni wstają po ósmej wyspani i wypoczęci i zadowoleni i przeciągają się drapiąc po tyłku.(Tu 1111 była by lepszą porą)
H2O11.03.2026, 15:08
Oby folii nie zabrakło.
Janosik11.03.2026, 14:09
To wszystko bzdura. Ale jak w to wierzycie to pijcie wodę z cytryną.
Szczeście11.03.2026, 13:42
To do tego jest cokolwiek potrzebne? Jakieś kluby,no chyba, że chodzi o pieniądze. Fundusze do pozyskania.
Wstaje ok 6 rano , bieganie albo basen, yoga, rower itd jest szczęśliwym i starszym człowiekiem. No chyba, że ludzie w dzisiejszych czasach muszą być prowadzeni zza rączkę i koniecznie zdjęcia na face i insta. Ehh co za świat
Tosia11.03.2026, 13:34
Ha, ha, ha ...
Co za ciemnogród
Olga11.03.2026, 13:28
Trzeba być naprawdę ograniczonym, żeby wierzyć w taką propagandę "sukcesu".
King of the Spisz11.03.2026, 13:16
5:55 to już się jest w drodze do pracy albo w stajni a nie tele rozmowy xd
Realista11.03.2026, 12:47
Moim skromnym realnym zdaniem jest klub myślących inaczej , przede wszystkim myślących w ten sposób że jak zrobimy tak i tak , i wtedy będzie to i to , a później jeszcze tamto , to my kołczowie odnieśliśmy sukces i jesteśmy wielcy, może w ten sposób można wyleczyć ewentualne kompleksy albo niską samoocenę ? Lubię takie sprzedawanie drogich garnków,z przyjemnością się tam pojawię
Pawel11.03.2026, 12:27
Ludzie wymyślą największą bzdurę! Opakują w ładne słówka i zawsze znajdzie się ktoś, kto to kupi! Przecież to jakaś masakra!
Gazda na włościach11.03.2026, 12:07
I zapłaci jeden z drugim składkę roczna ponad 3 klocki żeby się dowiedzieć jak ustawić budzik na 5:55, żeby posłuchać gadki motywacyjnej jak super zarabiać co sprowadza się do jednego ze na tym zarabiają tylko ci co gadają a reszta i tak musi zapierd...., i teraz basowa się pytanie: jaki procent odpalają tej pani za "prowadzenie franczyzy"? I nakręcanie jeden drugiego... Oraz już sekta czy jeszcze nie? Ale skoro w internecie tych co nas z Bali nauczą jak się praca nie przejmować za odpowiednią kwotę to co dopiero będzie na żywo o ho ho
afirmacja11.03.2026, 11:46
Serio?? kolejne afirmacje na sukces i pieniądze..ludzie naprawdę na tym zarabiają ? a jeszcze inni za to płacą ? niewiarygodne. Czasem wierzyć się nie chce, że jakiś coach albo "coacherka" musi komuś powiedzieć, że ma rano wstać z planem na dany dzień, aby odnieść sukces...
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl