Malownicza trasa miałaby wytyczyć i połączyć pętle wokół trzech zbiorników wodnych - niedawno powstałego Jeziora Mucharskiego, Jeziora Żywieckiego oraz położonego głównie na Słowacji - Jeziora Orawskiego.
Podczas niedawnego posiedzenia Stowarzyszenia Gmin Babiogórskich padła propozycja, aby stworzyć koncepcję połączenia trzech jezior. - Na spotkaniu w kwietniu taka inicjatywa będzie podjęta na wspólny wniosek gmin słowackich i naszego Stowarzyszenia. Byłoby to bardzo atrakcyjne. Mam tylko nadzieję, że to się spełni jeszcze za naszego życia, bo to inwestycja wielka - przyznaje Stanisław Kasprzak, wójt Jabłonki.Szlak Wokół Tatr na Orawie
Tymczasem zanim marzenia o Velo Trzech Jezior będą miały szansę się zrealizować, trwają prace nad przedłużeniem odnóg popularnego Szlaku Wokół Tatr. To sztandarowy projekt Euroregionu Tatry.
W Jabłonce trwa właśnie budowa ścieżki rowerowej w ramach czwartego etapu budowy Szlaku Wokół Tatr, pozyskano też mniejszą sumę na kolejny etap. Ten trwający ma zakończyć się jeszcze w czerwcu. Były tu opóźnienia ze względu na trudną zimę i obecnie trwający sezon lęgowy w obszarze Natura 2000, przez który ścieżka ma przechodzić.
Tym samym Jabłonka zyska połączenie od przysiółka Dzicy przez Bory Orawskie do Chyżnego. A potem ścieżka ma być przedłużona do Homrzysk - tu prace mogą potrwać do końca roku.
Wokół jeziora
Jak przekonuje Stanisław Kasprzak są prowadzone rozmowy ze słowackimi samorządowcami z Trsteny, Namestowa i Bobrova, by opracować koncepcję trasy wokół Jeziora Orawskiego.
- Planujemy, by było to połączenie z Trsteną od strony Chyżnego. Niestety, przekroczenie meandrów rzeki Czarnej Orawy po naszej stronie pochłonęłoby ogromne koszty. Ale możemy to zaplanować istniejącymi drogami i przeprawami. Zastanawiamy się czy przy okazji budowy trasy S7 nie poprowadzić częściowo ścieżki drogami technicznymi, które przy niej powstaną - zauważa.
- Nie ma jeszcze uzgodnionego miejsca, w którym Słowacy dotrą do nas więc to jest na etapie konsultacji - zauważa Jakub Dyrcz.
Rozwiewając obawy
Jak zauważa, niekiedy podczas zebrań wiejskich daje się zauważyć obawy mieszkańców czy ścieżki nie będą przeszkadzać im w codziennym funkcjonowaniu.
- Ja zawsze podkreślam - nie bójmy się, tylko szukajmy pozytywnych aspektów, rozwoju ekonomicznego, bo przy takiej ścieżce może powstać punkt gastronomiczny, widokowy i wszyscy mogą na tym korzystać.
Jak przyznaje Jakub Dyrcz, zastępca wójta leżącej nad Jeziorem Orawskim Lipnicy Wielkiej, obawy maleją dzięki przykładom tego typu rozwiązań z gmin ościennych. Tymczasem choćby niedawno powstała ścieżka w Piekielniku pokazuje, że może ona doskonale służyć tak turystom jak i miejscowym rolnikom czy właścicielom lasów.
- Potrzeba zmiany podejścia. To nie będzie hamulec dla dotychczasowej działalności, ale efekty synergii, połączenia pokaże, że możemy jeszcze bardziej rozwijać nasze regiony -podkreśla Jakub Dyrcz.
Józef Figura



