16.03.2026, 10:55 | czytano: 6355

Szara eminencja i jej poufne zarobki. Kto szepcze do ucha wójtowi Krościenka?

Kto doradza wójtowi Krościenka?
Nikt nie wie, kim jest ani ile zarabia. Doradza, i podobno są tego efekty. Sam - jak twierdzi - boi się o bezpieczeństwo swoje i swojej najbliższej rodziny. Dlatego wszystko wokół niego otoczone jest największą tajemnicą. Jak się dowiadujemy - bezprawnie!
Pytanie, kto szepcze wójtowi do ucha i podpowiada pomysły, spędza sen z oczu części radnych Krościenka nad Dunajcem. Nie wszystkim, bo ci "zainteresowani" zostali dopuszczeni do wiedzy, ale... pod przymusem zachowania tajemnicy. Stąd nie dziwi pojawiające się podczas sesyjnych dyskusji pytanie zasadnicze:

Kto i za ile?


Jeszcze końcem minionego roku wiceprzewodniczący rady gminy Józef Błażusiak skierował do wójta interpelację z wydawałoby się prostym pytaniem:

"Czy nadal zatrudniony jest przez Pana "Doradca" (pisownia oryginalna) z jakim miesięcznym wynagrodzeniem? Jakie zostało mu wypłacone wynagrodzenie od momentu jego zatrudnienia do chwili obecnej? Do kiedy ma podpisaną umowę? W czym Panu doradza" - dopytuje radny przekonując, że informacja ta pozwoli ocenić prawidłowość gospodarowania środkami publicznymi.

Nieważne kto, ważne, że się stara


W odpowiedzi na pytania, wójt Stanisław Tkaczyk wystawia swemu doradcy laurkę. Odpowiedź na to, wydaje się proste pytanie, zajęła wójtowi Krościenka niemal sześć stron. Zdecydowaną większą część wyjaśnień zajmują stwierdzenia w stylu: "W dynamicznie zmieniających się realiach społecznych, gospodarczych i prawnych, wsparcie profesjonalnej kancelarii prawnej i doradcy jest nieocenione, wręcz bezcenne".

Wójt pisze też o strategiach komunikacyjnych, w których niebagatelną rolę miałby odgrywać tajemniczy doradca.
"Dzięki doradcy wójt może lepiej komunikować swoje plany, odpowiadać na potrzeby mieszkańców i reagować na ich sugestie. Doradca powinien wspierać również wójta w zarządzaniu kryzysowym, np. w sytuacjach spornych lub trudnych, co przyczynia się do uspokojenia nastrojów społecznych i budowania wizerunku gminy jako otwartej i transparentnej".

Rządzenie gminą jak szachy


Jest też o roli doradcy w promocji gminy, rozwoju lokalnej gospodarki, analizie partnerstw i inicjatyw, rozwijaniu infrastruktury i zwiększeniu dochodów gminy oraz tworzeniu nowych miejsc pracy.

"Samorząd trochę przypomina grę w szachy - wyjaśnia obrazowo Stanisław Tkaczyk. - Każdy ruch ma znaczenie, wyznacza kierunek kolejnych. Wieża nie zastąpi króla, niewykorzystane okazje mijają bezpowrotnie, a czas i rzeczywistość wskazuje wszystkie potknięcia. Kierowanie samorządem nie jest proste, ale zwycięskie partie sprawiają, że rośnie apetyt na więcej i coraz lepsze ruchy prowadzące do zwycięstwa".

Z poszanowaniem oszczędnej gospodarki


W końcu na trzeciej stronie docieramy do informacji, (a raczej jej braku) odnośnie do wynagrodzenia doradcy.
Dowiadujemy się jedynie, że umowa nie przewiduje stałego miesięcznego wynagrodzenia. Za to w mniemaniu wójta, wynagrodzenie jest nie tylko zgodne z prawem, ale także korzystne dla gminy, bo ma opiewać na "niższe niż stawki rynkowe w zakresie takich usług".

Choć wciąż nie wiemy, ile, to wójt podkreśla, że jest to "wynagrodzenie z poszanowaniem oszczędnej gospodarki finansów i adekwatnie do potrzeb i celów stojących przed gminą i wójtem".

O tejże gospodarności ma świadczyć fakt, że doradca nie pobiera dodatkowych nagród, premii ani dodatków.

Samorząd a prawo do prywatności


Jedynymi osobami, które znają treść umowy i wysokość wynagrodzenia tajemniczego doradcy, są przewodniczący Rady Gminy Franciszek Plewa i zainteresowani radni. Oczywiście pod warunkiem zachowania tej informacji w tajemnicy.
Stanisław Tkaczyk powołuje się nie tylko na ustawę o ochronie danych osobowych, ale i "zasady etyki i prawa obowiązujące radnego do ochrony danych i naruszania tajemnicy".

A radnemu Błażusiakowi wójt radzi, by lepiej się zaangażował w konstrukcję i uchwalanie dobrego budżetu dla mieszkańców.

Wójt podaje jeszcze wykładnię prawną, według której nie może ujawnić danych doradcy. Jego zdaniem, wynagrodzenie może być podawane do wiadomości publicznej tylko wtedy, gdy dotyczy stanowiska zajmowanego w ramach pełnienia funkcji publicznej i w związku z podejmowaniem wiążących decyzji administracyjnych. Doradca wójta nie podejmuje takich decyzji, a jego rola ma charakter doradczy.

Wynagrodzenie doradcy ma więc być "elementem jego prawa do prywatności".

Wójt przytacza też argumenty samego doradcy, według którego "upublicznienie jego wynagrodzenia naruszyłoby jego dobra osobiste, pojawiłaby się też obawa o bezpieczeństwo jego najbliższej rodziny i jego samego".

Prawnicy wojewody nie mają wątpliwości - to nie jest tajemnica


Z pytaniem o granice prywatności w samorządowych władzach zwróciliśmy się do nadzoru prawnego wojewody małopolskiego.

Jak się dowiadujemy - nie ma mowy o tajemnicy, gdy w grę wchodzi umowa cywilnoprawna zawierana z gminą oraz dane kontrahentów tych umów. W przypadku osób fizycznych nieprowadzących działalności gospodarczej jawne jest przynajmniej jej imię i nazwisko. W takim przypadku stanowią ono informację publiczną. Także sam przedmiot takiej umowy (tj. ustalenia, jakie obowiązki ma zleceniobiorca względem zleceniodawcy) oraz wysokość wynagrodzenia przysługującego zleceniobiorcy z tytułu umowy są jawne.

Potwierdza to także kierunek zmian w przepisach prawa. Od 1 lipca 2026 r. każda jednostka sektora finansów publicznych będzie zobowiązana do prowadzenia publicznie dostępnego rejestru zawartych przez tę jednostkę umów.

"Każdemu (w tym radnemu) przysługuje prawo uzyskania tych informacji w trybie ustawy o dostępie do informacji publicznej. W razie braku udostepnienia informacji publicznej przysługuje skarga na bezczynność organu do wojewódzkiego sądu administracyjnego. W razie wydania przez wójta decyzji administracyjnej o odmowie udostępnienia informacji publicznej wnioskującemu służy prawo wniesienia odwołania do organu wyższego stopnia - samorządowego kolegium odwoławczego i następnie - w razie utrzymania w mocy decyzji organu I instancji przez organ wyższego stopnia - prawo do złożenia skargi do sądu administracyjnego na te decyzje" - dodaje w odpowiedzi na nasze pytania Maksymilian Kosowski, rzecznik prasowy Wojewody Małopolskiego.

Józef Figura
Może Cię zainteresować
komentarze
Damian20.03.2026, 17:24
a ten "tajniak" to nie Franek z Głosem Krościenka.....
Krzysiu19.03.2026, 15:12
Szanowni Państwo. Wystarczy w trybie dostępu do informacji publicznej wystąpić z zapytaniem do urzędu ile w urzędzie gminy w Krościenku zarabia się na stanowisku doradcy. Tak samo jak można wystąpić z takim samym zapytaniem w stosunku do zastępcy wójta czy skarbnika. Wpisać o jaki zakres dat chodzi - najlepiej zeszły rok i wyszczególnić poszczególne miesiące. Nie występować imiennie tylko stanowiskiem. Jaśnie oświeceni Państwo muszą na to odpowiedzieć. Jeżeli napiszą że w urzędzie nie ma takiego stanowiska to zgłosić to do instytucji które królują, np. do regionalnej izby obrachunkowej. Można również skierować sprawę do sądu o zaniechanie udostępnienia informacji publicznej bądź o bezczynność urzędnicza. Nie wiem po co taka głupia zabawa jak można to prosto załatwić.
Mieszkaniec18.03.2026, 20:15
Panie wójcie głową do góry nie patrzeć na ujadaczy wokół jechać z nimi do spodu ta ekipa przez lata trzęsła gmina ich czas się skończył i nie mogło z tym się pogodzić
Raz dwa trzy18.03.2026, 19:56
I pyk. Kolejne osiągnięcie doradcy - następna osoba odchodzi z urzędu. Powodzenia życzymy w tym cyrku. I miłej zabawy z emerytkami.
Obserwatorka18.03.2026, 08:59
Czy ktos w tej gminie analizuje akty prawne, przepisy,czy dopiero sprawdzic prawidlowosc udzielonej "nieodpowiedzi" w formie szesciostonicowej lanej wody musial dopiero redaktor Podhale 24?
Co robia ci urzednicy,ci platni doradcy ?
Do \"popiera pis\"17.03.2026, 21:34
Raczej "gwiazda pienin" miala dobry kontakt z byłym wójtem, to za jego kadencji załatwiła pieniadze z rezerwy rządu na parking koło dolnej przystanii....
Do Jasia17.03.2026, 21:33
Jasiu każdy by chciał żeby wójt szedł do przodu, ale on chyba nie wie jak przeżucić się ze wstecznego ;/
PiS popierał17.03.2026, 19:53
Wybory - to PiS popieral Tkaczyka
popatrz w historię na p24
matką chrzestną była gwiazda pienin
Jas17.03.2026, 19:09
Ta burza wokół urzędu będzie trwać dotąd aż na stołku zasiądzie ktoś z Krościenka i wtedy będzie wszystko ok.to jest największy problem bo urząd obiela osoba nie z ich miejscowości.rada dla wójta iść do przodu nie oglądać się na fejt .
Wybory17.03.2026, 17:44
PSL nie wiedział chyba kogo popierał na wójta. Koło Pieniny ma pozamiatane.
Brawo17.03.2026, 16:47
Osiągnięcia doradcy: rozpadający się ośrodek zdrowia, rozpadający się urząd, brak inwestycji, brak środków unijnych, ciągła nieobecność wójta na sesjach, zatrudnianie emerytek w urzędzie. To są te osiągnięcia.
Harnaś17.03.2026, 14:59
A ja myślałem że to czarownica z Pienin która na wichcie gminy żyje którą nie stać na mieszkanie
Observator17.03.2026, 14:24
Wypłaca publiczne środki dla tajemniczego doradcy za rzekome doradzanie /to jakaś nowość?/ bez ujawnienia danych - to nic tylko kolesiostwo jak w Krakowie. A te głupie tłumaczenia na kilku stronach papieru - to kit wciskany ludziom tak jak to robi obecny nie/rząd. Kilo kitu i mułu, a kolesie rżną na kasę podatników! Załadować na taczki i wywieźć!
nie idźcie tą drogą17.03.2026, 13:56
Podobnie jest w naszej Ochotnicy
wójt w "ciągłej" delegacji
pracownicy na zdalnych
sekretarz na szkoleniach
wójta musi zastępować pani z edukacji
to dopiero zabawa w samorząd
Mieszkaniec17.03.2026, 11:58
Tak to jest jak się utraci wpływy z gminy i ciężko się z tym pogodzić .teraz trzeba tylko robić nagonkę by wrócić ta stolek
what?!17.03.2026, 06:10
to ona tak źle doradza że boji się zemsty mieszkancó gminy, że obawia się o swoje życie??? ja piernicze...żal!!!!
Samarytanin16.03.2026, 23:02
Ciekawe czy szara eminencja wręczał razem w wójtem kwiaty kobietom na dzień kobiet, które zostały zakupione za gminna kasę. Rada niech się przyjrzy na co marnowane są pieniądze.
Łukasz16.03.2026, 21:35
Tajemniczy szpieg z krainy deszczowców od początku chodził i mieszał wszędzie gdzie się pojawił. Carramba. Ze swoim fałszywym uśmieszkiem i garbem na plecach od początku chciał zaszczuć jednych na drugich. Ale mu się nie udało. Za nasze podatki bierze pensyjkę za nic nierobienie. Dobrało się to towarzystwo do kupy Wójt - Doradca - Sekretarz - wszyscy szczują i gnębią ze złożonymi rękami w białych rękawiczkach - to trzeba mieć po prostu we krwi. Ale na szczęście karma wraca.
mieszkaniec16.03.2026, 21:08
No takiego kolesiostwa to jeszcze nie było ;/ referendum!!!
Żenada16.03.2026, 21:06
Toście se wybrali. Nawet przyjaciele i koledzy z Krakowa się od niego odcinają.
widziane z boku16.03.2026, 19:28
@ Sąsiad:
W Krościenku nie ma żadnego znanego architekta! Żadnego!
Zresztą cóż to są za wielkie sprawy w tym urzędzie do rządzenia. Przychodzą odgórnie instrukcje, z procedurami i objaśnieniami jak procedować, no i po co tu jakiś doradca? A może jeszcze siedmiu doradców, bo jeden to za mało? Niech się w urzędzie potykają jeden o drugiego. Od wzniosłości do śmieszności tylko jeden krok.
Pan wójt również jak już znalazł się w dołku to niech lepiej przynajmniej przestanie sam dalej pod sobą kopać: otóż nie ma gry bez króla, oczywiście że niewykorzystane szanse mogą okazać się lepszym a nie gorszym rozwiązaniem, nigdy nie ma tak dobrego rozwiązania żeby nie dało znaleźć się lepszego, ale trzeba umieć grać w szachy (zwycięskie partie kojarzą zawodnika z coraz to lepszym szachistą z coraz to wyższym rankingiem, ale Krościenko jakie jest każdy widzi i samo siebie nie przeskoczy, dlatego nie wiem po co te górnolotne analogie z szachami).
Obserwator16.03.2026, 18:33
To trzeba iść w ślady Krakowa. Taczki
Sąsiad16.03.2026, 17:42
Ja myślę, że jest to znany architekt z Krościenka, czytając tę wypociny Wójta, można wysnuć wniosek, że to słynny architekt jest doradcą.
Obserwatorka16.03.2026, 17:30
Przeciez tego szesciostronicowego pisma kroscienski wlodarz nie wypocil samodzielnie. Po to wlasnie zatrudniony jest doradca.
widziane z boku16.03.2026, 17:16
Czy nadal w tak małej gminie jak Krościenko jest stanowisko wicewójta?
Mieszkaniec16.03.2026, 15:07
Ryba psuje się od głowy. Przykład idzie z warszawki. Państwo z dykty i styropianu
jam to16.03.2026, 13:55
Widać wielu włodarzy ma swojego Rasputina.
Swój16.03.2026, 13:11
Wójt otacza się najlepszymi doradcami a podejmuje najgorsze decyzje, nielogiczne, nieetyczne i durne.
Ceper z Cyrhli16.03.2026, 12:36
Na przykładzie Krościenka n/Dunajcem - można stwierdzić, że "PAŃSTWO w PAŃSTWIE" funkcjonuje nadal. Żadna sensacja - Alleluiq i do przodu
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl