CZARNY DUNAJEC. Podczas wtorkowej sesji na sali obrad pojawili się mundurowi. Nie chodziło na szczęście o uspokojenie krewkich radnych. Czarnodunajeccy policjanci tradycyjnie zjawili się, by podsumować miniony rok.
Na mównicy pojawił się zarówno komendant powiatowy insp. Mirosław Strach, by pochwalić miejscowego komendanta, jak i sam asp. szt. Czesław Zahora. Szef czarnodunajeckich mundurowych przedstawił stan bezpieczeństwa na terenie największej gminy powiatu.Padło wiele liczb, w tym te obrazujące liczbę prowadzonych spraw. To między innymi 165 postępowań przygotowawczych. Liczba ta jest porównywalna do tej sprzed roku, ale wykrywalność poprawiła się z 78 do 80%.Na gorącym uczynku
Spadła liczba przestępstw kryminalnych z 75 w 2024 r. na 41 w 2025. Zdaniem miejscowego komendanta to zasługa działalności prewencyjnej, stąd mniej zgłoszonych spraw. Wykrywalność sięga 84% i utrzymała się na zbliżonym poziomie w stosunku do ubiegłego roku. Jest to wynik bardzo wysoki w skali województwa.
Wśród sukcesów, którymi pochwalił się Czesław Zahora, znalazły się między innymi: zatrzymanie na gorącym uczynku (14 lutego) sprawcy kradzieży rozbójniczej, ustalenie i zatrzymanie włamywacza w Ratułowie, złodzieja traktora we Wróblówce czy odnalezienie osoby zaginionej w Pieniążkowicach.
Spokojniej było też na ulicach, gdzie drogówka odnotowała 9 wypadków. Cieszy, że nie było ofiar śmiertelnych, choć rannych w nich było 11 osób. Liczba kolizji była identyczna jak rok wcześniej - 108, co przy dużym ruchu - jak podkreślił komendant - należy uznać za pozytywny trend.
Policjanci zatrzymali 27 pijanych kierowców, z których 6 było sprawca kolizji czy wypadku.
"Nie tylko karzemy"
Policjanci na terenie gminy wykonali 1500 patroli, wylegitymowali 5,5 tys. osób i przeprowadzili 2462 interwencje (rok wcześniej było ich 1343). Zatrzymali na gorącym uczynku 80 sprawców mniejszych czy większych wykroczeń i przestępstw, oraz 34 poszukiwanych.
Ilość wykroczeń wzrosła z 1460 do 1952, a policjanci nałożyli 445 mandatów.
- W tym przypadku zmiana jest relatywnie niewielka, rok wcześniej było ich 439, ale wynika to także stąd, że znacznie wzrosła liczba pouczeń 948 - 1439. Chciałbym podkreślić wyjątkową przychylność komendanta jak i podwładnych. Nie tylko karzemy - podkreślił Czesław Zahora. - Trochę utyskiwałem patrząc na strażaków, których wszyscy lubią. Nas niekoniecznie, ale chciałbym delikatnie zwrócić uwagę, że nie tylko karzemy....
Policjanci przeprowadzili też 125 prelekcji i szkoleń.
Były też interwencje dotyczące przemocy w rodzinie, które skutkowały między innymi 23 przypadkami założenia tzw. niebieskiej karty.
Flota, psy i straumatyzowana młodzież
Na koniec komendant komisariatu w Czarnym Dunajcu zreferował stan miejscowej floty pojazdów. Mundurowi dysponują trzema samochodami, z których dwa są mocno wyeksploatowane, a jeden został zakupiony przed rokiem dzięki wsparciu samorządu. W tym roku, dzięki dotacji z budżetu gminy zwiększonej o 20 tys. zł, uda się zakupić kolejne dwa radiowozy, dzięki czemu cały park maszynowy zostanie wymieniony na nowy.
Na koniec nie zabrakło pytań od radnych. Sebastian Chowaniec dopytywał czy policjanci nadal prowadzą w szkołach zajęcia z psami do poszukiwania narkotyków.
Jednak jak przyznał komendant, w całej Polsce takie akcje zostały zaniechane.
- Najnowsze wytyczne są takie, że przychylność dla takich działań nie wszędzie jest taka sama. Pojawiły się zarzuty o ostracyzm, traumatyzowanie młodzieży. Niestety, te nasze pieski, które pojawiają się niekiedy na imprezach otwartych, do szkół niestety już trafić nie mogą.
Postrach Piekielnika
Paweł Dziubek z kolei narzekał "w imieniu mieszkańców Piekielnika" na nieoznakowany radiowóz zakopiańskiej grupy Speed, który miałby zatrzymywać kierowców w miejscach, gdzie nie ma dużego zagrożenia. Nieoznakowane samochody nie oddziałują tak prewencyjnie jak zwykłe.
- Trudno odnieść się do ogólników. Zgadzam się, że oddziaływanie prewencyjne oznakowanego pojazdu jest wyższe. Nasze BMW w minionym roku zostały wycofane i z zastąpione nowymi samochodami. Zasada grupy polega na tym, by ścigać sprawców zagrożeń na drodze. Od prewencji są inne grupy - zauważył.
- Mieszkańców bulwersuje to, że radiowóz zatrzymuje na zakręcie, stwarza niebezpieczeństwo, prowadzi kontrole 100 metrów za obszarem zabudowanym. Niedawno kobieta na Baligówce straciła prawo jazdy na krótkim odcinku, gdzie było ograniczenie do 70, a jechała 127. Jakby to było kawałek dalej, gdzie obowiązuje 90 km/h to nie straciłaby dokumentu. Daje nam w kość ten zielony, nieoznakowany samochód. Owszem wszystko zgodne z prawem, ale może trochę inaczej - wwstawiał się za kierowcami radny.
Komendant jednak nie chciał się odnosić do konkretnego przypadku. Obiecał jedynie przekazać sugestie radnych zakopiańskim policjantom z grupy Speed.
fi/



