19.03.2026, 18:30 | czytano: 2203

Szczawnica stawia na pasterstwo. Umowy z państwowymi instytucjami podpisane

Umowa podpisana. Zdj. UMiG Szczawnica
Dzwonki, owce, oscypki i redyki to od kilku lat znaki rozpoznawcze Szczawnicy. Burmistrz miasta chce, aby pasterskie dziedzictwo stało się jeszcze silniejszym motorem napędowym regionu. Właśnie podpisał list intencyjny, który otwiera drogę do ścisłej współpracy z kluczowymi instytucjami rolniczymi i badawczymi.
Szczawnica nawiązała oficjalne partnerstwo z Agencją Restrukturyzacji i Modernizacji Rolnictwa (ARiMR), Centrum Doradztwa Rolniczego oraz Instytutem Zootechniki - Państwowym Instytutem Badawczym. Porozumienie to ma pomóc lokalnym bacom oraz przedsiębiorcom w rozwoju ich działalności, przy jednoczesnym zachowaniu tradycyjnych metod wytwarzania produktów regionalnych.

Szansa dla baców i turystyki


Współpraca z ARiMR ma wzmocnić markę szczawnickich redyków. Wiosenne i jesienne przejścia owiec przez miasto co roku przyciągają tysiące turystów. Teraz samorząd chce, aby te wydarzenia promowały region jeszcze skuteczniej w całej Polsce.

- Pokazujemy, że pasterstwo to nie skansen, a nasz potężny atut turystyczny i gospodarczy - podkreślają przedstawiciele magistratu.

Oscypek i jagnięcina jako silne marki


Kluczowym elementem porozumienia jest wsparcie dla producentów żywności. Miasto planuje intensywną promocję pienińskiego oscypka, bundzu, żętycy oraz jagnięciny. Dzięki wiedzy ekspertów z Instytutu Zootechniki oraz doradztwu rolniczemu, wytwórcy i dystrybutorzy zyskają pomoc w modernizacji produkcji. Ważne pozostaje jednak zachowanie tradycyjnych receptur i unikalnego smaku, który doceniają goście odwiedzający Pieniny.

Decyzja o zacieśnieniu współpracy zbiega się z ogłoszonym przez Organizację Narodów Zjednoczonych Międzynarodowym Rokiem Pasterstwa i Pastwisk. Dla Szczawnicy to okazja, by połączyć historię z nowoczesnym podejściem do gospodarki i turystyki.
fi/
Może Cię zainteresować
komentarze
Anna20.03.2026, 16:30
Baranów nam nie brakuje tylko owieczek za mało bo nie ma z czego robić oscypków i buncu a to owieczki dają mleko.
Olga20.03.2026, 08:13
A kiedy Szczawnica postawi na nowe drogi w nowych dzielnicach bo smymi oscypkami to miejscowi nie żyją.
jono bokio19.03.2026, 20:31
mysle ze dla kazdego z mieszkacow po owieczce ,baranow raczej nie potrzeba ...
widziane z boku19.03.2026, 19:53
Czyżby mieszkańcy mieli się teraz wszyscy, nagle i gremialnie, przerzucić z wynajmu pokoi na robienie oscypków? Pasterstwa mamy już w tej chwili nadmiarową podaż, cały pas Karpat, wszystko co na wschód od Pienin, aż do Leska i Ustrzyk przy granicy państwa.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl