22.03.2026, 17:22 | czytano: 2944

Dostałeś maila o zwrocie nadpłaty za prąd? Nie łudź się. To oszustwo. Sprawdź te rzeczy

Ilustracja: AI
Brzmi obiecująco? W końcu może komuś zdarzyło się podwójnie zapłacić za prąd. A może pomyślał, że w elektrowni pomylili się i podwójnie to zaksięgowali? I teraz zwrot. Hurra! Nic bardziej mylnego!
Na tego typu maile trzeba uważać równie mocno, jak na domniemany dar od afrykańskiego księcia, który właśnie w tobie upatrzył sobie spadkobiercę milionowej fortuny.
"W trakcie regularnej analizy płatności stwierdziliśmy, że jedna z Twoich faktur została opłacona dwukrotnie. W związku z tym na Twoim koncie powstała nadpłata, którą chcemy niezwłocznie rozliczyć" - zaczyna obiecująco nadawca maila, który właśnie dziś przyszedł na redakcyjną skrzynkę.

279,29 plus odsetki - wyczyszczą ci konto


Potem czytamy wyjaśnienie, że "zgodnie z obowiązującymi przepisami i zasadami rozliczeń przygotowaliśmy zwrot pełnej kwoty wraz z naliczonymi odsetkami".

Doskonale, radość niczym wygrana w totka.

Potem tylko przypomnienie, że "Środki zostaną przekazane bezpośrednio na wskazany rachunek bankowy po szybkim potwierdzeniu Twoich danych".

Nadawca uspokaja, że chce się tylko upewnić, że ja to ja i procedura jest w pełni bezpieczna. Wystarczy kliknąć, potwierdzić swoje dane, co nie powinno zająć więcej niż minutę.

A potem będziemy szczęśliwymi posiadaczami nadpłaty wysokości 279,29 plus odsetki sięgające 6,15 zł...

To oczywiście oszustwo. Wystarczyło sprawdzić jeden fakt: adres nadawcy. Niejaki pl3@caffebalilla.it podaje w tytule, że jest BOK PGE.
Druga sprawa - nie mamy prądu od PGE, tylko z Taurona.

Koszt naiwności


Zanim klikniesz w jakikolwiek link nadesłany mailem czy przez jakiekolwiek komunikatory, trzeba wziąć głębszy oddech i na spokojnie przyjrzeć się nadawcy.

Firmy energetyczne, banki, urzędy, a nawet policja nigdy nie proszą o podawanie haseł do bankowości elektronicznej czy numerów kart płatniczych za pośrednictwem linków w mailach. Jeśli masz wątpliwości, wystarczy zadzwonić na oficjalną infolinię swojego dostawcy prądu lub sprawdzić stan konta w oficjalnej aplikacji mobilnej.
Pamiętaj, że jedno nierozważne kliknięcie może kosztować utratę oszczędności całego życia.

Weryfikuj


Warto zastosować te zasady przy każdym odebranym mailu czy SMS-ie, który dotyczy pieniędzy:
Zasada ograniczonego zaufania: Traktuj każdą niespodziewaną wiadomość o dopłacie do paczki, fakturze czy wygranej jako potencjalne zagrożenie.

Weryfikacja u źródła: Zamiast klikać w link z maila, wpisz adres strony swojego banku lub operatora ręcznie w przeglądarce. Możesz też zadzwonić na oficjalną infolinię i zapytać o sprawę.

Stosuj gdzie tylko to możliwe logowanie dwuetapowe (2FA): To absolutna podstawa. Nawet jeśli oszust pozna twoje hasło, nie wejdzie na konto bez dodatkowego kodu z SMS-a lub powiadomienia w aplikacji bankowej.

Co zrobić, gdy już klikniesz?


Jeśli zdarzyło Ci się podać dane na podejrzanej stronie, liczy się każda sekunda. Natychmiast skontaktuj się ze swoim bankiem przez oficjalną infolinię i poproś o zablokowanie dostępów oraz kart. Poinformuj również policję o próbie oszustwa.
Pamiętaj, że czujność to Twoja najlepsza polisa ubezpieczeniowa w sieci.

Więcej informacji na temat phishingu znajdziesz na oficjalnej, rządowej stronie: " www.gov.pl"

Dwa i pół miliona euro - dla naiwnych


Mail skasowany. Nadpłaty nie odebraliśmy. Ale już w skrzynce czai się następna wiadomość:

"dr Leonard Valentinovich Blavatnik, prezes Access Industries, pisze, aby poinformowac Cie o moich zobowiazaniach filantropijnych..."

To już nie głupie dwieście złotych, ale okrągłe dwa i pół miliona "na rzecz Twojej szanownej społeczności i kraju".
Kuszące? Nic z tych rzeczy - idź do kosza panie Blavatnik.
Józef Figura
Może Cię zainteresować
komentarze
bum28.07.2026, 18:32
hahah, na kazdej stronie gdzie nie wejdziecie wszystkie firmy wykorzystuja wasze dane osobowe, wraz z tymi firmami z elektrowni.
za co22.03.2026, 18:30
hahah ,jak sami napisali,jest drogo,ale bedzie jeszcze drozej;)
Józef Pionek22.03.2026, 18:14
Tak to jest jak się swój adres mailowy na lewo i prawo podaje. Byle strona, forum, aplikacja chcą twój adres, później te dane są sprzedawane dalej lub wykradzione z danymi do logowania. Mając nasze jedno hasło złodziej otwiera nim wszystkie konta i nas szantażuje.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl