23.03.2026, 12:33 | czytano: 2341

Teatr gwarowy i klasyka na scenie. Znamy wyniki Posiadów Teatralnych na Orawie (zdjęcia)

Grand Prix wydarzenia zdobył Zespół Regionalny OwCoK z Jabłonki za spektakl "Sprzoncka". Zdj. Łukasz Sowiński
Poznaliśmy laureatów 13. Posiadów Teatralnych na Orawie. Grand Prix wydarzenia zdobył Zespół Regionalny OwCoK z Jabłonki za spektakl "Sprzoncka".
Finałowy wieczór 13. Posiadów Teatralnych na Orawie rozpoczął wójt gminy Jabłonka, który zwrócił się do artystów ze słowami uznania za ich zaangażowanie w kultywowanie tradycji teatralnej regionu. Gratulacje uczestnikom złożyła również Urszula Sroka, kierownik delegatury Małopolskiego Urzędu Wojewódzkiego w Nowym Sączu. Następnie przewodniczący komisji artystycznej odczytał protokół z obrad jury.
Grand Prix tegorocznej edycji wydarzenia otrzymał Zespół Regionalny OwCoK z Jabłonki za spektakl "Sprzoncka" w reżyserii Anny Olesińskiej. Jury przyznało nagrodę w wysokości 3.500 zł za widowisko ukazujące zapomniany zwyczaj współpracy gospodarzy oraz obrzęd związany z ostatnim dniem karnawału.

W kategorii sztuk gwarowych pierwsze miejsce zdobyła Grupa Teatralna Marusynianki z Maruszyny za spektakl "To jus nie te casy". Drugą nagrodę przyznano Kołu Gospodyń Wiejskich Frydmanianki z Frydmana za przedstawienie "Bymbniorz". Trzecie miejsce ex aequo zajęły Zespół Regionalny Spod Kicek z Mordarki za "Jaśkowe stropionie" oraz Grupa Teatralna Antonówka z Łącka za spektakl "Hanka i Jontek - miłość pod Modyniom". Wyróżnienie w tej kategorii otrzymał Zespół Regionalny Czardasz z Niedzicy za przedstawienie "Dobro nowina nie w porę".

W kategorii adaptacji i inscenizacji klasyki pierwszą nagrodę zdobył Teatr Adieu z Białki Tatrzańskiej za spektakl "Wdowy". Drugie miejsce zajęło Stowarzyszenie Miłośników Teatru w Szalowej za przedstawienie "Ostatnie oblężenie starego kawalera". Trzecią nagrodę ex aequo przyznano Orawskiej Grupie Teatralnej im. Emila Kowalczyka z Lipnicy Wielkiej za "Do paroma co się robi" oraz Amatorskiemu Zespołowi Teatralnemu im. F. Macioła ze Skomielnej Białej za spektakl "Przed wionkiem". Wyróżnienia otrzymały Grupa Teatralna Belfry z Lipnicy Wielkiej za "Serenadę" oraz Amatorski Zespół Teatralny z Wiśniowej za przedstawienie "Lykorz mimo swoje własne wole".

Komisja artystyczna zarekomendowała do udziału w 41. Międzywojewódzkim Sejmiku Wiejskich Zespołów Teatralnych w Bukowinie Tatrzańskiej spektakle "Sprzoncka", "To jus nie te casy", "Bymbniorz" oraz "Wdowy". Organizatorzy podziękowali także zespołom, które zaprezentowały swoje przedstawienia poza konkursem, w tym grupom Hyrni z Nowego Targu, Juhasi z Czarnego Dunajca, KGiGW w Kąclowej oraz Sieprawianie z Sieprawia.

r/ źródło: Orawskie Centrum Kultury w Jabłonce
Może Cię zainteresować
komentarze
Zespolan do widza26.03.2026, 08:29
Dzisiaj konkursy regionalne już dawno nie spełniają swojej roli. Często wręcz mają negatywny wpływ na kultywowanie tradycji. Nie wiem czy tak było w tym przypadku, ale często członkowie jury nawet do końca nie znając regionu przygotowują daną grupę a potem ją oceniają, czyli oceniają siebie i swoją wizje jakiegoś programu, często członkowie jury oficjalnie oceniają grupy które sami prowadzą. Jakie to jest nieetyczne zarówno od strony instruktorów, ze proszą kogoś z komisji jak i komisji, ze takie rzeczy robi. Konkursy już dawno powinny być zamienione na jakieś przeglądy i tylko omówienia. Wtedy ukróciłoby się tę patologię. W tym wypadku jeżeli zespół pokazywał zwyczaje nie ze swojego regionu. To nagroda jest skandaliczna i świadczy o niekompetencji jury.
Fachowiec24.03.2026, 18:38
Do dzisiaj na Orawie na Słowacji jest zwyczaj pochowania basów w takich miejscowościach jak Klin ,czy Zubrohlawa i innych wiem bo sam byłem na tych bardzo ciekawych obrzędach, no chyba że dla niektórych specjalistów to nie Orawa. Pomijam fakt skąd ten zwyczaj przyszedł ,ale w niektórych miejscowościach orawskich się przyjął i związku z tym jest nasz , tak samo jak strój orawski .
mądry i skromny24.03.2026, 16:54
Szukam właściwego słowa żeby skomentować komentarze które pojawiły się pod tym artykułem ale nie znajduję żadnego nie obraźliwego więc zapytam inaczej - Czy ktoś naprawdę myśli że mieszkańcy 16 wsi którzy przymierali z głodu na przednówku stworzyli jakąś unikatową kulturę? A skoro nie- to siłą rzeczy 99 procent zwyczajów, obrzędów to zapożyczenia z innych regionów Polski i Słowacji [ i było wśród nich chowanie basów [albo innego instrumentu] ]. Wydaje mi się że głównym problemem jest to że najwybitniejsi specjaliści od Orawy pochodzą z centralnej [albo Rabki czy Suwałk] Polski i to oni piszą wiersze po orawsku , oni uczą Orawców orawskiego, kultury i zwyczajów [ a tak naprawdę to są to zwykłe przegrywy nic nie znaczące i nic nie umiejące] a pani Anna jest z Lipnicy więc co ona może wiedzieć o Orawie [uwaga- ironia!].
Spisok24.03.2026, 10:54
wychodzi na to, ze komisja została wprowadzona w błąd i oszukana , że ten zespól z Jabłonki odgrzebała stary zwyczaj. Przez kogo wprowadzona w bład? czy ktoś potrafi odpowiedzieć na to pytanie.
muzealnik24.03.2026, 10:04
Dla jasności. Głowna nagroda była przyznana nie za teatralność a przywołanie dawnego zapomnianego, orawskiego!!! zwyczaju. I w tym sęk. A/ Sprzacka nie jest zapomniana, wielu o niej pisało i pisze i była wile razy przedstawiana przez orawskie zespoły B/ Pogrzeb basów nie mógł być zapomniany bo go nie było. I to powinno zakończyć dyskusję.
Merytoryczny24.03.2026, 07:45
Dobrze rozumiem, że Pani pisze, że celowo wplotła obcy Orawie zwyczaj? W sumie mnie to nie dziwi przyglądając się "wplataniu" obcych elementów w Pani pracy. Ale też w takim razie przeczy Pani sama sobie bo raz pani twierdzi że przypomina i odgrzebuje zwyczaj - co też nie jest prawdą bo sprzącka była już nieraz pokazywana i nie Pani ją wskrzesiła (jak choćby przez najważniejszą instytucję etnograficzną na Orawie - tj. Muzeum Orawski Park Etnograficzny) ale też przez innych - a za chwilę pani mówi, że to nie jest zwyczaj a jakiś zbitek regionów w formie teatralnej? hmmm... pogubiłem się
Dlaczego ?24.03.2026, 07:15
A dlaczego Pani Anna przygotowująca spektakl, który zdobył Grand Prix od lat siedzi przy omówieniach komisji wszystkich zespołów. Jakim prawem słucha uwag skierowanych tylko do zespołów? A potem wystawia sztukę i dostaje główną nagrodę? Nieetyczne? Nieuczciwe? Trochę
Do Anka24.03.2026, 06:48
świadoma forma teatralna? naprawdę nie ma tu nic do rzeczy. Sedno sprawy jest dużo ważniejsze? chodzi o źródła i o to, czym ten zwyczaj faktycznie był. Czy jest on jasno rozpoznawalny jako tradycja orawska, opisana i potwierdzona w etnografii.
Zwyczaj orawski można oczywiście opracować artystycznie, jako świadoma forma teatralna, ale jeżeli on jest orawski, inaczej wszystko się rozmywa.
To nie jest kwestia opinii, tylko wiedzy o tradycji. A ta w tym przypadku jest jednoznaczna.
Anonimowość nie ma tu znaczenia ? czasem większej odwagi wymaga powiedzenie rzeczy wprost i oparcie się na faktach, niż podpis pod słowami, które te fakty rozmywają.
Ania.23.03.2026, 22:29
Szanowny ?Merytoryczny?,
to ciekawe, jak często najmocniejsze postulaty o merytorykę pojawiają się bez podpisu. Być może to taki nowy gatunek odwagi.Kwestia ?dowodów? została już przeze mnie wyjaśniona wcześniej wystarczy uważnie przeczytać ze zrozumieniem pierwszy komentarz. Jeśli jednak pojęcie świadomej formy teatralnej pozostaje niejasne, trudno prowadzić rozmowę, która miałaby wyjść poza poziom podstawowych nieporozumień. W tym miejscu pozostawię to bez dalszego komentarza, a do merytorycznej rozmowy zapraszam na żywo z odwagą.
Z Lipnicy23.03.2026, 22:24
Do wszystkich. Nie ważne czy zgodne z regulaminem czy teatralnie najgorsze to że ktoś po latach będzie powoływał się na ten werdykt jako dowód że pogrzeb basów to Orawski zwyczaj i to jest straszne i dlatego nie można tak tęgo zostawić
Do Merytoryczny23.03.2026, 20:22
Nikt nie odpisze, bo nie ma takich źródeł. potwierdzających ?chowanie basów? na Orawie ? ani etnograficznych, ani historycznych.
To zwyczaj obcy temu regionowi i niezgodny z mentalnością oraz tradycją Orawców.Nie dopisujmy Orawie tego, czego nigdy nie miała. Jest tyle pięknych orawskich zwyczajów.
Roman23.03.2026, 18:53
Byli po prostu lepsi i pokazali to w każdym elemencie. Można się z tym nie zgadzać, można się złościć, ale wynik nie wziął się znikąd. Wygrali, bo na to zasłużyli i tyle w temacie.
Kajtek23.03.2026, 18:48
Oj, widzę że wygrana OwCOK mocno was zabolała. *** dalej może komisja się cofnie i zmieni werdykt ?
Merytoryczny23.03.2026, 17:14
Do @ania Pani Anno? proszę podać źródła dokumentujące pogrzeb basów na Orawie
Ania.23.03.2026, 16:17
Drodzy Państwo,
dowiadujemy się, że nasze przedstawienie "nie było teatrem". To cenna uwaga zwłaszcza, że zawierało aktorstwo, dramaturgię, ruch sceniczny i świadomą formę. Słyszymy też, że "to był obrzęd". Gdyby był wiernym odtworzeniem zapewne byłby "za mało teatralny". Trudno nie odnieść wrażenia, że problemem nie jest forma, lecz werdykt.Regulamin znamy. Jury również. Interpretacja sztuki jak widać bywa trudniejsza. Na szczęście teatr nie powstaje w komentarzach, tylko na scenie. I tam zostajemy. Na koniec zostawiamy to, co dla nas najważniejsze spotkanie z widzem, emocje i opowieść, która jak widać niektórych poruszyła bardziej, niż się spodziewaliśmy. Za to również dziękujemy.
obiektywnie23.03.2026, 15:26
Nie przesadzajcie, laureaci grand prix zwyczaj "sprzącki" wpletli umiejętnie w swoje przedstawienie, oprócz tej "sprzącki" były tam inne wątki, było to lekkie, zabawne i miło się oglądało, a przede wszystkim zrozumiałe od początki do końca. Niektóre grupy to kończyły tak, że nie wiadomo było, czy już klaskać ;) Nie dajmy się zwariować, wygrana wygraną ale liczy się też dobre nastawienie i dobra atmosfera, a potem miłe wspomnienia. Wszystkie grupy przygotowujące się do występów ogrom pracy wkładają w przygotowania i chwała im za to, a jury kogoś musi wybrać i zawsze znajdzie się ktoś kto tego wyboru nie akceptuje. Jedni się cieszą inni są rozczarowani, takie to życie :)
Widz23.03.2026, 14:46
Coś złego dzieje się z wszelkimi konkursami na naszym terenie. Organizatorzy powinni już dawno zorganizować spotkania z jurorami poszczególnych konkursów w celu ustalenia poważnych zasad sędziowania. Uczestniczące w konkursach grupy są skołowane. Teatr czy obrzędy?, gra teatralna czy prezentacja obrzędów. Śpiew, taniec czy aktorstwo?. No i to częste nagradzanie kilku grup jednakowymi miejscami. Wszystko staje się coraz bardziej dziwne. Coś wypadałoby z tym zrobić.
Teatralny23.03.2026, 14:12
Rozumiem to rozgoryczenie po werdykcie jury, z roku na rok jest gorzej to bardzo kontrowersyjne Gran Prix po pierwsze złamali regulamin po drugie to nie był teatr, tylko przedstawienie zwyczaju i tanców. Chyba tylko było jedno kryterium koszula bliższa ciału i tyle w tym temacie
An23.03.2026, 13:51
Rekolekcje były. Byli tam, gdzie być powinni.
Do Spisoka23.03.2026, 13:42
Gdyby to jeszcze było odtworzenie . Nie wiem czy był tan jakiś etnograf, co się zna ,ale to powinna być dyskwalifikacja, na Górnej Orawy nigdy ale to przenigdy nie było zwyczaju chowania basów, to jakiś absurd, Babia Góra i cały kościół w Orawce trzęsą sie w posadach. Hańba i wstyd.
Sumienie sceny23.03.2026, 12:45
W ogóle to niepoważna decyzja ta główna nagrodą to jeden z najsłabszych teatralnie i dramatyczne spektakli pokazali zwyczaj pogadali a potem wiązanka stylizowanego układu tańców i za to grad priksa dostali to jakieś jaja
piotrek23.03.2026, 12:40
widać po pustych miejscach na sali , że z tą kulturą przez duże K to na orawie słabiuteńko ...
Spisok23.03.2026, 12:36
Decyzja jury o przyznaniu Grand Prix za odtworzenie zwyczaju ludowego ? co zostało wprost wskazane w uzasadnieniu komisji ? jest niezrozumiała i rażąco sprzeczna z regulaminem, który jasno stanowi, że zespoły ?nie mogą prezentować inscenizacji tradycyjnych obrzędów i zwyczajów ludowych?.
Zignorowanie tego zapisu podważa wiarygodność konkursu oraz deprecjonuje wysiłek uczestników działających zgodnie z zasadami.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl