Radni z Jabłonki mieli przegłosować wniosek o zajęcie "stanowiska gminy w sprawie znaczenia rolnictwa dla wspólnoty lokalnej".
Zanim wniosek trafił pod obrady rady, zajęła się nim Komisja Skarg, Wniosków i Petycji. Jej przewodniczący Robert Kasprzak, przedstawiając wnioski z debaty, przekonywał jednak, że nie taka jest rola samorządu."Rada gminy podziela znaczenie rolnictwa dla rozwoju i dorobku kraju, a także tradycji i wartości lokalnych, ale nie widzi potrzeby zajmowania odrębnego stanowiska" - odczytał przewodniczący fragment opinii komisji. A stanowisko to, zgodnie z wnioskiem, który wpłynął do rady, miało wyrażać "solidarność z rolnikami oraz poparcie dla działań zmierzających do zapewnienia im stabilnych, uczciwych i przewidywalnych warunków funkcjonowania, poszanowania pracy rolniczej oraz równego traktowania na rynku".
Jak przekonywał przewodniczący, za kształtowanie polityki rolnej odpowiada ministerstwo rolnictwa. Samorząd uczestniczy w sprawowaniu władzy publicznej w imieniu własnym i na własną odpowiedzialność. "Nie widzi przy tym potrzeby wypowiedzi w sprawie, nie znając szczegółów ani intencji działań czy podmiotów podejmujących takie działania" - odczytał Robert Kasprzak.
I dodał na zakończenie, że stanowisko miałoby jedynie "charakter deklaratywny i symboliczny" więc i tak nie jest skutecznym narzędziem rozwiązywania problemów rolnictwa.
fi/



