27.03.2026, 16:02 | czytano: 1674

Niepewna przyszłość kupców pod Gubałówką. Najemcy z Targu Maślanego walczą o stabilność

Targ Maślany w Zakopanem / zdj. Marcin Szkodziński
Dzierżawcy stoisk handlowych na Targu Maślanym w Zakopanem alarmują, że nowa polityka czynszowa i krótkoterminowe umowy uniemożliwiają im prowadzenie działalności gospodarczej. Kupcy, którzy do tej pory funkcjonowali w oparciu o pięcioletnie kontrakty, zostali zmuszeni do podpisania umów zaledwie na rok, co przy jednoczesnej podwyżce opłat o 20 procent stawia ich w trudnej sytuacji finansowej.
Podczas sesji Rady Miasta Zakopanego w czwartek 26 marca w wolnych wnioskach wystąpili najemcy stoisk na Targu Maślanym w Zakopanem. Barbara Gut, występująca w imieniu kupców, podkreśliła, że poprzednie, pięcioletnie okresy dzierżawy dawały handlarzom niezbędną stabilność. Pozwalało to na planowanie zamówień towaru oraz inwestowanie w modernizację stoisk. Obecna sytuacja, w której umowy skrócono do 12 miesięcy, odebrała im możliwość spokojnego prowadzenia biznesu.
Według relacji handlujących, zostali oni postawieni w sytuacji bez wyjścia. Albo zaakceptują roczne umowy z wyższym o 20 proc. czynszem, albo rozpisany zostanie przetarg na dzierżawę lokali. Stało się to mimo wcześniejszych sugestii radnych, którzy wyraził zaskoczenie brakiem spójności między działaniami ZCK a stanowiskiem komisji rady, która opowiadała się za bezprzetargowym przedłużeniem umów. Zamiast tego, 3 marca ogłoszono przetarg.

Kupcy wskazują na brak przejrzystości i nierówne traktowanie, twierdząc, że innym podmiotom handlującym w bardziej intratnych lokalizacjach przedłużono umowy na korzystniejszych warunkach. Barbara Gut zaznaczyła, że dla wielu osób handel pamiątkami jest jedynym źródłem utrzymania, a codzienne utargi rzędu 200-300 zł ledwo pozwalają na przetrwanie.

- Nie wszyscy mają restauracje, wielkie domy, hotele i działki. Są też tacy, którzy utrzymują się z handlu pamiątkami. Jesteśmy bezsilni i prosimy o pomoc - mówiła Barbara Gut w imieniu wszystkich dzierżawców.

em/r
Może Cię zainteresować
komentarze
Bard28.03.2026, 23:09
O co walczą?
Biznes27.03.2026, 18:46
Chętnie wynajmę bo w Zakopanem ciężko o cokolwiek w dobrym miejscu.
A z tym utargiem 200-300zł to troszkę przegięcie.
Może to podane pod US ile wpisują w zeszycik bo wiadomo czynsze wysokie a utargi podaje się minimalne :)
Pijawka27.03.2026, 17:00
Polak ma być niepewny kolejnego dnia i żyć w lęku
Marucha27.03.2026, 16:42
Jestem za niższymi opłatami, ale stałymi kontrolami Sanepidu, bo targ to wizytówka Zakopanego. Ostatnio np. kupiłem dobry bunc, ale naciąłem się na fałszywy miód z piękną naklejką ale brakiem oznaczenia producenta. Na górze ciut miodu, dalej palony cukier.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl