Ostatnie spotkanie władz Zakopanego z przedstawicielami lokalnego biznesu, zamiast stać się platformą dialogu o wspólnej przyszłości, wywołało konsterncję. Wiceprzewodniczący Rady Miasta, Zbigniew Szczerba, nie kryje rozczarowania formą wydarzenia, zarzucając urzędnikom, że zamiast wsłuchać się w głos przedsiębiorców, skupili się na autopromocji i prezentowaniu własnych dokonań.
Głównym zarzutem pod adresem organizatorów jest sposób prowadzenia spotkania. Według zapowiedzi miało ono służyć wypracowaniu wspólnych strategii z kluczową dla miasta branżą gospodarczą. Według radnego rzeczywistość okazała się jednak inna, co dosadnie skomentował podczas sesji Rady Miasta:Samorządowiec podkreśla, że choć nagradzanie miasta jest istotne, to w obliczu wspólnych wyzwań, biznes powinien być traktowany jako partner do rozmowy, a nie statysta w wydarzeniu.
- Ważne są nagrody, ale jak spotykamy się z branżą na temat wspólnych działań, to powinni być przedmiotem spotkania - dodaje Szczerba.
e/s


