- Mamy to! - nie kryje entuzjazmu burmistrz Leszek Świder przedstawiając projekt dwóch linii tramwajowych, na które gmina pozyskała właśnie fundusze z KPO. A chodzi o niebagatelną kwotę 430 mln zł.
Negocjacje w tej sprawie trwały od połowy zeszłego roku. Oficjalnie dotyczyć miały linii autobusowych, bo nadzieje na tramwaj były niewielkie. Jednak okazało się, że udało się to, co początkowo wydawało się niemożliwe.- Przeważyły nasze argumenty dotyczące uzdrowiska i potrzeby zapewnienia naszym kuracjuszom i mieszkańcom czystego powietrza - tłumaczy burmistrz Rabki Leszek Świder. - Naszym atutem jest odnowiona właśnie linia kolejowa. Będzie ona stanowić jednocześnie kręgosłup naszej komunikacji. Po prostu istniejące torowisko będzie spełniać dwie funkcje - zarówno dla pociągów jak i tramwaju. Wystarczy tylko dodać zwrotnice w dwóch miejscach, dobudować potrzebne szyny i wszystko będzie gotowe!Tramwaje pojadą dwoma liniami - jedynka powiedzie z Chabówki do dworca kolejowego i dalej już nową nitką odbije na Słone. Dwójka połączyć ma Zabornię z Górnośląskim Centrum Rehabilitacji.
- Ta będzie stanowić już poważne wyzwanie, stąd powstanie w drugiej kolejności - tłumaczy Wiesław Wagonik, prezes powołanej właśnie miejskiej spółki Rabczańskie Tramwaje. - Największym problemem są przewyższenia. Koncepcje mamy dwie - albo wzdłuż ul. Kilińskiego poprowadzić kolej zębatą, albo wydrążyć tunel ze stacją końcową pod Siwym Dymem. Pasażerowie będą mogli dostać się do tramwaju zjeżdżając windą niemal wprost z restauracyjnej sali - zauważa gładząc się po brzuchu na myśl o słynnej kwaśnicy.
- Rabka miałaby tym samym nie tylko tramwaj, pociąg, ale i prametro - podkreśla Leszek Świder. - Kto wie, może kiedyś, tak jak w Krakowie, powstanie projekt dalszej rozbudowy kolei podziemnej? Metro mogłoby dotrzeć do Raby Wyżnej. Zainteresowany sprawą jest inwestor tamtejszej biogazowni, rodowity rabczanin - marzy włodarz Rabki.
Ta nitka miałaby też dodatkową funkcję - wzdłuż torów poprowadzono by rurę kanalizacyjną dostarczającą rabczańskie ścieki wprost do biogazowni, gdzie byłyby przetwarzane na energię zasilającą tramwaje. Te kursowałyby dzięki temu niemal bezkosztowo.
ech/
AKTUALIZACJA. Tym, którzy nie zwrócili na to uwagi wyjaśniamy, że tekst to primaaprilisowy żart.



Druga sprawa: co z tą Rabką nie tak, że akurat o niej powstają takie teksty, mimo że to prima aprilis?