ZUBRZYCA GÓRNA. W Orawskim Parku Etnograficznym przypomniano dawne zwyczaje związane z okresem Wielkanocy. Zadbali o to: Małolipnicka Rodziną Kolpinga, Gminne Centrum Kultury w Lipnicy Wielkiej, Orawska Biblioteka Publiczna w Jabłonce oraz Podhalańskie Zrzeszenie Pszczelarzy.
W Wielką Sobotę w zubrzyckim muzeum odbyło się i święcenie pokarmów, ale zaprezentowano też dawne zabawy i obrzędy - kicicki,czyli palmy z jałowcem, robienie masła w noc piątkową czy chodzenie ze "śmiertecką".Wielkanoc była też dniem wróżb. Dziewczęta po świątecznym obiedzie rzucały psom kości. Której pies porwał kość jako pierwszej, ta jako pierwsza miała wyjść za mąż. Z kolei Poniedziałek Wielkanocny zwany na Orawie jest śmigusztem, a w innych częściach Polski lanym poniedziałkiem czy śmigusem - dyngusem Na Orawie, w poniedziałek wcześnie rano kawalerzy przychodzili do domów, w których były panny na wydaniu i oblewali je wodą. Jeśli dziewczyna bardzo się opierała, zaciągano ją do potoka, gdzie nie uniknęła kąpieli w zimnej wodzie. Ilość polewacy odwiedzających dziewczynę świadczyła o tym, jak wielkim powodzeniem cieszy się we wsi.
źródło: OCK, s/ zdj. Łukasz Sowiński






















