08.04.2026, 17:36 | czytano: 6883

Centrum Nowego Targu wymiera, biznes się wyprowadza. A jaki pomysł w tej sytuacji mają władze?

Lokal do wynajęcia - to coraz częstsza treść szyldu w centrum Nowego Targu. Zdj. Józef Figura
NOWY TARG. Pobieżnie licząc, na nowego najemcę lub kupca w samym sercu miasta czeka już ponad dwadzieścia lokali. Wystarczy krótki spacer ulicami Kolejową, Kazimierza Wielkiego, Ogrodową, Długą czy Sokoła, by zapisać numery telefonów do właścicieli, którzy bezskutecznie próbują wynająć przestrzeń.

Gospodarczy boom


Cofnijmy się w czasie do przełomu lat osiemdziesiątych i dziewięćdziesiątych. To czas prawdziwego wysypu nowych, prywatnych sklepów, biur czy gabinetów. Ludzie przerabiają garaże, przedsionki, mieszkania na parterze, by wstawić witrynę i otworzyć biznes. Najczęściej sami zabierają się za prowadzenie interesu, niekiedy poszukują najemców. Czekać nie muszą długo.
- Wtedy lokale schodziły na pniu, zainteresowanie było ogromne. Czasem ludzie wynajmowali nawet piwnice na gabinety lekarskie. Każdy chciał mieć jakiś swój biznes. Najlepsze lokalizacje były w centrum miasta. Ale to już minęło. I raczej nie wróci - przyznaje Anna Łukaszka, która w Nowym Targu prowadzi jedno z najstarszych, lokalnych biur nieruchomości.

Duży może więcej


Centrum Nowego Targu od lat się zmienia. Trudno wytyczyć konkretną datę, kiedy ruszyła lawina. Handel zaczął się powoli wyprowadzać wraz z powstawaniem wielkopowierzchniowych sklepów. Leclerc, Stopiak, Dekada, Galeria Nowotarska przyciągnęły mniejszych i większych najemców, a wraz z nimi klientów. Ci zamiast krążyć po ulicach w poszukiwaniu sklepu, wolą podjechać w jedno miejsce i zrobić nie tylko zakupy spożywcze, ale i ubrać się od stóp do głów czy wyposażyć w elektronikę. Małe sklepy z odzieżą czy galanterią nie wytrzymywały też konkurencji i niemal dumpingowych cen dużych sieciówek.

Nawet lekarze ze swoimi gabinetami, niegdyś rozproszonymi po domach, suterynach i mieszkaniach w blokach przenieśli się do większych centrów jak Allmedica, Lasermed czy Medical Clinic.

Banki się trzymają, ale...


Spacerując ulicami Nowego Targu starzy mieszkańcy mogą sobie przypominać: tu był sklep spożywczy, tam księgarnia, gdzie indziej meblowy. Wymieniać można długo przy okazji wspominając po kolei, co było, co się zmieniło, co pozostało.


- Trudno dziś znaleźć najemcę. Z jednej strony ciasne, ciemne i nieremontowane lokale nie przyciągają przedsiębiorców szukających wyższych standardów. Z drugiej - ceny najmu, choć spadają, wciąż są zbyt wysokie biorąc pod uwagę możliwe ryzyko, że biznes w tym miejscu nie wypali - zauważa Anna Łukaszka, przyznając, że także dla biur nieruchomości poszukiwanie najemców wcale nie jest dziś łatwym zadaniem.

Co zostaje? Patrząc po szyldach w Rynku najlepiej mają się banki, choć tu niespodziankę zrobił Pekao. Atrakcyjną kamienicę bank sprzedał za 4 mln zł. miastu, które tworzy tu właśnie bibliotekę.

Prowadzenie restauracji też nie jest łatwym kawałkiem chleba o czym świadczy zamknięty popularny niegdyś lokal Steskala w kamienicy na rogu Szaflarskiej. Dziś witrynę "Stesa" zdobi tabliczka: na sprzedaż.

Nawet "Pijalnia Wódki i Piwa" w budynku nieopodal popłynęła w niebyt. Niestrudzenie walczą o klienta lodziarnie i pojawiające się w większej liczbie mniejsze lokale gastronomiczne.

"Rynek się skończył"


- Problem w tym, że poprzedni burmistrz przy okazji rewitalizacji rynku nie zrobił podziemnego parkingu. Teraz można już powiedzieć: "Rynek się skończył" - przekonuje nowotarski przedsiębiorca, który od października próbuje znaleźć chętnego na wynajem lokalu o powierzchni 120 metrów kwadratowych. - Druga rzecz, która dobiła tutejszy handel to galerie, a trzecia: obwodnice. Przecież wkrótce nikt do tego miasta nie będzie zajeżdżał. Chyba, że z czystej ciekawości - dodaje z kwaśną miną.

Nowotarżanin przyznaje, że telefony się zdarzają, ale większość z nich tylko po to, by podpytać jaka jest cena i warunki. Jeden, poważnie zainteresowany klient, w końcu się wycofał.

Henryk Szopiński, rodowity nowotarżanin teraz częściej przebywa w Warszawie. Od miesiąca czeka, by wynająć nowotarski lokal przy ul. Kazimierza Wielkiego. Wcześniej był tu sklep z odzieżą, ale właścicielka przeszła na emeryturę i dała sobie spokój z prowadzeniem biznesu.

- Byłem bardzo zadowolony, to była stabilna współpraca. Teraz, owszem, telefon dzwoni, choć rzadziej niż rok temu. Od czasów covidu widzę spadek zainteresowania najmem - zauważa.

Największym problemem, na który zwracają uwagę dzwoniący jest brak miejsc parkingowych oraz strefa płatnego parkowania. Klienci wolą pojechać tam, gdzie postawią samochód za darmo, czyli do galerii.


Wracamy do mieszkań!


Właścicielka kamienicy przy Długiej widząc jaka jest sytuacja - przeszła drogę odwrotną niż początkowo. Zlikwidowała sklep na parterze, a w jego miejsce na powrót przygotowała mieszkanie na wynajem, podobnie jak na pozostałych piętrach. Na brak ofert nie narzeka, a w razie czego, na nowego najemcę długo nie musi czekać.

- W latach dziewięćdziesiątych mama przerobiła to mieszkanie na sklep. Potem był tu między innymi gabinet lekarski, rehabilitacja, a nawet biuro podróży. Ale to się skończyło, mam mieszkania i to jest dobre rozwiązanie - przekonuje nowotarżanka.

Jak sama zauważa, wiele lokali obok świeci pustkami, a w szybach widnieją oferty najmu lub sprzedaży. Jednak już widzi, że coraz więcej właścicieli przerabia dawne lokale usługowe na mieszkania.

- To, co jeszcze ma tu powodzenie, to branża kosmetyczna. Wszelkiego rodzaju usługi beauty szukają odpowiedniego miejsca w centrum. Ale mają też swoje wysokie wymagania, którym nie każdy może i chce sprostać. Musi być nowocześnie - podkreśla.

Kolejny właściciel lokalu na wynajem też przyznaje, że coraz bardziej zastanawia się nad zmianą jego przeznaczenia.

- Trzeba utrzymywać niską cenę, podczas, gdy wszystko drożeje - rozkłada ręce. - To się już nie kalkuluje.

Jest problem?


Bartłomiej Garbacz, były kandydat na burmistrza, radny i sekretarz starostwa nowotarskiego przekonuje, że w łonie rady nie było rozmów na temat problemów z najmem lokali w centrum miasta.

- Ale dziękuję za sugestię, idąc do urzędu zwrócę uwagę i poddam sprawę pod dyskusję. Porozmawiam też z samymi zainteresowanymi. Jak będzie diagnoza to może uda nam się znaleźć rozwiązanie - podsumowuje krótką rozmowę i obiecuje zadzwonić jak tylko będzie miał gotowe pomysły.

Burmistrz Grzegorz Watycha przekonuje jednak, że to problem "sezonowej fali wynajmu". Zwraca także uwagę na jeszcze jeden czynnik wpływający na odpływ drobnego handlu z centrum.

- Duże markety sprawiły, że praktycznie zniknęła branża spożywcze. Proszę też zauważyć jak rośnie liczba paczkomatów. Butiki z odzieżą czy obuwiem przegrywają z handlem w sieci. Trwa trudna walka o klienta, nawet banki ją zaczynają przegrywać - przyznaje.


"Noszę się z zamiarem"


Jak przekonuje burmistrz, trudno pogodzić interesy wszystkich stron. Bo z jednej - właściciele gastronomii chcieliby pozwoleń na ogródki, wyjścia na zewnątrz. Są postulaty, by zamykać całe pierzeje Rynku dla ruchu. Z drugiej handlowcy - przeciwnie - domagają się większej ilości miejsc parkingowych i usprawnienia ruchu. To widać także na przykładzie ulicy Krzywej, która miała być deptakiem, stała się nielegalnym parkingiem, a trwają konsultacje, czy przywrócić tam ruch samochodowy.

- Dyskusja w sprawie centrum przed nami. Noszę się z zamiarem wyznaczeniem jakiejś przyszłości dla Rynku. To się będzie wiązać ze zmianą koncepcji zagospodarowania chodników, zmianą wizerunkową, by pokazać przynajmniej niektóre pierzeje bardziej jako deptaki i miejsca dla gastronomii. W Krakowie te ogródki funkcjonują cały rok z ogrzewaczami gazowymi. To też jakiś sposób na przetrwanie, ale trzeba tego klienta ściągnąć - podkreśla Grzegorz Watycha.

Zwraca on uwagę, na potrzebę dyskusji z właścicielami kamienic. Jest bowiem w Rynku duża różnorodność, jeśli chodzi o rodzaj działalności.

- Każdy walczy o przetrwanie, na pewno nie uda się zamknąć pierzei i powiedzieć: róbcie tu wszyscy gastronomię. To się nie uda. To musi być bardziej ewolucyjne - przekonuje burmistrz.

Obniżyć podatek? Tak, ale...


O ile w Rynku przedsiębiorcy radzą sobie lepiej, to gorzej wygląda sytuacja z ulicami przyległymi.
Jesienią trwała dyskusja na temat możliwości obniżenia podatku do nieruchomości. Opozycyjni radni proponowali strefowanie, by wyższe stawki obowiązywały tam, gdzie są duże galerie handlowe.

Jednak pomiędzy tymi dużymi graczami są też mali przedsiębiorcy, którzy w takiej sytuacji "oberwaliby rykoszetem". Trudne więc oszacować, w której strefie jest lepiej, a w której gorzej.

Innym pomysłem było wprowadzenie preferencyjnej, niższej stawki dla rzemieślników na przykład zegarmistrzów, szewców czy krawców. Ale dyskusja w radzie nie doprowadziła do konkretnych rozwiązań. Żaden z pomysłów nie został wprowadzony, a stawki pozostały na niezmienionym, wysokim poziomie.

Teraz burmistrz zapowiada, że dyskusja powróci podczas uchwalania przyszłorocznego budżetu.

A może pomyśleć ogólnie o obniżce podatku od nieruchomości dla wszystkich przedsiębiorców?


- To nie jest lekarstwo, bo głównym kosztem prowadzenia działalności są koszty osobowe, pracownicze - odrzuca taką propozycję Grzegorz Watycha.

***

Co można zrobić, by nie dopuścić do biznesowej śmierci centrum Nowego Targu? Przykład Krakowa pokazuje, że "pójście w turystykę" przynosi niekoniecznie oczekiwane efekty. Okolice tamtejszego Rynku praktycznie pozostają niezamieszkałe, a w kamienicach działają już głównie hotele, biura i restauracje. Oczywiście nie sposób porównywać tych dwóch miast. Nie ta skala i nie takie zainteresowanie turystów. Jednak warto pomyśleć o zjawiskach jakie zachodzą w centrum Nowego Targu zanim zmiany staną się nieodwracalne.

A jakie są Wasze pomysły na centrum Nowego Targu i małych, miejskich przedsiębiorców? Czekamy na komentarze.

Józef Figura
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
piechota08.04.2026, 21:10
A po co w ogóle turyści mieliby przyjechać do Nowego Targu? Co tu jest takiego ładnego i cennego, żeby się pchać przez Ludźmierską i szukać miejsca do parkowania? Jedna zabytkowa maszyna drukarska z fajnymi pokazami, poza tym nic. To nie jest miasto turystyczne ani punkt przesiadkowy, a centrum przestało być nawet handlowe. Obym się mylił, ale już robi się sypialnia dla emerytów i dla dojeżdżających gdzieś do pracy.
Podatnik08.04.2026, 21:09
W przyszłym roku to dopiero będzie Armageddon, pokończą się małe ZUS y , paliwo po 15 zł. VAT ile będzie ktoś wie? 25 ? Brak 800+ ETS2. Coś jeszcze zapomniałem? AA ZUS 4 tyś. NFZ bankrut. Także zamknięcie rynku nie pomoże, piwo po 20 zł? No ale ja wam premiera nie wybierałem, ani super burmistrza Watychy.
Po drugiewięcej płatnych parkingów, już jest przesada. Ludzie duet jest płacić nawet 2 zł jak chcą iść na lody. Podatek od nieruchomości masakra, także więcej i więcej podatków. Miasto ma lokale i co? Przykłady sklepików, gdzie zamiast im obniżyć czynsze to podnieśli, sklepiki padły i lokale puste. Każdy urzędnik powinien odpowiadać własnym majątkiem za źle decyzję, no ale nie w komunistycznym państwie na czele z Czarzasty m.hewhwhhwh
Bobok08.04.2026, 21:07
Handel na rynku nie ma sensu. Każdy woli markowe i tańsze sklepy niż byle co na rynku.

Jedyna szansa to brak aut j gastronomia bo taka jest tendencja. Handlu na rynku nic nie uratuje bo taki handel w małych sklepikach jak 100 lat temu odszedł do lamusa. Im szybciej to zrozumieją władze tym lepiej.
Klient08.04.2026, 21:06
Ej, ludzie, ludzie, to nie dotyczy tylko Nowego Targu. Otwórzcie jeszcze jedną Biedronkę, Liedla i tam kupujcie, to nic naszego nie zostanie.
Bobok08.04.2026, 21:05
Handel na rynku nie ma sensu. Każdy woli markowe i tańsze sklepy niż byle co na rynku.

Jedyna szansa to brak aut j gastronomia bo taka jest tendencja. Handlu na rynku nic nie uratuje bo taki handel w małych sklepikach jak 100 lat temu odszedł do lamusa. Im szybciej to zrozumieją władze tym lepiej.
Greg08.04.2026, 21:01
Pamiętajcie jeszcze o Zydach, pomału będą się zjezdzać i skupować te kamienice lub przejmować na mocy jakiejś spec ustawy na szybko przegłosowanej w sejmie.
Prawda08.04.2026, 20:59
Rynek przestał być jak dawno temu miejscem jarmarku, przestał być dworcem PKS i przestanie być miejscem handlu.

Rynek zamknąć dla aut, posadzić drzewa i postawić na gastronomię bo ta ma rację bytu na rynku. Niech powstaną ogródki, niech się stanie miejscem spotkań.

Mamy średniowieczny rynek, może być pięknym miejscem robiąc porządną rewitalizację! Handel tam i tak padnie, bo tamtejsze sklepy nie dość że drogie to nic ciekawego nie oferują oprócz chińszczyzny
Podatnik08.04.2026, 20:59
W przyszłym roku to dopiero będzie Armageddon, pokończą się małe ZUS y , paliwo po 15 zł. VAT ile będzie ktoś wie? 25 ? Brak 800+ ETS2. Coś jeszcze zapomniałem? AA ZUS 4 tyś. NFZ bankrut. Także zamknięcie rynku nie pomoże, piwo po 20 zł? No ale ja wam premiera nie wybierałem, ani super burmistrza Watychy.
AyWay08.04.2026, 20:54
Tragiczny błąd był kilkanaście lat temu! Trzeba było pod całym rynkiem zrobić parking, usprawnić ruch tak , aby wjazd i wyjazd był bezkolizyjny z innymi przecznicami. Ale pamiętamy wszyscy jaki był sprzeciw. Najwięcej opozycjonistów było w śród osób mieszkających na stałe w Śródmieściu. I oni dziś nawet się cieszą z zaistniałej sytuacji bo mają większy spokój.
staszek08.04.2026, 20:39
lokal Steskala gdzie można było tanio zjeść załatwił właściciel żądając horendalnego czynszu!
Skinheads 6908.04.2026, 20:30
Nie rozumiem problemu.Te badziewne plyty zerwac z rynku i zasadzic pelno drzew tak jak zrobilo to Gniezno.Ale nie Watycha woli wycinac wszystko co zielone.
Miasto bez atrakcji08.04.2026, 20:27
Przenieść dzień bata do rynku.Oblozenie gwarantowane przez 365dni w roku 24h/24...
Turysta08.04.2026, 20:26
I bardzo dobrze
Były przestarzałe i smierdzace i oczywiście zamknięte już o 16 -17
Więc o co chodzi
Sami na to zapracowsli
Krzysiek08.04.2026, 20:24
Na rynku nic się nie dzieje, i nic nie przyciągnie klienta,nawet słynne lody już to nie to samo,smak gorszy i cena !!!A tak więcej, dziurawe drogi,płatny parking..... Żadnych porządnych sklepów bo wszystko się wyniosło do galerii albo ludzie kupują przez internet bo taniej!! A nasz burmistrz i rada miasta zero pomysłu na rynek i caly Nowy Targ ;(
zygzak08.04.2026, 20:13
Władza nie ma żadnego pomysłu od lat na rozwój miasta. To widać na każdym kroku. Gdyby było inaczej Nowy Targ by się rozwijał, a nie zwijał. A będzie jeszcze gorzej, bo tutaj pomysł na nicnierobienie mają zawsze przed wyborami i jeden dzień później,i oby przetrwać do końca kadencji, a mieszkańcy niech płacą i płaczą...
klara08.04.2026, 20:04
Mad Max co ty gadasz ? burmistrz ma wpłynąć, żeby właściciele kamienic mieli pomysł na swoją własność ? ale się ubawiłam. Jakoś właściciele Dekady czy CH Stopiak nie czekali na to, aż burmistrz wymyśli im pomysł na biznes. Najwięcej zostawia młodzież pieniędzy to trzeba szukać pomysłu dla nich. Szkoda mi takiej małej klimatycznej kawiarenki Luny z Krzywej, reszta lokali upadło i wcale mnie nie dziwi. Np w upadłej kawiarni dostałam borówki nie umyte, w upadłym sklepie Pani za ladą była taka niemiła, że więcej tam nie poszłam itd itd. Wielu najemców mówi, że ceny z kosmosu. Jedyne co można zrobić ze strony władz to w końcu jakiś pomysł na Sokoł. Prawdziwy Młodzieżowy Dom Kultury a nie jakieś PCK. Mlodzież przyjdzie na zajęcia po drodze coś kupi. A tak jak nie ma szkoły w Rynku to i młodzieży brak
xxx08.04.2026, 19:56
Przywrócić reklamy jak dawniej
Kupiec z dziada pradziada08.04.2026, 19:49
Najgorsze jest to, że kupcy uwierzyli w Watychę i na niego głosowali a on zabija handel w mieście. wpuszcza obce markety a na sprzedaży i wynajmie dziełek zarabiają swojaki. 10 lat i facet nawet handel potrafił położyć na łopatki. To miasto wg jego wizji ma pełnić rolę służebną dla gmin turystycznych. Oczyszczać ścieki i gromadzić odpady a turystyka jest przez Watychę skutecznie blokowana. Gdzie obiecany wyciąg narciarski? Przecież zastępcą jest były prezes stacji narciarskiej. Ciekawe rzeczy się w tym mieście dzieją.
Zabas08.04.2026, 19:47
Kto tam przyjdzie prowadzić biznes.?najem wysoki,zusy wysokie,podatki do US,kasy miasta,dostawcę opłacić,auta nie ma gdzie postawić.wszystko zabił brak parkingu .od tego czasu jest równia pochyla,ile aut stało w soboty piątki wieczorem przed rewitalizacja,cały parking.to miejsce umarło bezpowrotnie kawiarnie,kawiarenki nic nie dadzą bo kto do nich przyjdzie ile kosztuje zaadoptowanie pomieszczeń pod gastronomię,.kto się odważy na taką inwestycję wieje pesymizmem,ale przynajmniej według mnie miejsce to ma lata najlepsze za sobą.brak parkingu przesadził o wszystkim,oraz znak czasu jakim są galerie handlowe.bedzie takie małe detroit jak w USA,albo polonijna dzielnica jak w Chicago,gdzie są puste witryny,z napisem to rent,albo for sale
.
PasterzPPP08.04.2026, 19:25
W artykule padło, że w Krakowie jest rynek zamknięty dla pojazdów. A ja odwrócę pytanie, gdzie poza zapóźnionym Nowym Targiem jeszcze się jeździ po rynku? Rybnik, Wodzisław Śląski, Żory nawet Jastrzębie Zdrój które rynku nie ma wydzieliło z ruchu ulicę Zdrojową. Napiszcie gdzie jeździcie po Polsce, ktoś jeszcze widział przejezdny rynek???
CENTRUM08.04.2026, 19:21
rozwiązaniem UMNT jest skuteczne podnoszenie podatku od wynajmu pod lokal gospodarczy.....
Auto08.04.2026, 19:21
Sama tzw władza jest sobie sama winna. Klepali plany zagospodarowania przestrzennego tak żeby niektórzy mieli super. Tyle tych galerii przez to na tworzyli to tam teraz walą drzwiami i oknami pomimo że tam nic ciekawego nie ma a większość to zachodni chłam.
Obiektywny08.04.2026, 19:19
Ciekawe dlaczego stoja puste?może cena wynajmu brana z sufitu daje taki efekt i nie dziwota że tak jest i lepiej nie będzie.
Mad Max08.04.2026, 19:13
Pan burmistrz rzadzi tyle lat i nadal bez wizji na rynek,a co dopiero na caly N.T?!Za 10 lat sztuczna inteligencja wykasuje 40% znanych zawodów.I co dalej jak zagospodarować tych bezrobotnych ludzi?!I nie chodzi tylko o mieszkańców N.T ale i okolicznych miejscowości, ktorzy u siebie nie mogą liczyć na pracę. Władze bez marzeń co można zrobic by poprawić sytuację w królewskim mieście. Prosze sie wczytać w tekt,wypowiedz Pana Garbacza i Pana burmistrza moim zdaniem swiadczy o braku totalnej wizji i zrozumienia spraw bieżących a co dopiero wizji przyszłości dla miasta.
Rynek Ryneczek08.04.2026, 19:13
niestety takie czasy, że większość ludzi kupuje przez internet ciężko konkurować z portalami modowymi. Duża część klienteli odpłynęła do centrów handlowych. A niestety część sprzedawców, właścicieli nieruchomości, sami sobie zaszkodzili. Ciężko było zakupiony towar reklamować, oddać jak było uszkodzone, w sklepach sieciowych żaden problem. Przez całe lata marża na ubrania była ogromną. Z jednego sklepu cała rodzina była w stanie się utrzymać. Za najem własciciele też chcieli kosmiczne pieniądze. Podatek od nieruchomości to przy 100m2 ok 3 tys złotych rocznie a za wynajem trzeba było lokalu płacić 3 tys ale miesięcznie, to jak obniżenie podatku spowoduje konkurencyjność najmów? Właściciele najczęściej przejadali zyski z tych kamienic a nie inwestowali w te budynki, to z biegiem lat stały sie stare i brzydkie. Jak ktoś ma dobry towar i pyszne jedzenie to widać utrzymuje się w Rynku czy na Waksmundzkiej czy Katarzyny.Najbardziej znana kawiarnia też na brak klienteli nie narzeka, bo ciężko o stolik. To własciciele kamienic muszą myśleć co z tym fantem zrobić a nie organy administracji. Bo jak sie chce zarobić już teraz trzeba wymyślić coś unikatowego, czegoś czego nie ma i nie da sie zamówić przez internet. Czego ludziom brakuje w takim Rynku ? Powodzenia życzę w kreatywności;) , bo mamy fajny Rynek ale brak kreatywności właścicieli kamienic;). Jedyne co mogłyby pobudzić organy administracji to jakby w koncu coś działo sie w Sokole. Nic tam się za dużo nie dzieje, młodzieży nie widać to i nic ta młodzież nie kupuje. A Sokół należy do starostwa zatem do dzieła Panie Bartłomieju Garbacz. Może jakiś festiwal przyciągający młodzieży?? Wtedy będą szukać picia i jedzenia hehw
PasterzPPP08.04.2026, 19:12
Po pierwsze primo, najważniejsze nie porównujmy się z Krakowem. Nie ta liczba ludności nie ta liczba turystów. Porównanie bez sensu.
lb08.04.2026, 19:11
nie da się zjeść ciastko i mieć ciastko. ludzie z centrum chcą wyprowadzenia ruchu, płatnego parkowania, zamkniętych ulic, a jednocześnie mieć ruch, klientów, itd. to nie rynek w Krakowie, nawet jeśli go tak "ślicznie" zabetonowano. ujmę to inaczej - sami sobie narobiliście.
kawka08.04.2026, 19:08
Standard tych lokali jest opłakany i przestarzały. Wąskie wejścia, ciasne korytarze, zaniedbane, nie sprzątanie, słabo oświetlone. To zniechęca najemców i ich klientów i fatalnie rokuje dla każdej działalności. Trzeba zwiększać pomieszczenia, remontować regularnie i dbać o swoje mienie. Natomiast podejście wynajmujących jest takie, że najemca ma płacić i nie narzekać. Zgłaszane problemy czy usterki są ignorowane i ... jak się nie podoba to się wynieś. Trzeba zrozumieć, że najemca to ktoś kto ci płaci - i za tę zapłatę ma prawo do standardu jak na początku najmu a tu po kilku latach poziom świadczeń ze strony wynajmujących jest coraz niższy ale czynsz jest podnoszony regularnie. Winne też są źle konstruowane umowy najmu, które powinny dokładnie określać jakie konsekwencje finansowe (obniżka czynszu) ponosi wynajmujący za zaniedbania swoich obowiązków względem najemców. I w jakim trybie i na jakiej podstawie można podnosić czynsz . To temat rzeka, nie da się wszystkiego spisać w takim krótkim komenatarzu. Sposobem jest też ustalenie miejskich stawek (po sprawdzeniu standardu, położenia, dostępu itd. dla wszystkich lokali w danej strefie miejskiej, wtedy najemca nie będzie zaskakiwany dodatkowymi kosztami i będzie się czuł bezpiecznie, a wtedy będzie najmował przez długi okres.
Ja08.04.2026, 19:00
Moim zdaniem największy problem brak parkingów. Jak mam przyjechać martwić się gdzie zaparkuje płacić za to i iść do rynku to wolę zrobić na komórce zakupy które za darmo przyjdą do domu
konrad nowak08.04.2026, 18:51
A więc, od końca...
1. Zamknięcie Rynku dla samochodów (ergo likwidacja parkingu), to, moim zdaniem gwóźdź do trumny dla tamtejszych sklepów i gastronomii. A którędy te wszystkie pojazdy miałyby jeździć?
2. Przez wiele lat, posiadanie jakiegokolwiek lokalu w Rynku i w okolicach, było kurą znoszącą złote jaja. Ale było i się kończy. Świat się zmienia. Właściciele tych lokali mają, moim zdaniem, dwie możliwości: obniżyć oczekiwania finansowe (może mniejszą łyżką, a stale?), albo... ? czekać...? A nuż świat się cofnie i dawna prosperita wróci?
Powodzenia dla wszystkich.
Entek08.04.2026, 18:46
Będzie to co na zachodzie.Cały handel z rynku przeniesie się do galerii a w rynku zostaną kawiarnie i lodziarnie.Takie czasy.
Pan samochodzik08.04.2026, 18:45
Nowe strefy parkowania haha
Błąd08.04.2026, 18:40
Nie PKO a Pekao ;)
Mieszkaniec08.04.2026, 18:23
Odkąd został przeniesiony jarmark z bereków ludzi w centrum coraz mniej. Do tego brak konkretnego parkingu w rynku oraz marekty i taki mamy efekt.

Nic się samo nie dzieje...
Jozin z Bereki08.04.2026, 18:22
Sezonowy to jest Grzesiu . Centrum już od paru ładnych lat upada .
Karaluch08.04.2026, 18:16
Tak czy siak za sklep lub mieszkanie właściciele wołają sobie kosmiczne ceny
pan z W08.04.2026, 18:04
Miasto robi platne parkingi a miastowi na bezrobocie
Pikuś08.04.2026, 17:56
Bardzo dobrze, że tak się stało, mnie takie łatwe pieniądze zawsze omijały więc i wy teraz macie to samo co i ja!
Auto08.04.2026, 17:56
Sama tzw władza jest sobie sama winna. Klepali plany zagospodarowania przestrzennego tak żeby niektórzy mieli super. Tyle tych galerii przez to na tworzyli to tam teraz walą drzwiami i oknami pomimo że tam nic ciekawego nie ma a większość to zachodni chłam.
Jan08.04.2026, 17:53
Niech obniżą ceny to będą mieli najemców ale nie za taką cenę to nie jest Kraków
mądry i skromny08.04.2026, 17:50
Zalesić.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl