Ciężki i mokry śnieg, który spadł końcem marca i początkiem kwietnia tworząc warstwę kilkudziesięciu centymetrów położył wiele krokusów. Chociaż próbują się podnieść wraz z ustępującym śniegiem, to wiele z nich wygląda fatalnie.
Kilkudziesięcio-centymetrowa warstwa ciężkiego śniegu zrobiła swoje. Krokusy, które licznie pojawiły się na Podhalu zostały zgniecione pod naporem śniegu. Teraz, gdy zima zaczyna ustępować, spod śniegu wyłania się przykry obraz zgniecionych fioletowych kwiatów. Synoptycy zapowiadają, że to nie koniec opadów. Jeszcze w tym tygodniu temperatura ma spaść poniżej zera i ponownie zrobi się biało.
e/r



























