21-letni Filip W. spędzi w więzieniu niespełna trzy lata za ataki na dwie małoletnie dziewczynki. Choć początkowy wyrok był niewiele surowszy, Sąd Apelacyjny zdecydował o jego złagodzeniu.
Do zdarzenia doszło przed rokiem, 12 lutego w Rabce. Było tuż przed 8 rano, gdy na wąskiej ścieżce wiodącej skarpą nieopodal stadionu, tuż obok pustostanu młody mężczyzna zaatakował idącą do szkoły 13-latkę. Przewrócił dziewczynkę, a potem bijąc i przyduszając ją, miał próbować ją zgwałcić. Ta jednak skutecznie broniła się przed napastnikiem, krzycząc, wzywała pomocy. Ostatecznie agresor uciekł.Pokrzywdzona została przewieziona do szpitala w Nowym Targu, szczęśliwie doznane przez nią obrażenia okazały się powierzchowne, więc po badaniach wróciła do domu. Jeszcze tego samego dnia, między innymi dzięki nagraniom z domowego monitoringu policja zatrzymała sprawcę ataku w jego mieszkaniu.Podczas śledztwa policjanci ustalili, że Filip W. kilka miesięcy wcześniej zaatakował także inną małoletnią. Także i w tym przypadku doszło do ataku, gdy dziewczynka szła do szkoły. Wówczas wszystko skończyło się na przewróceniu i przyduszaniu 15-latki. Także i tamtym razem, poza podbiegnięciami krwawymi rąk i ramienia, małoletnia nie doznała poważnych obrażeń.
Filip W. nie przyznał się do zarzutów. Początkowo sąd skazał go na 3 lata więzienia, ale po odwołaniu sąd apelacyjny skrócił karę.
Jak informuje Tomasz Szymański, rzecznik prasowy Sądu Apelacyjnego w Krakowie, uznano, że oskarżony usiłował doprowadzić małoletnią pokrzywdzoną poniżej lat 15 do poddania się innej czynności seksualnej. W konsekwencji obniżył więc wymierzoną za ten czyn karę pozbawienia wolności do 2 lat i 8 miesięcy. W sumie za obydwa przestępstwa orzekł łączną karę 2 i 10 miesięcy pozbawienia wolności.
Wyrok Sądu Apelacyjnego w Krakowie jest prawomocny.
fi/



