Nowotarżanie spotkali się w sobotni wieczór, by wspólnie wspomnieć ofiary Zbrodni Katyńskiej i Tragedii Smoleńskiej.
Uroczystości, przygotowała Nowotarska Grupa Mieszkańców "Pamięć" oraz Podhalańska Grupa Rekonstrukcji Historycznych "Błyskawica". Obchody rocznic tragicznych wydarzeń rozpoczęto mszą świętą w kościele św. Katarzyny w Nowym Targu. Uroczystości przewodniczył ks. Władysław Zązel. Potem zebrani, wraz z pocztami sztandarowymi, udali się pod pobliski Krzyż Katyński. Najpierw odśpiewano hymn Polski, a potem głos zabrała posłanka Anna Paluch i wicestarosta powiatu nowotarskiego Robert Furca. Przypomnieli historię wspominanych wydarzeń, akcentując na potrzebę pamięci o ofiarach. Posłanka, wspominając wydarzenia z kwietnia 2010 roku, nie szczędziła stanowczych słów.
- Te 96. osób zginęło nad Smoleńskiem w katastrofie, którą możemy bez kozery nazwać zamachem i ja to powiem. Każdy, kto się uczy fizyki powinien się zastanowić, skąd wzięła się energia, która rozerwała stutonowy samolot, zabiła wszystkich pasażerów i rozrzuciła jego szczątki na kilkuset metrach. Każdy, kto się uczy fizyki, mechaniki to powinien wiedzieć, że brzoza żadnego skrzydła nie może uszkodzić - mówiła posłanka, Anna Paluch.
- Dziękuję przede wszystkim za to, że jesteśmy tutaj razem i pamiętamy. Cześć, chwała i pamięć tym wszystkim, którzy polegli. Będąc tutaj podpisujemy się pod tym, że będziemy pamiętać w następnych latach, o tych osobach, które zginęły w lesie katyńskim i o tych, które zginęły nad Smoleńskiej, lecąc na uroczystości związane właśnie z ludobójstwem NKWD na oficerach polskich - mówił Robert Furca.
Po przemówieniach przyszedł czas na odczytanie Apelu Poległych. Po nim delegacje złożyły wiązanki i znicze pod Krzyżem Katyńskim.
ip/











































































































































