Sąd Rejonowy w Zakopanem nie uwzględnił zażalenia Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt (KSOZ) na umorzenie przez Prokuraturę dochodzenia ws. śmierci psa, który wypadł z kolejki krzesełkowej na Polanie Szymoszkowej. Obrońcy praw zwierząt decyzję komentują jako skandaliczną.
Do wypadku na wyciągu krzesełkowym Polany Szymoszkowej doszło 27 lipca 2024 roku. Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych widać psa, który sam wjeżdżał na kanapie. W pewnym momencie zwierzę zeskakuje z dużej wysokości, a na nagraniu słychać przeraźliwy skowyt. Jak się później okazała zwierzę z powodu licznych obrażeń zostało uśpione.Sprawa trafiła do prokuratury, która zakwalifikowała zdarzenie jako "nieszczęśliwy wypadek". Obrońcy praw zwierząt domagali się surowszego potraktowania właściciela psa, który wjeżdżał na innej kanapie wyciągiem nie sprawując prawidłowego nadzoru nad zwierzęciem. Prokurator odmówił jednak wszczęcia postępowania. Na tą decyzję wpłynęła skarga, którą rozpatrzył Sąd Rejonowy w Zakopanem. Sąd jednak podtrzymał decyzję prokuratury.- Postanowienie sądu jest moim zdaniem skandaliczne i stanowi promocję traktowania zwierząt jak rzeczy. To zielone światło dla zachowań zupełnie nieodpowiedzialnych, a w istocie do znęcania się nad zwierzętami, na które nigdy nie będzie naszej zgody - stwierdza Agnieszka Wypych, prezes Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt.
W postanowieniu Sądu Rejonowego w Zakopanem całe zdarzenie opisane zostało jako "nieszczęśliwy wypadek", a w sprawie nie dopatrzono się znamion czynu zabronionego. Na korzyść właściciela czworonoga przemawia fakt zabrania po wypadku psa do weterynarza celem pomocy. Obrońcy praw zwierząt wskazują jednak, że zwierzę zgodnie z regulaminem środka nie powinno w ogóle znajdować się na wyciągu, a tym bardziej bez odpowiedniego nadzoru.
e/r



