15.04.2026, 10:12 | czytano: 4075

Koniec śledztwa ws. śmierci psa, który zeskoczył z kolejki na Szymoszkowej. "Postanowienie sądu jest skandaliczne"

Kadr z filmu
Sąd Rejonowy w Zakopanem nie uwzględnił zażalenia Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt (KSOZ) na umorzenie przez Prokuraturę dochodzenia ws. śmierci psa, który wypadł z kolejki krzesełkowej na Polanie Szymoszkowej. Obrońcy praw zwierząt decyzję komentują jako skandaliczną.
Do wypadku na wyciągu krzesełkowym Polany Szymoszkowej doszło 27 lipca 2024 roku. Na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych widać psa, który sam wjeżdżał na kanapie. W pewnym momencie zwierzę zeskakuje z dużej wysokości, a na nagraniu słychać przeraźliwy skowyt. Jak się później okazała zwierzę z powodu licznych obrażeń zostało uśpione.
Sprawa trafiła do prokuratury, która zakwalifikowała zdarzenie jako "nieszczęśliwy wypadek". Obrońcy praw zwierząt domagali się surowszego potraktowania właściciela psa, który wjeżdżał na innej kanapie wyciągiem nie sprawując prawidłowego nadzoru nad zwierzęciem. Prokurator odmówił jednak wszczęcia postępowania. Na tą decyzję wpłynęła skarga, którą rozpatrzył Sąd Rejonowy w Zakopanem. Sąd jednak podtrzymał decyzję prokuratury.

- Postanowienie sądu jest moim zdaniem skandaliczne i stanowi promocję traktowania zwierząt jak rzeczy. To zielone światło dla zachowań zupełnie nieodpowiedzialnych, a w istocie do znęcania się nad zwierzętami, na które nigdy nie będzie naszej zgody - stwierdza Agnieszka Wypych, prezes Krakowskiego Stowarzyszenia Obrony Zwierząt.

W postanowieniu Sądu Rejonowego w Zakopanem całe zdarzenie opisane zostało jako "nieszczęśliwy wypadek", a w sprawie nie dopatrzono się znamion czynu zabronionego. Na korzyść właściciela czworonoga przemawia fakt zabrania po wypadku psa do weterynarza celem pomocy. Obrońcy praw zwierząt wskazują jednak, że zwierzę zgodnie z regulaminem środka nie powinno w ogóle znajdować się na wyciągu, a tym bardziej bez odpowiedniego nadzoru.

e/r
Może Cię zainteresować
komentarze
Właściciel psa/kota/kozy/barana/...16.04.2026, 18:53
Bardzo dobrze! Uwalić te zakichane towarzystwa rzekomej obrony zwierząt. To ściema i wyłudzanie kasy, robienie g...oburzy z niczego, a za tym wyłudzanie kolejnej kasy. Nic tylko kasa i kasa!!!
Lalun15.04.2026, 21:28
Pan pewnie z partii wiodącej,za dużo tych afer.
Osiol15.04.2026, 18:30
O co ten krzyk z pobieznego spojrzenia,, psiedzko"mialo bilet bo usiadło, nadto regulamin nie zabraniał to pojechało psiedzko
To za co wyrok tylko wypadek. Przecież mógł wysiąść na górze i wtedy by wszyscy z zachwytem bili brawa psiedzku celebrycie.
pomyśl zanim coś chlapniesz15.04.2026, 16:48
Nieodpowiedzialni sędziowie! Skoro w takich sprawach są nieobiektywni , to jak zachowają się w o wiele poważniejszych sprawach ? Sądownictwo i wymiar sprawiedliwości to dramat !
N@jr4d15.04.2026, 15:42
Sąd uznał o za nieszczęśliwy wypadek. Pies zeskoczył i się poturbował do tego stopnia, że trzeba było go uśpić. To niby co to było? Morderstwo? Jesteście normalni?
Ja15.04.2026, 15:15
Jak nie jestem za tymi obrońcami zwierząt to w tym przypadku przyznaję im rację. Jak ten *** nie przewidział że pies spadnie lub skoczy z krzesełka. Po co go tam w ogóle zabierał! Łaski nie robi że zabrał zwierzę do weterynarza!
Prawo i Sowieci15.04.2026, 14:26
Ja sie pytam kto tu jest chory i kogo trzeba leczyć.
Zwierzolub15.04.2026, 14:11
Mamy "neo" sędziów i "pato" sędziów.
PiterQ15.04.2026, 13:49
@ zpodhalanskiej: 100% right, ale właśnie w taki sposób tego rodzaju towarzystwa starają się o pogłos.
wodnik szuwarek15.04.2026, 13:22
Komentujący jesteście bez serc nie nazwę was nawet ludżmi- zwierzęta też czują!
KO15.04.2026, 12:27
Ratujcie lepiej te Psy co jeszcze żyją w kłodzku! Panie prezesie stowarzyszenia z Krakowa!
zadzwońcie po milicję15.04.2026, 12:08
Nie czas płakać nad psieckiem, kiedy trzeba ratować żaby.
Góralka krótofalarka15.04.2026, 11:58
Kiedyś czytałem książke o psie który jeździł koleją ale to też się smutno skończyło
Anka15.04.2026, 11:34
Nareszcie powiew normalności.
jan15.04.2026, 11:19
SUPER !
wicek15.04.2026, 11:15
Przed wojną było normalne prawo: Psiarczyk zatrudniony w urzędzie wyłapywał wszystkie psy spuszczone z łańcucha lub smyczy zabierał do schroniska a właściciel miał 2 tygodnie na wykupienie psa a jak się nie zgłosił mógł go sprzedać lub zutylizować.
zpodhalanskiej15.04.2026, 10:39
Czlowiek by wypadł nie robili by takiej afery
/.../
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl