Zła sytuacja finansowa w Narodowym Funduszu Zdrowia może mieć duży wpływ na sytuację Podhalańskiego Szpitala Specjalistycznego w Nowym Targu. Dyrektor szpitala Marek Wierzba obawia się kłopotów finansowych i zapowiada trudne decyzje.
Chodzi o podstawowe badania diagnostyczne. Placówka, jak wyjaśnia dyrektor Wierzba, wykonała w ciągu pierwszych trzech miesięcy tego roku 207 gastroskopii w trybie planowym, na które jest zapewnione finansowanie NZF i dodatkowo 75, które są nadwykonaniami. I kolejno: kolonoskopia - 165 planowych, 76 - nadwykonania; tomografia komputerowa - 204 z gwarantowanym finansowaniem i 164 nadwykonania; rezonans magnetyczny - 332 finansowane przez NFZ i 71 wykonane poza planem NZF. - To są badania, które decydują o tym, jakie badania wdrożyć, żeby ratować zdrowie i życie pacjentów. Tymczasem, teoretycznie, nie powinniśmy robić badań poza ustalony limit, bo według zapowiedzi NFZ i Ministerstwa Zdrowia te nadwykonania będą płacone tylko w 50%. W naszym przypadku, jak policzyłem, będzie odznaczało brak w kwocie 500 tys. z na kwartał. To daje 2 mln zł straty na nadwykonaniach w ciągu roku, tylko na wykonywaniu czterech podstawowych badań diagnostycznych - wylicza Marek Wierzba. Jak dodaje, w najbliższym czasie, w porozumieniu z władzami powiatu, będzie musiał podjąć bardzo trudne i być może bolesne decyzje, czy robić dodatkowe badania, za które NFZ ma płacić tylko połowę i świadomie działać w kierunku pogorszenia sytuacji finansowej szpitala, czy nie robić, trzymać się limitów NFZ, ale ze szkodą dla pacjentów.
- Ubolewam nad tym, że wobec konieczności takich decyzji stoimy - mówi na nagraniu opublikowanym w mediach społecznościowych.
r/



