19.04.2026, 10:57 | czytano: 15386

Burmistrz odmówił radnemu udzielenia informacji powołując się na tajemnice przedsiębiorstwa. SKO uznało, że burmistrz nie ma racji

Burmistrza Grzegorz Watycha i radny Marcin Jagła / zdj. Podhale24
NOWY TARG. "Dziś pytanie nie brzmi już, czy burmistrz popełnia błędy. Pytanie brzmi, dlaczego mimo kolejnych rozstrzygnięć sądów i organów nadzorczych nadal działa w ten sam sposób" - tak radny Marcin Jagła komentuje decyzję Samorządowego Kolegium Odwoławczego odnośnie odmowy burmistrza udzielenia informacji o szczegółach zawartej przez samorządy umowy wykonania magistrali ciepłowniczej między Szaflarami, a Nowym Targiem.
W lutym ub. roku radny Jagła złożył wniosek o przesłanie na adres mejlowy skanu umowy partnerskiej zawartej w październiku 2016 r w sprawie budowy geotermalne magistrali ciepłowniczej Nowy Targ - Szaflary wraz z ewentualnymi późniejszymi aneksami. Wniosek uzasadnił "wypełnianiem mandatu radnego". Burmistrz odmówił udostępnienia informacji, powołując się na "tajemnicę przedsiębiorcy". Radny złożył do SKO odwołanie, a Kolegium uchyliło zaskarżoną decyzję w całości i przekazało sprawę do ponownego rozpatrzenia organowi I instancji, czyli przez burmistrza.
Wcześniej, bo w listopadzie 2024 roku radny Jan Sięka złożył interpelację dotyczącą przekazania radnym treści porozumienia z 2016 roku w sprawie wspólnej inwestycji w geotermię z gminą Szaflary. Burmistrz Nowego Targu 13 grudnia 2024 r. zwrócił się do stron umowy partnerskiej - czyli Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej "Geotermia Podhalańska", Miejskiego Przedsiębiorstwa Energetyki Cieplnej w Nowym Targu oraz Gminy Szaflary z prośbą o wyrażenie zgody na udostępnienie jej treści. Członkowie porozumienia się nie zgodzili - argumentując, iż zawiera ona treści objęte tajemnicą przedsiębiorstwa i przedsiębiorcy, a postanowienia umowne objęte są klauzulą poufności wyłączającą jawność całej umowy. Chodziło o informacje "posiadające wartość gospodarczą, co do których przedsiębiorcy podjęli niezbędne działania w celu zachowania ich poufności. W konsekwencji upublicznienie treści umowy partnerskiej może negatywnie wpłynąć na sytuacje przedsiębiorców, w szczególności może mieć negatywny wpływ na trwające rozmowy w sprawie docelowego modelu współpracy".

Od tej decyzji odwołał się Marcin Jagła zarzucając jej naruszenie przepisów postępowania administracyjnego i wniósł o uchylenie zaskarżonej decyzji w całości i przekazanie sprawy do ponownego rozpatrzenia, ewentualnie o zmianę zaskarżonej decyzji w ten sposób, że organ II instancji wyda żądane dokumenty. Radny przypomniał, że pisemnie zobowiązał się do "zachowania poufności danych zawartych w umowie". Dodał też, że w przeszłości radnym miejskim udostępniane były tego rodzaju dokumenty. Konkretnie - w odpowiedzi na interpelacje radnego Pawła Liszki z 24 października 2016 r. przekazał mu kopię umowy zawartej pomiędzy PEC Geotermia Podhalańska a Miastem Nowym Targ, MPEC Nowy Targ oraz Gminą Szaflary. Przepisy od tamtego czasu się nie zmieniły. Co więcej - ze strony Urzędu Miasta zniknęła ta odpowiedź na interpelację radnego.

SKO w swojej decyzji stwierdza, że "żądane dane stanowią informację publiczną, w rozumieniu ustawy - zawierają bowiem informację o działaniu podmiotów sprawujących funkcje publiczne oraz gospodarujące majątkiem publicznym (dwie gminy oraz MPEC będące spółką, w której ponad 50 procent udziałów posiada miasto Nowy Targ), a dodatkowo burmistrz odmawiając zgody - nie uzasadnił swojej decyzji, nie przedstawił wystarczających argumentów.

Jak dodaje Samorządowe kolegium Odwoławcze - "w sytuacji gdy dochodzi do kontaktów gospodarczych pomiędzy podmiotami publicznymi, a prywatnymi przedsiębiorcami czy spółkami, firmy powinny liczyć się z tym, iż z uwagi na transparentność działań organów publicznych, część ich uprawnień, w tym m.in. w zakresie ochrony tajemnicy przedsiębiorstwa, będzie mogła być ograniczona". Oznacza to, że zawierając umowę z gminą, firmy muszą liczyć się z tym, iż dokumenty związane z wydawaniem publicznych pieniędzy - mogą zostać udostępnione.

Radny komentuje

W mediach społecznościowych Marcin Jagła skomentował sprawę tak:
"To, co dzieje się w Nowym Targu, coraz mniej przypomina przejrzyste zarządzanie samorządem, a coraz bardziej politykę zamkniętych drzwi. Burmistrz Grzegorz Watycha nie tylko odmawia mieszkańcom dostępu do dokumentów, ale robi z tego stałą praktykę, za którą regularnie przegrywa przed sądami administracyjnymi. To nie są incydenty - to system działania. Jeszcze poważniejszy jest fakt, że informacje są blokowane również przed radnymi. A przecież to radni mają ustawowy obowiązek kontrolować burmistrza. Jeśli odbiera się im narzędzia do tej kontroli, to mamy do czynienia z próbą politycznego monopolu na władzę i unikania odpowiedzialności.
Fakty są jednoznaczne - bezprawne decyzje burmistrza są regularnie uchylane przez Samorządowe Kolegium Odwoławcze. To pokazuje skalę problemu i rodzi pytanie: dlaczego mieszkańcy i radni muszą dochodzić podstawowych praw na drodze odwołań i postępowań?

Mieszkańcy mają prawo wiedzieć, co robi ich władza, a radni mają obowiązek to sprawdzać - i żadna polityczna kalkulacja nie powinna tego zmieniać.

Władza publiczna powinna działać transparentnie i w granicach prawa. Jeśli tak się nie dzieje, to nie tylko zawodzi zaufanie mieszkańców, ale także podważa się sens pełnienia funkcji publicznej.

Dziś pytanie nie brzmi już, czy burmistrz popełnia błędy. Pytanie brzmi, dlaczego mimo kolejnych rozstrzygnięć sądów i organów nadzorczych nadal działa w ten sam sposób?"

s/
Może Cię zainteresować
komentarze
Babka21.04.2026, 08:49
No dobra, ale co dalej? SKO orzekło, a oni dalej tych danych nie udostępnia i tak wkoło Macieju. Czy nie ma za to żadnych konsekwencji?
obserwator320.04.2026, 21:59
po raz kolejny Watycha działa w myśl zasady : " nie mam pąńskiego płaszcza i co mi pan zrobi?". zaledwie parę dni temu postąpił tak samo z dyrektorem MCK i co ? więc kochani radni bezradni ogarnijcie się! Nie macie większości,więc tak możecie trwać w tej niemocy do końca kadencji, Jeśli jednak wiecie,że racja jest po waszej stronie ruszcie swoje d.... i do roboty , czyli do referendum !
bolo20.04.2026, 16:59
no to co *** ziomale? Robimy referendum, jak w Krakowie? przeciez ten czlowiek do niczego sie nie nadaje ---choć dla kolesi fajny
Pijawka19.04.2026, 22:32
To się nazywa ślepa wierność do końca.
Czyli stanąć w obronie nie znając treści umowy podpisanej w imieniu mieszczan i jeszcze twierdzić że to napaść na podpisującego umowę.
Mimo że w procesie odwoławczym wyjaśniono że info nie może być fajne.
Co z wami krytykanci radnego jest nie tak?czego nie zrozumieliscie przecież zapłacicie swoją część tajnej a powinno być jawnej umowy.
Stąd19.04.2026, 22:19
Jeżeli referendum to o odwołanie rady miasta z radnymi Tokarzem, Sieką i Jagłą na czele. Wspomnę jeszcze radnego Fryźlewicza, Krauzowicza, radne Michalską, Pawlikowską, radnego Jabconia, Fatlę, Garbacza i innych. Tylko kłótnie, oskarżenia i czcza gadania. Jedyne co radni potrafią doskonale to pobieranie diet. To idzie im wprost znakomicie. Odwołać całą radę!
FX19.04.2026, 19:47
@JKostka - ...ale zawsze można go jeszcze odłować w głosowaniu referendalnym! To nie tylko nasze prawo. To wręcz w obecnym bezwładzie obowiązek obywatelski. I należy to zrobić niezwłocznie, bo szkoda każdego miesiąca. Z tym włodarzem straciliśmy już dwanaście lat, czyli cywilizacyjnie cofnęliśmy się o jakieć pół wieku.
Baca19.04.2026, 18:54
Radny Jagła ciągle robi co tylko się da, by ZAISTNIEĆ. Tak samo w przedmiotowej sprawie.
S\'AEL19.04.2026, 18:44
W nawiązaniu do artykułu to jeśli chodzi o dostęp do informacji w NT to mam pytanie dlaczego wyniki niedawnych konsultacji z mieszkańcami dot. strefy płatnego parkowania oraz zmian organizacji ruchu na ul.Krzywej nie są nigdzie dostępne przecież w myśl obowiązującej jeszcze uchwały z 20.09.2006r. "wyniki konsultacji podawane są do publicznej wiadomości w sposób zwyczajowo przyjęty"(par.8 ust.3) czyli sposób zwyczajowo przyjęty w NT to żaden?
prawda19.04.2026, 18:22
To nie jest już kwestia różnicy zdań czy interpretacji przepisów - to przykład poważnego problemu z podejściem do prawa i transparentności władzy. Skoro Samorządowe Kolegium Odwoławcze jasno stwierdza, że żądane dokumenty stanowią informację publiczną, a burmistrz odmawia ich udostępnienia bez rzetelnego uzasadnienia, to mamy do czynienia z działaniem sprzecznym z obowiązującymi zasadami państwa prawa.

Trudno nie zauważyć hipokryzji: kiedyś takie dokumenty były radnym udostępniane bez problemu, dziś - mimo że przepisy się nie zmieniły - nagle stają się niedostępne. Co więcej, znikające ze strony urzędu wcześniejsze odpowiedzi tylko pogłębiają wątpliwości i budują obraz celowego ograniczania dostępu do informacji.

Burmistrz nie jest właścicielem miasta ani jego dokumentów. Zarządza nimi w imieniu mieszkańców i podlega kontroli - zarówno radnych, jak i obywateli. Odmowa udostępnienia informacji publicznej, szczególnie dotyczącej gospodarowania środkami publicznymi, to uderzenie w podstawowe zasady przejrzystości życia publicznego.

Jeśli osoba pełniąca funkcję burmistrza nie rozumie lub nie chce respektować tych zasad, to rodzi się zasadnicze pytanie o jej zdolność do sprawowania urzędu. W takiej sytuacji najuczciwszym rozwiązaniem byłoby wyciągnięcie konsekwencji politycznych - z dymisją włącznie.
JKostka19.04.2026, 18:00
Ja wam burmistrza nie wybierałem!
Baliście się młodej krwi to - macie nieudacznika.
Przez 5 lat Tokarz by miasta nie rozwalił a od paru lat zmiany są konieczne co widać słychać i czuć w mieście.
Kto nie idzie do przodu ten się cofa.
A Grześiu nic do stracenia już nie ma.
cba19.04.2026, 16:10
Cena stała? Problem dotyczy temperatury dostarczonej wody geotermalnej do kotłowni, a ta jest ponoć niższa od planowanej gdyż nie dowiercono się do żądanej głębokości. Powstałe straty na przesyle i niższa temperatura spowoduje ostateczny wzrost ceny ciepła. Również koszty tej inwestycji ciągle rosą ze względu na politykę USA i żądania pracownicze i koszty wykonawcy. To takie proste jak budowa cepa.
widziane z boku19.04.2026, 16:04
Prawdopodobnie niechlujnie przygotowana została ta umowa, może nie zauważono że popełnione błędy w niej zawarte z łatwością mogą być wykorzystane przeciwko samorządowi i stąd ta niechęć do pokazania jej.
polin19.04.2026, 15:59
Brawo radny i proszę nadal działać zgodnie z uroczyście złożonym slubowaniem.
A,, krytyka'' no cóż nie rozumie sytuacji albo jest stronnicza, w ocenie działań.
Ale zrobiło się naprawdę ciekawe co w imieniu mieszkańców podpisano, jak to dla nich jest korzystne, czy umowa zabezpiecza interes każdej że stron a nie tylko prywatną kosztem mieszkańców.
FX19.04.2026, 15:57
Od dziesięciu lat w Nowym Targu za sprawą burmistrza Watycha zagościło kłamstwo, krętactwo i obłuda. Wstyd dla mieszkańców mieć takiego słabrgo gospodarza. Wstyd!
Nowotarzanka19.04.2026, 15:40
Jak pan Jagla chce rozliczać burmistrza może niech się sam rozliczy z dotychczasowej pracy.Co zrobił jako radny dla szkół z którymi wcześniej współpracował i co zrobił do tej pory jako radny. Niektórzy wielcy krzykacze radni nie mają w ogóle czasu na spotkania z nowotarzanami
smiech na sali19.04.2026, 15:35
Burmistrz pluje ludziom prosto w twarz a oni myślą że deszczyk pada. Was okradają. Nikogo innego.
???19.04.2026, 15:05
Do dziś nie wiadomo ile Nowotarżanie zapłacą za geotermię szaflar
Tylko referendum19.04.2026, 14:49
Czas na referendum i odwołanie nieudolnego Watychy
Oli19.04.2026, 13:17
Jagla i wszystko jasne....ciekawe czy pamięta swoje czasy w Urzędzie....
Ubogi z TV Rebuplika19.04.2026, 13:07
Marcin przypomina mi Antoniego, ach te fantazje, tak po ludzku mam nadzieję że z nimi wszystko w porządku
Jan Tek19.04.2026, 13:06
A ja to jestem ciekaw ile spraw ma wójt Watycha Grzegorz w sądach. Bo jak na razie wszystkie przygrywa. I to nie jakie cuda na kiju. Po prostu z premedytacją ignoruje prawo. Jak to określił sąd? "Rażące naruszenie prawa". Wójt Grzegorz Watycha ukrywa informacje przez mieszkańcami, nie odpisuje na pisma w terminie, "gubi" dokumenty. Gdyby był uczciwy to takich problemów by nie było.
Z drugiej strony, to jego ostatnia kadencja. I co mu kto zrobi?
Przestanie być wójtem (bo burmistrz nie jest, bo dba o interes wsi a nie miasta) i wróci na ciepłą posadę do starostwa, w końcu po to realizuje wytyczne starosty.
Pan Nikt19.04.2026, 12:26
Grzegorz Watycha jest takim samym urzędnikiem jak burmistrzem. Czyli nijakim.
ciemność widzę, ciemność!19.04.2026, 12:16
Watycha to wyjątkowy krętacz i słaby burmistrz. Po dekadzie rządów miasto pogrążyło się w chaosie i niespotykanym do tej pory kolesiostwie oraz braku kompetencji. Istny dwór arogantów i laserów. Na szczęście jest jeszcze garstka radnych, którzy dostrzegają ten urzędniczy bajzel i miejskie afery... ale jak sie okazuje trudno im się przebić przez ten uzbrojony beton.
dwa meyry mułu i wodorosty19.04.2026, 12:12
No to Watycha został zaorany
Adam19.04.2026, 12:07
Z tego co pamietam w tym miesiacu znowu ma bezczynnosć stwierdzoną. Caly czas w sieci widac, ze mu cos orzekają. Obstawił spólki swoimi ludźmi, jest dziwna ta praca, są nagradzani za bezczynnosci.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl