JABŁONKA. Małopolskie Linie Dowozowe mają być sposobem na wykluczenie komunikacyjne małych miejscowości. Nowa linia ruszyła w kwietniu ze Spytkowic do Bukowiny Tatrzańskiej. Nic jednak nie wskazuje na to, by charakterystyczne autobusy pojawiły się na Orawie.
Podczas dzisiejszej sesji rady gminy w Jabłonce Estera Możdżeń zwróciła uwagę, że nowa linia połączyła sąsiednią gminę Spytkowice z Chabówką, Nowym Targiem i Bukowiną Tatrzańską. - Czy planowane są rozmowy, jakieś porozumienie? Czy chcemy dołączyć do sieci i stworzyć np. linię łączącą Spytkowice, Jabłonkę, Chyżne czy inne miejscowości? - dopytywała radna.Jak zauważył wójt Stanisław Kasprzak, linię tę organizują Koleje Małopolskie. - My na razie nie przystępujemy do tego i nie jesteśmy też brani pod uwagę. Oprócz tego uczestniczyłem w konwentach w starostwie, gdzie poruszane były sprawy komunikacji w połączeniu z MZK w Nowym Targu na wzór Bielska. Ale to są ogromne nakłady - zauważył.
Jak przekonywał, stworzenie nowego połączenia w ramach Małopolskich Linii Dowozowych mogłoby zaburzyć funkcjonowanie istniejącego dziś transportu prywatnego.
- Ta linia nie będzie odpowiednia. Nasi mieszkańcy głównie podróżują do Rabki i Nowego Targu, a to nie po drodze. Nie brałem tego rozwiązania pod uwagę, by nie tracić tego co mamy. Przystąpienie do programu też nie jest za darmo. Na tę chwilę wszędzie rządzi ekonomia - podsumowuje wójt.
fi/




Niech mi ktoś napisze co ta władza w gminie zrobiła do tej pory, co naobicywała, bo nie widze...