Zakopiańscy radni pytają urzędników o zapisy planu ogólnego, które miały trafić do magistratu już w zeszłym miesiącu. Chcą zobaczyć zapisy, aby móc się do nich ustosunkować. Marta Gratkowska uspokaja, że najpierw musi być weryfikacja zapisów w urzędzie, aby dokumenty mogły być przekazane mieszkańcom.
Planowanie przestrzenne na Podhalu od lat stanowi jeden z najbardziej gorących tematów. Nie inaczej jest w Zakopanem, gdzie mieszkańcy czekają na Plan Ogólny dla miasta, którego zapisy będą określać kierunki i możliwości rozwoju i inwestycji.- Do końca marca wpłynęły plany ogólne. Dzisiaj przystępujemy do zmiany punktowej w planach ogólnych. Dobrze, żeby radni zapoznali się z planami, bo nikt z nas ich nie widział. W urzędzie miasta już są. Chcemy te plany jako radni zobaczyć - mówił podczas łączonych komisji sportu i urbanistyki radny Wojciech Tatar.Decyzje radnych jednak nie odnosiły się do zapisów, a Marta Gratkowska, kierownik Biura Planowania Przestrzennego Urzędu Miasta w Zakopanem uspokaja, że dokumenty są obecnie weryfikowane i niebawem zostaną upublicznione.
- To jest jeden dokument dla całego miasta. Materiały wpłynęły. One muszą być przez nas zweryfikowane, bo Biuro Planowania za to odpowiada. Dopóki tego nie zrobimy, to nie możemy tego udostępniać. Sprawdzamy zapisy fragment po fragmencie - informuje kierownik Gratkowska. - Analiza tych dokumentów, to kwestia czasu, ok. miesiąca do półtorej - dodaje.
Jak wyjaśnia kierownik Biura Planowania zapisy muszą być dokładnie zweryfikowane, bo każda pomyłka lub brak precyzji będzie pociągał za sobą znaczne konsekwencje.
e/r



