Problem jakim jest lawina zużytych ubrań i tkanin dotyczy nie tylko Spytkowic. Tu jednak gmina proponuje mieszkańcom alternatywę. Bo wyrzucanie ubrań sporo kosztuje.
Skala zjawiska budzi niepokój, zwłaszcza w kontekście kosztów. System gospodarki odpadami to naczynia połączone - im więcej śmieci oddajemy do utylizacji, tym wyższe są opłaty dla całej społeczności.- Pierwsza zbiórka zużytych tekstyliów odbieranych w fioletowych workach wyniosła prawie 6 ton. Za ich zagospodarowanie musimy zapłacić z gminnego systemu 1674 złote za każdą tonę - wylicza Bartosz Leksander, wójt Spytkowic.Łatwo zatem policzyć, że jedna tylko akcja kosztowała budżet gminny około 10 000 złotych.
Jednak nie każda rzecz z naszej szafy musi trafić do utylizacji. Kluczem do obniżenia kosztów jest selekcja ubrań jeszcze w domu. Tekstylia, które wciąż nadają się do użytku, najlepiej wrzucać do specjalnie oznakowanych kontenerów ustawionych przy urzędzie gminy. Dzięki temu ubrania zyskują szansę na ponowne wykorzystanie, a gmina nie ponosi drastycznych kosztów ich przetworzenia.
Zainteresowanie jest już ogromne - pojemniki na ubrania przeznaczone do ponownego wykorzystania zapełniły się błyskawicznie. Trzeba było je opróżnić już po kilku dniach od wystawienia.
fi/



