Na ul. Nędzy Kubińca kierowcy rażąco przekraczają przepisy stwarzając zagrożenie. Tym razem obyło się bez wypadku, bo na przejściu nikogo nie było. Okoliczni mieszkańcy mają dość i obawiają się o swoje zdrowie i życie.
W nocy z czwartku na piątek (23/24 kwietnia) nasz czytelnik zarejestrował brawurową jazdę kierowcy Audi zarejestrowanego w powiecie tatrzańskim. Kierowca poruszając się ul. Nędzy Kubińca w Kościelisku wyprzedzał inne pojazdy na skrzyżowaniu i na przejściu dla pieszych przekraczając dozwoloną prędkość i podwójną linię ciągłą.Mieszkańcy mówią, że po zachodzie słońca takie zachowanie to "norma". Wyprzedzanie mimo zakazów, nie zwracanie uwagi na przejścia dla pieszych.
- Po tym przejściu chodzą dzieci. Są tu wyjazdy z posesji. Nie da się bezpiecznie włączyć do ruchu, jak ktoś jedzie z taką prędkością i to jeszcze nie swoim pasem. Tu dojdzie do tragedii - pisze do nas czytelnik.
Tym razem nie doszło do wypadku, ale 4 kwietnia zaledwie 100-200 metrów powyżej zarejestrowanych na filmie wykroczeń, kierowca, który również przekroczył prędkość doprowadził do wypadku. Pojazd uszkodził dwie latarnie i dachował. Strażacy musieli użyć nożyc pneumatycznych, aby wydobyć kierowcę z pojazdu.
e/s




Wystarczy nie obrażać innych. Moderator.