KROŚCIENKO. - Czy są kroki, by kupić używaną śmieciarkę, czy to jedynie wina Królczyka, że nie ma nowej? - dopytuje radny Marcin Królczyk.
Przypomnijmy. By zaciągnąć nieoprocentowany kredyt na 100 tys. zł w Wojewódzkim Funduszu Ochrony Środowiska, konieczna była zgoda rady gminy. A ponieważ czas naglił, dodatkowa, nadzwyczajna, sesja w lutym została zwołana na dwa dni przed zaplanowanymi obradami.Ile? Za drogo!
Jednak wówczas radni jednomyślnie nie zgodzili się na wprowadzenie zmiany w Wieloletniej Prognozie Finansowej. Bez tego podjęcie uchwały o zaciągnięciu pożyczki w WFOŚ, było niemożliwe.
- Jestem w szoku, że wójt chce zadłużyć gminę na milion w celu zakupu sprzętu, który owszem, jest niezbędny - zauważył wówczas radny Marcin Królczyk. I przekonywał, że można kupić używany pojazd w dobrym stanie, ale za kwotę trzykrotnie niższą.
Ile? Znalazłem taniej
Temat wrócił podczas niedawnej kwietniowej sesji, gdy radny Królczyk dopytywał co gmina zrobiła, by pojazd zakupić.
- Kierownik zrobił rekonesans, śmieciarki, którym warto byłoby się przyjrzeć kosztowały od 300 do 500 tys. zł. Możemy też kupić starszą, ale trzeba będzie się liczyć z ciągłym dokładaniem do niej. Na używaną nikt nie da gwarancji - przekonywał Grzegorz Górka, zastępca wójta.
Marcin Królczyk jednak przekonywał, że sam znalazł oferty tańsze.
- Dziwią mnie te rekonesanse. Czy jak pojawi się zapytanie ze strony gminy to od razu ta sama oferta jest półtora razy droższa? Może trzeba spróbować z innej strony? - zauważył radny, sugerując przy tym, że gmina dąży do tego, by "na siłę" kupić nową śmieciarkę za milion.
Ile? Nieważne. I tak nie ma pieniędzy
Grzegorz Górka żądał, by radny wcześniej wskazał pozycję w budżecie z której trzeba będzie zabrać kwotę potrzebną na zakup starej śmieciarki.
Jednak jak tłumaczył zastępca wójta, wcześniej w grę wchodziła korzystna, nieoprocentowana pożyczka w NFOŚ z możliwością częściowego umorzenia. A jeśli gmina miałaby wystąpić o kredyt, to trzeba by go zaciągnąć od razu także na remonty dróg czy inne inwestycje niezbędne dla gminy.
- Trzeba to jednak najpierw dokładnie przeanalizować - podsumowuje Grzegorz Górka.
***
Sposób odbioru odpadów w Krościenku różni się od tego, jak to się robi w sąsiednich samorządach. Tutejszy zakład komunalny dysponuje dwoma śmieciarkami, które odbierają odpady z gminnych miejscowości. Samochody odwożą to do Tylmanowej, gdzie swoją bazę ma Empol i to on dalej zagospodarowuje odpady sortując i wywożąc do recyklingu, lub na wysypisko.
Józef Figura



