08.05.2026, 10:05 | czytano: 3947

Wypadek w Pieninach

zdj. GP GOPR
Podczas schodzenia szlakiem zielonym prowadzącym do Sromowiec kobieta poślizgnęła się i doznała bolesnego urazu stawu skokowego. Ponieważ nie mogła samodzielnie iść dalej - wezwano na pomoc ratowników.
Członkowie Grupy Podhalańskiej GOPR ustabilizowali uszkodzony staw i ewakuowali kobietę przy użyciu noszy alpejskich do samochodu terenowego, którym została zwieziona do Sromowiec.

opr.s/
Może Cię zainteresować
komentarze
widziane z boku10.05.2026, 10:57
@ M. z SN:
Przytoczę tu pierwsze cztery słowa z nagłówka: "podczas schodzenia szlakiem zielonym". Jest informacja dokąd odbywało się schodzenie ale nie ma informacji skąd, ale ważne że to było schodzenie, a więc z miejsca wyższej położonego do miejsca niżej położonego. Z tekstu wiemy również że było to w Pieninach, a zatem szukamy najwyższego szczytu w Pieninach (jeśli to wyżej położone miejsce nie jest sprecyzowane to domniemujemy że chodzi o miejsce najwyższe w Pieninach) i mamy: Trzy Korony. Następnie szukamy czy jest jakaś droga z tego najwyższego miejsca w Pieninach do Sromowiec i mamy: Wąwóz Szopczański. Sam dwa lata temu schodziłem z przełęczy Szopka do Sromowiec i sam się poślizgnąłem na śliskich, mokrych od rosy kamieniach z których zbudowana jest ta kręta i stroma droga (zapamiętałem to zdarzenie bo niemal nie skręciłem stopy a był to upalny dzień - buty miałem z wychodzoną już podeszwą). Jeśli ja coś wiem to piszę o tym wprost i nie bawię się w delficką pytię; dziś ludzie potrzebują precyzyjnej informacji, a nie informacji że, cytuję: "to zupełnie inne miejsce", która w dalszym ciągu nie informuje nas co to jest za miejsce. Oczywiście dziękuję za zwrócenie uwagi bo widzę że faktycznie miałem na myśli Wąwóz Szopczański, czyli szlak niebieski a nie zielony (kolory szlaków interesują mnie tak długo jak nimi idę). No więc jak, dowiemy się z jakiego miejsca schodzono, skoro to nie było najwyższe miejsce w Pieninach, czy to jest jakaś straszna tajemnica, bo jeżeli to jest ściśle tajne to bardzo przepraszam.
M. z SN09.05.2026, 09:35
Do: "widziane z boku"

Szlak zielony nie dotyczy Wąwozu Szopczańskiego. To zupełnie inne miejsce w Pieninach. Proszę nie mylić tych rzeczy bo te dwa szlaki są zupełnie inne.
widziane z boku08.05.2026, 19:40
Współczuję pechowej turystce. Stromo położone i schodzone (wycuchane od chodzenia) skały i kamienie po których się przemierza Wąwóz Szopczański z rana są bardzo często pokryte rosą i zawilgocone, a przez to śliskie i łatwo można poślizgnąć i stracić równowagę, jeśli się nie ma odpowiedniego obuwia.
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl