Niejeden dyskretnie otarł łzę, na wielu twarzach zagościł uśmiech. Bo jakżeby inaczej, gdy żegnamy Wandę Czubernatową i brzmi muzyka Małej Armii Janosika.
Chyba nikt nie zapamiętał jej inaczej niż z promienistym uśmiechem na twarzy. Cesarzowa Góralskiej Poezji spoczęła na cmentarzu w swej ukochanej Rabie Wyżnej.Były słowa pełne wzruszeń, ale i humoru, gdy przed ostatnią drogą, Wandzię, "Podhalańską Orlicę", żegnał przyjaciel, prof. Stanisław Hodorowicz.
Jej dokonania przypomniała Anna Maria Piaskowy, dyrektor Gminnego Centrum Kultury.
- Przez całe życie słowem, humorem i mądrością serca dawała tożsamość naszej ziemi. Należała do najwybitniejszych postaci współczesnej poezji ludowej Podhala. Pisała gwarą i językiem literackim, pozostawiając po sobie bogaty dorobek poetycki, satyryczny i publicystyczny. Była autorką licznych tekstów scenicznych dla kabaretu Truteń, z którym przez 33 lata tworzyła wyjątkowy klimat góralskiej sceny łącząc humor z prawdą o życiu mieszkańców Podhala.
Wanda Czubernatowa była przyjaciółką ks. Józefa Tischnera, z którym łączyła ją wieloletnia duchowa i intelektualna więź. Otrzymała wiele nagród i wyróżnień, między innymi Nagrodę Ministra Kultury im. Oskara Kolberga za całokształt twórczości, czy Zasłużona dla Kultury Polskiej.
- Pozostanie w naszej pamięci jako osoba pełna energii, serdeczności i niewyobrażalnego poczucia humoru. Była człowiekiem niezwykle otwartym dla ludzi i ich spraw. Odeszła w roku szczególnym - 50-lecia Święta Poezji. Pozostaje nam wdzięczność za życie, twórczość i obecność. Rabiańska kultura straciła swój wielki głos - dodała na zakończenie Anna Maria Piaskowy.
Pożegnania wygłoszonego przez prof. Stanisława Hodorowicza wysłuchacie w naszej relacji z ostatniej drogi Wandy Czubernatowej.
Józef Figura



























































































