Powstały jako atrakcja przy alei wzdłuż Poniczanki, jednak tak naprawdę nigdy nie miały okazji tą atrakcją się stać.
Pięć niewielkich tężni stało tu od 2019 roku, choć rzadko były wykorzystywane. Ich działanie miało polegać na tym, że solanka była dowożona do zbiorników każdej z tężni, gdzie była rozprowadzana tak, by skapując po gałęziach rozpylać zdrowotną parę wodną. Szybko okazało się jednak, że po uruchomieniu instalacji niewiele pary zostaje w powietrzu - powiewy wiatru błyskawicznie rozwiewały ją po okolicy.Gdy pytaliśmy przed rokiem burmistrza Leszka Świdra, jaki ma pomysł, mówił o zmianie ustawienia tak, by tężnie wzajemnie osłaniały się od wiatru. Jednak, jak widać, pomysł nie okazał się trafiony i tężnie ostatecznie znikają z bulwarów.
W ich miejsce mają stanąć urządzenia do ćwiczeń, będące kontynuacją pobliskiej siłowni na świeżym powietrzu.
Ci, którzy jednak chcieliby pooddychać ożywczym aerozolem, mogą nadal korzystać z tężni w parku oraz drugiej, mniejszej obok kortów tenisowych.
fi/















