Poznaj Amerykę z Michałem Adamowskim - to nowy cykl na łamach Podhale24. Wieloletni fotoreporter Podhale24.pl, autor książki "Reporter", kontynuuje swój cykl "Samochodem po Ameryce", który prezentowaliśmy na łamach naszego portalu do 2020 roku, ale tym razem w nowej odsłonie - będą to najpiękniejsze, najbardziej ciekawe i niezwykłe miejsca w USA. Dziś Santa Monica Pier i Route 66.
Są miejsca, które stały się czymś więcej niż tylko atrakcją turystyczną. Santa Monica Pier należy właśnie do tej kategorii. To nie tylko słynne molo wbite w fale Oceanu Spokojnego, ale jeden z najbardziej rozpoznawalnych symboli Kalifornii. Dla milionów ludzi z całego świata jest miejscem, gdzie kończy albo zaczyna się amerykański sen o podróży przez kontynent na legendarnej drodze Route 66 - najsłynniejszej trasie w USA, a być może i na świecie. Położone nad plażą w mieście Santa Monica molo od ponad stu lat jest jednym z najbardziej charakterystycznych miejsc zachodniego wybrzeża Stanów Zjednoczonych. Łączy historię dawnej Kalifornii, klimat amerykańskich road tripów, kulturę surferów i nostalgiczne wspomnienie złotej ery Route 66.Początki - molo, które miało rozwiązać problem miasta
Historia Santa Monica Pier rozpoczęła się w 1909 roku, kiedy otwarto pierwszą część konstrukcji - Municipal Pier. Wbrew dzisiejszym skojarzeniom nie powstała ona jako atrakcja turystyczna. Jej głównym zadaniem była infrastruktura miejska związana z kanalizacją i dostarczaniem usług dla rozwijającego się miasta.
Kilka lat później, w 1916 roku, obok miejskiego mola powstało "Pleasure Pier" stworzone przez Charlesa Looffa - słynnego konstruktora karuzel i parków rozrywki. To właśnie wtedy Santa Monica Pier zaczęło zmieniać się w miejsce zabawy i wypoczynku. Pojawiły się karuzele, kolejki, sale taneczne i lunaparki.
Jednym z najważniejszych zabytków tego okresu jest Looff Hippodrome - historyczny budynek mieszczący zabytkową karuzelę. Konstrukcja została wpisana do National Historic Landmark i do dziś przypomina atmosferę Kalifornii z początku XX wieku.
Drewniane molo nad Pacyfikiem
Santa Monica Pier ma dziś niemal magiczny klimat. Drewniane deski skrzypią pod stopami turystów, nad głową krążą mewy, a w tle słychać fale rozbijające się o filary konstrukcji.
Molo od zawsze było miejscem spotkań mieszkańców Los Angeles. Spacerowano tutaj o zachodzie słońca, łowiono ryby, organizowano koncerty i oglądano ocean. W latach 30. i 40. miejsce to stało się jednym z symboli kalifornijskiego stylu życia.
W 1941 roku powstał słynny neonowy napis "Santa Monica Yacht Harbor Sport Fishing Boating Cafes", który dziś należy do najbardziej fotografowanych znaków w Kalifornii.
Pacific Park - jedyny park rozrywki na molo zachodniego wybrzeża
Najbardziej charakterystycznym elementem Santa Monica Pier jest bez wątpienia Pacific Park - niewielki park rozrywki położony bezpośrednio nad oceanem.
Ogromny diabelski młyn Pacific Wheel widoczny jest z wielu kilometrów. Szczególnie nocą, gdy tysiące kolorowych świateł odbijają się w wodach Pacyfiku. Co ciekawe, według oficjalnych informacji był to pierwszy na świecie diabelski młyn zasilany energią słoneczną.
Route 66 - droga marzeń kończąca się nad oceanem
Jednak prawdziwa legenda Santa Monica Pier związana jest z Route 66. Słynna "Mother Road" została oficjalnie utworzona w 1926 roku i prowadziła z Chicago aż do Kalifornii. Trasa liczyła około 3940 kilometrów i przebiegała przez osiem stanów. Dla milionów Amerykanów była drogą do nowego życia na Zachodzie.
W czasach Wielkiego Kryzysu i Dust Bowl tysiące rodzin podróżowały Route 66 w kierunku Kalifornii, marząc o pracy i lepszej przyszłości. Drogę rozsławił później John Steinbeck w powieści "Grona gniewu", nazywając ją "Mother Road".
Oficjalnie Route 66 kończyła się początkowo w centrum Los Angeles, a od 1936 roku przy skrzyżowaniu Lincoln Boulevard i Olympic Boulevard w Santa Monica. Technicznie droga nigdy nie prowadziła na samo molo.
Jednak przez dekady w świadomości podróżników i turystów właśnie Santa Monica Pier stało się symbolicznym końcem trasy. Po przejechaniu całych Stanów ludzie chcieli dojść jeszcze kawałek dalej - aż do oceanu.
W 2009 roku podczas obchodów stulecia mola ustawiono słynny znak "End of the Trail", który oficjalnie uznał Santa Monica Pier za symboliczny zachodni koniec Route 66.
Koniec drogi i początek oceanu
Dla wielu podróżników moment dotarcia do Santa Monica Pier po przejechaniu całej Route 66 ma niemal emocjonalny wymiar.
Po tysiącach kilometrów pustyń, małych miasteczek, dinerów i stacji benzynowych nagle przed człowiekiem pojawia się ogromny Pacyfik. Dalej już nie da się jechać.
Wielu uczestników road tripów opisuje ten moment jako symboliczne zakończenie wielkiej podróży przez Amerykę. Na forach internetowych często pojawiają się relacje osób, które po dotarciu do mola po prostu siadały na deskach i patrzyły na ocean przez kilkanaście minut.
W 2026 roku Route 66 obchodzi swoje stulecie, co ponownie przyciąga uwagę podróżników z całego świata.
Dla mnie molo w Santa Monica było nie końcem, a początkiem pięknego amerykańskie snu. To była jedna z pierwszych atrakcji jakie zobaczyłem na zachodnim wybrzeżu USA i stamtąd wielokrotnie ruszaliśmy dalej, również pokonując Route 66 na zachód.
Molo, które niemal zniknęło
Santa Monica Pier miało jednak także trudniejsze momenty.
W latach 70. konstrukcja była w bardzo złym stanie technicznym i pojawiły się plany rozbiórki. Mieszkańcy miasta rozpoczęli jednak ogromną akcję społeczną w obronie mola. Dzięki protestom i lokalnemu referendum udało się uratować konstrukcję.
Kolejny dramat nastąpił podczas wyjątkowo silnego El Ni?o w 1983 roku, gdy sztormy zniszczyły około jednej trzeciej mola. Mimo ogromnych uszkodzeń Santa Monica Pier zostało odbudowane i odzyskało dawny blask.
Santa Monica Pier w filmach i popkulturze
Molo wielokrotnie pojawiało się w filmach, serialach i teledyskach. Dzięki temu jego wizerunek zna praktycznie cały świat.
Pojawiało się między innymi w: Forrest Gump, Iron Man, Titanic" (ujęcia plażowe), Beverly Hills 90210, Słoneczny Patrol, NCIS: Los Angeles, Californication.
Słynne Del Perro Pier w grze GTA V jest bezpośrednio inspirowane Santa Monica Pier. Rockstar odtworzył praktycznie cały klimat miejsca - diabelski młyn, roller coaster i szerokie plaże południowej Kalifornii.
Dla wielu młodszych osób właśnie GTA V było pierwszym "spotkaniem" z Santa Monica.
To jedno z tych miejsc, które nawet osoby nigdy niebędące w Kalifornii rozpoznają natychmiast.
Zachód słońca nad Pacyfikiem
Najbardziej magiczny moment na Santa Monica Pier przychodzi wieczorem. Gdy słońce zaczyna chować się za linią oceanu, całe molo zmienia kolor na złoty i pomarańczowy. Wtedy najlepiej czuć atmosferę dawnej Kalifornii - mieszankę wolności, nostalgii i podróżniczej legendy.
Dla jednych to po prostu turystyczna atrakcja. Dla innych symbol wielkiej drogi przez Amerykę.
Żeby trochę urozmaicić klimat i nie pisać co tydzień o Los Angeles (jeszcze tu wrócimy), za tydzień przeczytacie o jednej z atrakcji na Route 66.






















