On ma 68 lat, ona siedem. Oboje na wózku. Ale to dla niej Staszek rzuca się w przestrzeń z wysokości czterech kilometrów. Pierwszy raz w życiu.
- Spadł nam z nieba - nie kryje zadowolenia mama Neli, nie zdając sobie sprawy, że potoczna fraza w tym momencie nabiera dosłownego znaczenia.One mieszkają w Wieliczce, on pod Krakowem. Spotykają się w Nowym Targu, bo tu jest lotnisko, na którym Stanisław Olszówka skoczy w tandemie ze spadochronem. To nie tylko niezwykłe przeżycie dla niego, ale także realna pomoc dla niej, bo mała Nela boryka się z wieloma chorobami i przeszła w swoim krótkim życiu kilkanaście ciężkich operacji. Józef Figura
Zobaczcie naszą wideorelację z wydarzenia, posłuchajcie co daje siłę Stanisławowi i poznajcie Nelę. A jeśli zechcecie wesprzeć dziewczynkę - możecie zrobić to także teraz poprzez jej profil:
Fundacja Serce dla maluszka: Pomoc dla Neli Czarneckiej-Doniec



































