24.05.2026, 15:03 | czytano: 1391

"Krzyżówki miłosne" Ewy Romaniak, czyli 178. Salon Poezji w Nowym Targu (zdjęcia i film)

zdj. Piotr Dobosz
Ewa Romaniak była w niedzielne przedpołudnie gościem 178. Salonu Poezji w nowotarskim Ratuszu. W programie "Krzyżówki miłosne na wiosnę" na pianinie akompaniowała jej Monika Bylica.
Aktorka krakowskiego Teatru Komedia, nowotarskiej publiczności znana jest doskonale, na Salonach Poezji w stolicy Podhala występowała wielokrotnie. Obdarzona świetnym głosem, honorowana przez lata licznymi laurami zarówno za role teatralne, jak i za występy w programach muzycznych i kabaretowych, uczestniczy w wielu projektach muzycznych, jak choćby czteroczęściowa "Odyseja Muzyczna", "Filmowe Love Story", czy widowisko "Romans z szampanem". Piosenki 20-lecia międzywojennego - głównie autorstwa Mariana Hemara, z którymi najczęściej występuje - to w jej wykonaniu prawdziwa duchowa uczta.


W takiej też uczcie uczestniczyła dziś ratuszowa publiczność. Przeważał, oczywiście Hemar - najbardziej płodny satyryk i poeta międzywojnia, a potem lat powojennych, autor ponad 3 tysięcy tekstów piosenek znanych chyba każdemu, ale nie zabrakło też "Gigi L'Amoroso", które kiedyś, w tłumaczeniu Wojciecha Młynarskiego, śpiewała Stenia Kozłowska, czy "Trudno", do słów Emanuela Schlechtera, wybitnego przedwojennego satyryka i scenarzysty, z muzyką Artura Tadeusza Müllera - piosenki wylansowanej przez Hankę Ordonównę. Był, oczywiście, słynny "Pierścionek" Hemara, też śpiewany przez Ordonkę, czy - równie słynna "Maryla", wykonywana przed laty przez Mirę Zimińską, nie zabrakło "Krzyżówki małżeńskiej", najbardziej znanej z wykonania Ireny Kwiatkowskiej.



Między zabawnymi piosenkami o miłości i towarzyszących jej rozterkach, dylematach, fascynacjach, konfliktach, zazdrościach, tajemnicach, pojawił się również akcent poważny, związany z przypadającym za dwa dni Dniem Matki. Najpierw piękny wiersz Wisławy Szymborskiej "Matce mojej", później smutny, refleksyjny hemarowski utwór "Mein Jidische Mame", z repertuaru Ordonki.

W ponad godzinnym programie, Ewie Romaniak pięknie akompaniowała na pianinie Monika Bylica - absolwentka krakowskiej Akademii Muzycznej, współpracująca z krakowskim środowiskiem muzycznym i teatralnym, m.in. z Filharmonią Krakowską, teatrami: Ludowym, Słowackiego, Proscenium, ITAN i Akademią Teatralną, autorka muzyki do teatralnych spektakli i piosenek dla dzieci, uhonorowana m.in. Nagrodą Prezydenta Miasta Krakowa i Odznaką Ministra Kultury i Dziedzictwa Narodowego "Zasłużony dla Kultury Polskiej".



W niedzielę, 14 czerwca, ostatni przed wakacjami Salon Poezji, który wyjątkowo odbędzie się nie w Ratuszu, a w Miejskim Centrum Kultury. Poezję czytać będzie Jan Kanty Pawluśkiewicz, w towarzystwie Aleksandry Sroki i Mateusza Dewery. A po salonie - uroczystość poświęcona Mistrzowi - odlany z brązu odcisk jego dłoni będzie pierwszym przystankiem na powstającej przy MCK Alei Gwiazd.

Piotr Dobosz
Może Cię zainteresować
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl