28.05.2026, 14:20 | czytano: 1619

Audyt w zakopiańskiej oświacie. Miasto dopłaca 30 mln zł i szuka sposobów na zmniejszenie kosztów

Iwona Grzebyk-Dulak, wiceburmistrz Zakopanego / zdj. Marcin Szkodziński
Na dzisiejszej sesji Rady Miasta Zakopane omówiono planowane zmian w systemie oświaty oraz związane z tym obaw rodziców i uczniów. Władze miasta poinformowały o trwającym audycie wydatków na edukację i zapewniły, że ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Wykluczają natomiast zwolnienia.
Kwestię rosnącego niepokoju społecznego poruszył radny Zbigniew Szczerba. Domagał się wyjaśnień ze strony burmistrza, aby uspokoić opinię społeczną.
- Wzrasta zaniepokojenie rodziców uczniów szkół podstawowych i pytają o głosy, że mają być cięcia dotyczące łączenia klas i zmniejszenia ilości etatów. Dobrze temat wyjaśnić i uspokoić - mówił radny Szczerba.

Do tych obaw odniosła się wiceburmistrz Zakopanego, Iwona Grzebyk-Dulak. Przedstawiła ona aktualną sytuację finansową oraz harmonogram dalszych działań, podkreślając, że celem zmian nie jest redukcja personelu.

- Blisko 30 mln zł dokładamy do oświaty. Trwa audyt. Żadne decyzje nie zostały podjęte. 2 dni temu były spotkania dyrektorami. Rozmawialiśmy wstępnie o wyniku pierwszej części audytu. Poinformowałam, że 9 czerwca zapraszamy na spotkanie indywidualnie. Zmiany nie mogą skutkować wypowiedzeniem pracy. Wszystko będzie omawiane. Nie wiem komu służy sienie takiego fermentu - mówiła wiceburmistrz.

O konieczności zmian, ale także przejrzystości ich podjęcia informował przewodniczący Rady Miasta.

- Jesteśmy gminą, która najwięcej z okolicznych wydaje na oświatę. Wiedzę o tym mamy. Uważam, że wprowadzanie zmian jest konieczne, ale nie wiemy w detalach jakich. Wdrożenie daleko idących zmian wymaga procesu i przygotowania dyrektorów. Problem z edukacją jest w całej Polsce, nie tylko w Zakopanem. Ten poziom nauki się zmienia. Dużo dzieci z każdym rokiem posiada orzeczenia i opinie. Trzeba położyć na szali dobro dzieci, ale też i budżet, na który składają się obywatele. Trzeba podjąć rekonstrukcję tych wydatków - mówił na sesji Grzegorz Jóźkiewicz.
Potrzebę przeprowadzenia weryfikacji finansowej poparł wiceprzewodniczący rady miasta, Marek Donatowicz, powołując się na przykłady innych instytucji.

- Audyt jest konieczny. Trzeba wiedzieć jak to na dzisiaj wygląda. Jeżeli wcześniej w Zakopiańskim Centrum Kultury i Zakopiańskim Centrum Edukacji wcześniej dokonano by takiego audytu, to łatwiej tym instytucjom byłoby funkcjonować. Nie mówimy o zmianach w oświacie kosztem nauczycieli, czy dzieci. Audyt mówi o stanie i co można poprawić - mówił Marek Donatowicz.

Kolejne spotkanie władz miasta z dyrektorami szkół w sprawie wyników audytu zaplanowano na czerwiec.

em/r
Może Cię zainteresować
komentarze
rodzic sp529.05.2026, 17:15
Jeśli rodzice zdecydują się na zbieranie podpisów pod wnioskiem o przeprowadzenie referendum w sprawie odwołania burmistrza i rady miasta to ja podpiszę dwiema rękoma! To skandal że płacimy miliony z naszych podatków na "promocje" miasta i wchodzenie turystom do tyłka a na nasze dzieci nie ma pieniędzy! Opłaty targowej nie pobierają od 2015 roku, lewego wynajmu nie ścigają o podatki opłaty za śmieci, turystów nie ścigają o opłatę miejscową. To nic dziwnego że nie ma pieniędzy. Tylko mieszkańców potrafią gnębić o pieniądze i na nas oszczędzać!
Wicher29.05.2026, 10:12
A ministra co robi z pieniędzmi na oświatę że wszędzie długi w szkołach ? Audyt tam w ministerstwie jest potrzebny !
tor28.05.2026, 21:40
To jest szef patrzy w telefo i ma gdzieś resztę..opamiętajcie się
Poinformowany28.05.2026, 19:21
Warto byłoby poznać już poniesiony koszt tych "wstępnych rozmów z audytorem" oraz globalny koszt audytu. Zapewne firma audytorska nie widziała na oczy zakopiańskich placówek, a audyt opiera w oparciu o excelowskie tabelki. Zwiększona liczebność klas, ograniczenia godzin pracy świetlic i zmniejszenie ilości godzin dla specjalistów z zakresu kształcenia specjalnego i to wszystko dla dobra rodziców i dzieci w imię zasady "mogliśmy zabrać Wam rękę a wzięliśmy tylko palec"...a już stwierdzenie o "kładzeniu na szali dobra dzieci w kontekście budżetu" to Himalaje nietaktu. Znowu Polska usłyszy o Zakopanem o co tak usilnie zabiegają włodarze miasta...szkoda że kolejny raz w negatywnym wymiarze.
KTT28.05.2026, 18:50
Nasza miasteczko jest dobre tylko w autopromocji, a w rzeczywistości to paskudne miejsce do życia dla mieszkańców. Zakopane jest lepsze dla ceprów niż dla mieszkańców!
pomyśl zanim coś głupiego pomyślisz28.05.2026, 16:02
Jest zapaść demograficzna , każdy to widzi , to proste zamknąć ze dwie trzy szkoły w Zakopanem , gdzie mało uczniów , nauczycieli najsłabszych , albo niesfornych pozwalniać , klasy połączyć i będą super oszczędności , a na koniec zwolnić naczelną nauczycielkę Barbarę Nowacka i wypie***ć ją na bruk , bo to jest jej zasada, więc nie będzie miała do Pana Burmistrza żalu ?
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl