Na dzisiejszej sesji Rady Miasta Zakopane omówiono planowane zmian w systemie oświaty oraz związane z tym obaw rodziców i uczniów. Władze miasta poinformowały o trwającym audycie wydatków na edukację i zapewniły, że ostateczne decyzje jeszcze nie zapadły. Wykluczają natomiast zwolnienia.
Kwestię rosnącego niepokoju społecznego poruszył radny Zbigniew Szczerba. Domagał się wyjaśnień ze strony burmistrza, aby uspokoić opinię społeczną.- Wzrasta zaniepokojenie rodziców uczniów szkół podstawowych i pytają o głosy, że mają być cięcia dotyczące łączenia klas i zmniejszenia ilości etatów. Dobrze temat wyjaśnić i uspokoić - mówił radny Szczerba.Do tych obaw odniosła się wiceburmistrz Zakopanego, Iwona Grzebyk-Dulak. Przedstawiła ona aktualną sytuację finansową oraz harmonogram dalszych działań, podkreślając, że celem zmian nie jest redukcja personelu.
- Blisko 30 mln zł dokładamy do oświaty. Trwa audyt. Żadne decyzje nie zostały podjęte. 2 dni temu były spotkania dyrektorami. Rozmawialiśmy wstępnie o wyniku pierwszej części audytu. Poinformowałam, że 9 czerwca zapraszamy na spotkanie indywidualnie. Zmiany nie mogą skutkować wypowiedzeniem pracy. Wszystko będzie omawiane. Nie wiem komu służy sienie takiego fermentu - mówiła wiceburmistrz.
O konieczności zmian, ale także przejrzystości ich podjęcia informował przewodniczący Rady Miasta.
- Jesteśmy gminą, która najwięcej z okolicznych wydaje na oświatę. Wiedzę o tym mamy. Uważam, że wprowadzanie zmian jest konieczne, ale nie wiemy w detalach jakich. Wdrożenie daleko idących zmian wymaga procesu i przygotowania dyrektorów. Problem z edukacją jest w całej Polsce, nie tylko w Zakopanem. Ten poziom nauki się zmienia. Dużo dzieci z każdym rokiem posiada orzeczenia i opinie. Trzeba położyć na szali dobro dzieci, ale też i budżet, na który składają się obywatele. Trzeba podjąć rekonstrukcję tych wydatków - mówił na sesji Grzegorz Jóźkiewicz.
- Audyt jest konieczny. Trzeba wiedzieć jak to na dzisiaj wygląda. Jeżeli wcześniej w Zakopiańskim Centrum Kultury i Zakopiańskim Centrum Edukacji wcześniej dokonano by takiego audytu, to łatwiej tym instytucjom byłoby funkcjonować. Nie mówimy o zmianach w oświacie kosztem nauczycieli, czy dzieci. Audyt mówi o stanie i co można poprawić - mówił Marek Donatowicz.
Kolejne spotkanie władz miasta z dyrektorami szkół w sprawie wyników audytu zaplanowano na czerwiec.
em/r







