04.06.2026, 15:00 | czytano: 876

Kajakarze na Dunajcu po raz 84. Trzydniowy Międzynarodowy Spływ Kajakowy im. Tadeusza Pilarskiego oficjalnie rozpoczęty (zdjęcia, video)

Zdj. Paweł Kos
NOWY TARG. W deszczu start, na mecie pierwszego etapu czeka ich - według zapowiedzi synoptyków - burza, ale uśmiechy i humory doskonałe. Spod kładki obok nowotarskiego lodowiska, tradycyjnie w Boże Ciało, ruszył kolejny, 84. już Międzynarodowy Spływ Kajakowy im. Tadeusza Pilarskiego.
Dopiero po południu, na mecie pierwszego etapu w Mizernej, znana będzie dokładna liczba uczestników. W południe, w chwili rozpoczęcia ceremonii otwarcia tej najstarszej wodniackiej imprezy w Polsce, zgłoszonych kajakarzy było ok. 160, ale zapisy wciąż trwały i prawdopodobnie liczba sięgnie - jak w ostatnich latach - 200. Kajakarzom z całej Polski towarzyszą koledzy z Niemiec.
Dziś uczestnicy spływu mają do pokonania 23-kilometrowy etap z Nowego Targu do Mizernej, do której dopłynąć mają między godz. 15 a 17. Im szybciej, tym lepiej, bo właśnie ok. 17 zapowiadane są burze. Jutro dwie punktowane konkurencje - 9-kilometrowy wyścig ze Sromowiec Wyżnych do Niżnych, następnie spływ Przełomem Dunajca do Krościenka, gdzie rozegrany zostanie slalom między bramkami. W sobotę natomiast konkurencja drużynowa, czyli wyścig im. Pilarskiego i kolejny odcinek do Jazowska.

W sumie, uczestnicy imprezy pokonają ok. 70 kilometrów, a jej zakończenie zaplanowano - tradycyjnie już - w Krościenku, gdzie pojutrze odbędzie się festyn, a wodniakom zaśpiewa Justyna Steczkowska.



- To jest w dalszym ciągu jeden z największych spływów w Polsce - mówi Kinga Woźniak, sędzia główny imprezy. - Świat się zmienił, ludzie żyją dziś szybciej, nie mają czasu, by spędzić trzy dni w jednym miejscu. Już nie da się, jak dawniej, zebrać przez zakłady pracy i kluby sportowe dwóch tysięcy spływowiczów. To jednak, ilu wciąż bierze udział w naszej imprezie, to i tak bardzo dużo. W dalszym ciągu są też osoby - spotkałam je podczas weryfikacji - którzy w spływie uczestnicą od z górą 50 lat.

Spływ, tradycyjnie, rozpoczął się od części oficjalnej. Uczestników i gości - wśród nich Władysława Palidera, nowotarskiego entuzjastę kajakarstwa i seniora spływowych sędziów, o rok starszego od samej imprezy - witał komandor Zbigniew Mizerek. Zabrzmiał "Dunajcowy hymn" autorstwa śp. Otokara Balcego, zamiłowanego spływowicza, znanego całej Polsce twórcy "Bolka i Lolka", a sakramentalne: "84. Spływ Kajakowy na Dunajcu im. Tadeusza Pilarskiego uważam za otwarty" wypowiedział burmistrz Grzegorz Watycha. Godzinę później kajaki już były na wodzie.
Przypomnijmy, pierwsza edycja spływu odbyła się w 1934 roku. Później były przerwy, m.in. ze względu na lata okupacji. Imprezę wznowiono w 1947 roku, w jej edycji - w roku 1955 - uczestniczył ks. prof. Karol Wojtyła. Stałym uczestnikiem był natomiast zmarły kilka lat temu Aleksander Doba, znany podróżnik i kajakarz, który dwukrotnie - jako pierwszy człowiek na świecie - samotnie przemierzył kajakiem Atlantyk.
Złoty wiek spływów przypadł na lata 60. i 70., rokrocznie brało w nich udział ponad 2 tysiące osób. Zakłady pracy wysyłały wówczas swoich pracowników na delegacje na spływ, organizowały transport, kupowały sprzęt. Dziś jest to nierealne, każdy płaci indywidualnie za wszystko, sam musi też kupić kajak.

Spływ im. Pilarskiego jest jedną z najstarszych masowych imprez wodniackich w Europie i najstarszą w Polsce. Zaliczany jest do cyklu zawodów Grand Prix Polskiego Związku Kajakowego - przedstawiciela tego ostatniego, prezesa Małopolskiego ZK Krzysztofa Racułta, który później również wsiadł do kajaka, też nie mogło więc dzisiaj zabraknąć.

Spływ na Dunajcu figuruje w kalendarzu imprez PTTK, a w 2000 roku organizacja ICF (International Canoe Federation) uznała ją za najlepszą masową imprezę turystyczno-sportową na świecie i jej organizatora - Stowarzyszenie Organizatorów Turystyki i Rekreacji "Dunajec" - nagrodziła swoim pucharem.

p/
Może Cię zainteresować
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl