NOWY TARG. W deszczu start, na mecie pierwszego etapu czeka ich - według zapowiedzi synoptyków - burza, ale uśmiechy i humory doskonałe. Spod kładki obok nowotarskiego lodowiska, tradycyjnie w Boże Ciało, ruszył kolejny, 84. już Międzynarodowy Spływ Kajakowy im. Tadeusza Pilarskiego.
Dopiero po południu, na mecie pierwszego etapu w Mizernej, znana będzie dokładna liczba uczestników. W południe, w chwili rozpoczęcia ceremonii otwarcia tej najstarszej wodniackiej imprezy w Polsce, zgłoszonych kajakarzy było ok. 160, ale zapisy wciąż trwały i prawdopodobnie liczba sięgnie - jak w ostatnich latach - 200. Kajakarzom z całej Polski towarzyszą koledzy z Niemiec.W sumie, uczestnicy imprezy pokonają ok. 70 kilometrów, a jej zakończenie zaplanowano - tradycyjnie już - w Krościenku, gdzie pojutrze odbędzie się festyn, a wodniakom zaśpiewa Justyna Steczkowska.
- To jest w dalszym ciągu jeden z największych spływów w Polsce - mówi Kinga Woźniak, sędzia główny imprezy. - Świat się zmienił, ludzie żyją dziś szybciej, nie mają czasu, by spędzić trzy dni w jednym miejscu. Już nie da się, jak dawniej, zebrać przez zakłady pracy i kluby sportowe dwóch tysięcy spływowiczów. To jednak, ilu wciąż bierze udział w naszej imprezie, to i tak bardzo dużo. W dalszym ciągu są też osoby - spotkałam je podczas weryfikacji - którzy w spływie uczestnicą od z górą 50 lat.
Spływ, tradycyjnie, rozpoczął się od części oficjalnej. Uczestników i gości - wśród nich Władysława Palidera, nowotarskiego entuzjastę kajakarstwa i seniora spływowych sędziów, o rok starszego od samej imprezy - witał komandor Zbigniew Mizerek. Zabrzmiał "Dunajcowy hymn" autorstwa śp. Otokara Balcego, zamiłowanego spływowicza, znanego całej Polsce twórcy "Bolka i Lolka", a sakramentalne: "84. Spływ Kajakowy na Dunajcu im. Tadeusza Pilarskiego uważam za otwarty" wypowiedział burmistrz Grzegorz Watycha. Godzinę później kajaki już były na wodzie.
Przypomnijmy, pierwsza edycja spływu odbyła się w 1934 roku. Później były przerwy, m.in. ze względu na lata okupacji. Imprezę wznowiono w 1947 roku, w jej edycji - w roku 1955 - uczestniczył ks. prof. Karol Wojtyła. Stałym uczestnikiem był natomiast zmarły kilka lat temu Aleksander Doba, znany podróżnik i kajakarz, który dwukrotnie - jako pierwszy człowiek na świecie - samotnie przemierzył kajakiem Atlantyk.
Spływ im. Pilarskiego jest jedną z najstarszych masowych imprez wodniackich w Europie i najstarszą w Polsce. Zaliczany jest do cyklu zawodów Grand Prix Polskiego Związku Kajakowego - przedstawiciela tego ostatniego, prezesa Małopolskiego ZK Krzysztofa Racułta, który później również wsiadł do kajaka, też nie mogło więc dzisiaj zabraknąć.
Spływ na Dunajcu figuruje w kalendarzu imprez PTTK, a w 2000 roku organizacja ICF (International Canoe Federation) uznała ją za najlepszą masową imprezę turystyczno-sportową na świecie i jej organizatora - Stowarzyszenie Organizatorów Turystyki i Rekreacji "Dunajec" - nagrodziła swoim pucharem.
p/










































































































































