Stacja narciarska w Suchem stała się sceną jednego z najbardziej energetycznych wydarzeń tego sezonu. Plenerowy koncert zespołu Baciary, zorganizowany w ramach imprezy "Bawiny z Baciarami", przyciągnął tysiące fanów nowoczesnego folku. Artyści nie tylko porwali publiczność do tańca, ale też zafundowali jej finał, o którym na Podhalu będzie się mówić jeszcze długo.
Zabawa w Suchem ściągnęła zarówno lokalni mieszkańcy, jak i turysów wypoczywających n Podhlu. Pod sceną bawiło się ok. tysiąca osób, a niemal drugie tyle dookoła wygrodzenia strefy. Wśród bawiących się pod sceną można było wypatrzeć wielu fanów Baciarów. Ubrani byli w koszulki z logo lub trzymali tablice rejestracyjne z napisem ?Baciary". Duże poruszenie wywołała pani młoda, która na zabawę przyszła w białym welonie.Członkowie zespołu wyszli ubrani po góralsku i już od pierwszych dźwięków było słychać regionalne brzmienia, w nieco uwspółcześnionej wersji. Pod koniec bisów Andrzej Body zażartował: - Nas łatwo napytać na granie, ale trudno się nas pozbyć.Odpowiedzią jego brata, Janusza na zakończenie było użycie siekierki wbitej w pniak. Przeciął on jeden z kabli na scenie i wszystko zgasło. W ten widowiskowy sposób Baciary zakończyli swój występ w Suchem.
em/s





































