08.06.2026, 09:19 | czytano: 752

Poznaj Amerykę z Michałem Adamowskim (7) - Roy's Motel and Cafe na Route 66 (zdjęcia)

Zdj. Michał Adamowski
Wieloletni fotoreporter Podhale24.pl, autor książki "Reporter", kontynuuje swój cykl "Samochodem po Ameryce", który prezentowaliśmy na łamach naszego portalu do 2020 roku, ale tym razem w nowej odsłonie - są to najpiękniejsze, najbardziej ciekawe i niezwykłe miejsca w USA. Dziś Roy's Motel and Cafe na Route 66.
Podążając Route 66 co jakiś czas można napotkać się na historyczne miejsca. Zaledwie kilkanaście minut drogi od Ludlow znajduje się kolejne ikoniczne miejsce. Roy's Motel and Cafe - samotna stacja benzynowa, motel i kawiarnia stojące pośrodku bezkresnej pustyni Mojave. Dla wielu osób to właśnie ten charakterystyczny neonowy znak jest symbolem całej Route 66 w Kalifornii.
Kiedy jedzie się dawną drogą między Barstow a Needles, krajobraz wydaje się niemal nierzeczywisty. Kilometry pustyni, rozgrzany asfalt, pojedyncze krzewy i odległe pasma górskie. Nagle na horyzoncie pojawia się ogromna czerwona strzała z napisem "ROY'S". Wygląda jak miraż. Wielu podróżników przyznaje, że ten moment należy do najbardziej pamiętnych na całej trasie przez amerykański Zachód.

Narodziny pustynnej ikony

Historia Roy's zaczęła się w 1938 roku, gdy Roy Crowl otworzył w Amboy niewielki warsztat i stację obsługi dla kierowców przemierzających Route 66. W kolejnych latach biznes rozwijał się wraz z rosnącym ruchem na słynnej "Mother Road". Powstała kawiarnia, motel oraz niewielkie domki noclegowe dla podróżnych. Amboy stało się ważnym punktem na mapie pustynnej Kalifornii.

W latach 40. i 50. miasteczko przeżywało swój złoty okres. Działały tutaj restauracje, warsztaty, stacje paliw, szkoła, poczta i kościół. Dla tysięcy kierowców jadących między Chicago a Los Angeles Amboy było miejscem odpoczynku przed dalszą podróżą przez pustynię Mojave.

Gdy autostrada ominęła Route 66

Los wielu miejsc na Route 66 zmienił się wraz z budową autostrad międzystanowych. Kiedy ruch przeniósł się na Interstate 40, większość podróżnych przestała przejeżdżać przez Amboy. Miasteczko zaczęło pustoszeć, a kolejne firmy były zamykane. Z dawnego centrum życia na pustyni pozostało zaledwie kilka budynków i słynny neon Roy's.

Dzisiaj Amboy jest praktycznie miastem widmem. Mimo to każdego roku przyciąga tysiące turystów, fotografów, motocyklistów i fanów amerykańskiej historii drogi. To niezwykły paradoks - miejsce, które niemal zniknęło z mapy, stało się jedną z największych ikon Route 66.

Najbardziej fotografowany znak Route 66

Największą gwiazdą Roy's jest oczywiście ogromny neonowy szyld charakterystyczny dla amerykańskiej architektury lat 50. Czerwona strzała, żółte litery i błękitny napis "Motel Café" tworzą jeden z najbardziej rozpoznawalnych widoków na całej trasie Route 66.
Fotografowie szczególnie upodobali sobie wschody i zachody słońca. Wtedy pustynia przybiera złote i pomarańczowe barwy, a samotny neon wygląda jak relikt z innej epoki. Po zmroku, gdy wokół panuje niemal całkowita ciemność, a podświetlony znak tworzy atmosferę rodem z amerykańskich filmów drogi.

Tutaj też na drodze namalowany jest herb Route 66 i również jest on jednym z najchętniej fotografowanych punktów na trasie. Ruch w zasadzie jest znikomy, dlatego można bezpiecznie stanąć na drodze i zrobić cała serię zdjęć.

Filmowa sceneria pośrodku Mojave

Roy's wielokrotnie pojawiało się w filmach, teledyskach, reklamach i sesjach fotograficznych. Trudno się temu dziwić - niewiele miejsc w USA tak dobrze oddaje klimat klasycznej amerykańskiej podróży samochodem. Opuszczone budynki, pustynny krajobraz i świecący neon tworzą gotową scenografię dla historii o wolności, przygodzie i nostalgii.

Przez lata obiekt stał się również obowiązkowym punktem dla miłośników motoryzacji. Pod znakiem Roy's regularnie fotografują się właściciele klasycznych Cadillaców, Mustangów, Harleyów czy współczesnych samochodów sportowych przemierzających Route 66.

Duch dawnej Ameryki

W ostatnich latach podejmowano próby przywrócenia Amboy dawnej świetności. Prowadzono renowację części zabudowań oraz samego neonu, który ponownie rozświetla pustynię po zmroku. W związku ze zbliżającym się stuleciem Route 66 zainteresowanie miejscem jeszcze bardziej wzrosło.

Dla podróżnika odwiedzającego Kalifornię Roy's Motel and Café nie jest zwykłym punktem na mapie. To symbol epoki, kiedy podróż była przygodą samą w sobie, a droga liczyła się równie mocno jak cel. Stojąc pod wielkim neonem pośrodku pustyni Mojave, łatwo wyobrazić sobie czasy, gdy tysiące rodzin przemierzały Amerykę starą Route 66, szukając nowych miejsc, nowych szans i własnej wersji amerykańskiego snu.
Może Cię zainteresować
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl