Każdy turysta płynący przełomem Dunajca ma mieć zapewniona kamizelkę ratunkową. Naczelny Sąd Administracyjny ostatecznie rozwiał wszelkie wątpliwości, potwierdzając, że flisacy mają obowiązek zapewnić pasażerom kapoki w ilości odpowiadającej liczbie osób na pokładzie.
Jak podaje portal prawniczy prawo.pl, rozstrzygnięcie kończy wieloletni konflikt, w którym zderzyły się tradycja oraz wieloletnie doświadczenie z przepisami o bezpieczeństwie publicznym.Sąd nie podzielił argumentów flisaków
Spór o wyposażenie łodzi trwał od lat. Pienińscy flisacy, powołując się na wielopokoleniową tradycję, próbowali uchylić obowiązek wożenia na każdej jednostce pełnego kompletu kamizelek ratunkowych. Wskazywali, że ich wiedza na temat rzeki, nurtu i potencjalnych zagrożeń wystarcza, by zapewnić turystom bezpieczną przeprawę.
Urzędnicy pozostali jednak nieugięci. Zarówno Dyrektor Urzędu Żeglugi Śródlądowej, jak i Ministerstwo Infrastruktury konsekwentnie utrzymywali, że bezpieczeństwo na wodzie podlega ścisłym regulacjom, które wykluczają dowolność. Jak podaje portal prawo.pl, sprawa trafiła do sądów administracyjnych. Sędziowie jednoznacznie orzekli, że to kamizelka ratunkowa pozostaje podstawowym środkiem zabezpieczającym przed skutkami nieprzewidzianych wypadków na wodzie. Żadne doświadczenie sternika nie zastąpi ochrony indywidualnej w sytuacji wywrotki czy wpadnięcia do wody.
Cień tragicznej przeszłości
Decyzje sądowe i rygorystyczne podejście służb to nie przypadek. Historia spływu przełomem Dunajca zna tragiczne momenty, które wymusiły zmiany w podejściu do bezpieczeństwa. 13 czerwca 1960 roku doszło do tragedii, w której zginęło 16 uczniów Zespołu Szkół Elektrycznych z Krakowa. Widząc to, ich opiekunka płynąca łodzią obok, zmarła na zawał serca. Podczas spływu "na dziko", zorganizowanego przy niekorzystnym, wysokim stanie wody, łódź wywróciła się poniżej Białej Skały. Ten dramat stał się symbolem zagrożeń, jakie niesie ze sobą rzeka oraz argumentem za tym, by nie rezygnować z podstawowych wymogów bezpieczeństwa.
Jak wygląda sytuacja dzisiaj?
Obecnie flisacy muszą się dostosować do wymogów prawnych. Polskie Stowarzyszenie Flisaków Pienińskich na swojej stronie internetowej informuje, że kamizelki są dostępne dla uczestników spływu.
Służby mają tez regularnie kontrolują spływ, sprawdzając, czy jednostki są właściwie wyposażone. Choć dla wielu osób spływ Dunajcem to przede wszystkim wypoczynek i obcowanie z naturą, decyzja NSA przypomina, że w obliczu górskiej rzeki priorytetem pozostaje bezpieczeństwo.
opr. fi/


