09.06.2026, 20:22 | czytano: 8726

Lekarze uratowali życie nastolatka, ukąszonego przez wyjątkowo jadowitego węża

Uniwersytecki Szpital Dziecięcy w Krakowie poinformował, że stan 16-letniego mieszkańca Nowego Targu, ukąszonego przez żmiję lewantyńską powoli się poprawia.
Do zdarzenia doszło w miniony piątek. Chłopiec został ukąszony w swoim domu podczas pojenia węża. Nastolatek najpierw trafił do szpitala w Nowym Targu, ale z powodu jego ciężkiego stanu przewieziono go do Prokocimia.
Uniwersytecki Szpital Dziecięcy dziś zamieścił opis akcji ratunkowej: "Kilka dni temu o 23:30 na nasz Oddział Intensywnej Terapii trafił 16-latek ukąszony przez żmiję lewantyńską - gatunek, który w Polsce nie występuje, a jego hodowla jest zakazana. To był wyścig z czasem. Nasi anestezjolodzy natychmiast podjęli leczenie objawowe i jednocześnie rozpoczęli poszukiwania surowicy - telefony do innych szpitali, ogrodów zoologicznych, hodowców, Katedry Medycyny Tropikalnej Centrum Depot. Po kilkudziesięciu minutach stało się jasne: najbliższa surowica jest w Monachium.
Wtedy zaczął się drugi wyścig. Organizacja lotu z Warszawy przez Lotnicze Pogotowie Ratunkowe, taksówka na lotnisko w Monachium po surowicę, bezpośredni powrót na Balice, gdzie czekał już nasz transport szpitalny. A w tle - kolejne telefony w sprawie akceptacji kosztów, bo ktoś musiał podjąć decyzję finansową tu i teraz, bez gwarancji zwrotu od NFZ. W piątek o 15:00 surowica dotarła na oddział. Uruchomiono wlew. Po kilku godzinach stan chłopca zaczął się powoli poprawiać.

Dziś możemy powiedzieć: walka o surowicę miała sens. Nasz zespół pokazał, czym jest prawdziwa praca zespołowa - skuteczna, szybka i bezkompromisowa, gdy chodzi o życie Pacjenta."

Policja bada okoliczności zdarzenia. Wiadomo na razie, że w domu chłopca znajdowało się więcej węży, ale nie można mówić o "prowadzeniu hodowli", a raczej o "hobbistycznym zajmowaniu się" egzotycznymi zwierzętami. Prócz sprawcy wypadku - żmii lewantyńskiej - pozostałe gady można hodować w Polsce legalnie.

s/
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Rozumiem i wspolczuje13.06.2026, 23:14
A ja uważam, że karę już ponieśli ....to co się działo od momentu ugryzienia do podania surowicy....wiedzą tylko rodzice co przeżywali, ludzie więcej empatii, powtarzam człowiek jakby wiedział że się przewróci to by sobie usiadł...
Opop10.06.2026, 12:41
Wszystko super zadziałało ważne że chłopak żyje. Jednak teraz jest pole dla prokuratury na jakiej zasadzie ktoś te zwierzęta trzymał w domu jest to to nie legalne. Jesteśmy państwem prawa. Nieletni nie ponosi odpowiedzialności ale ile pieniędzy kosztowała głupota rodziców. Powinni zapłacić za całość akcji i leczenie. Mam nadzieję że tak będzie. Druga sprawa ile osób straci leczenie bo braknie pieniędzy lub w tym czasie lekarz był zajęty szczepionką a nie leczeniem. To jest skandaliczna sytuacja. Nie jakieś zarzuty tylko kara finansowa to akcja kosztowała z 500 tysięcy. Kto za to zapłaci. Za debilizm się płaci.
Basia10.06.2026, 09:00
Czytam ten artykuł ze wzruszeniem, że udało się uratować to dziecko. Mam jednak nadzieję, że postępowanie pokaże skąd i dlaczego miał niebezpieczne gatunki węży w domu.
bum10.06.2026, 08:59
czy trzeba oficjalnie oglaszac? przeciez powinno byc to norma? od tego sa lekarze i szpitale? czy moze sie myle
Zło10.06.2026, 07:31
Zdecydowanie to rodzice powinni zapłacić za lek i transport i leczenie. Skoro stać ich na unikatowe zwierzątko to ja nie zgadzam się, aby moje składki szły na takie leczenie, jeśli dla chorych na np. białaczkę dzieci nie ma pieniędzy
Genek10.06.2026, 06:23
Przecież z NT bliżej do Monachium niż z Kraaakowa
Las z Nas09.06.2026, 22:43
Ważne że dziecko żyje, i dziękujcie wszystkim służbom, ale popieram że rodzice powinni być ukarani, brak zdrowego rozsądku, ale myślę że już zrozumieli po tym co przeszli
Lokals09.06.2026, 21:26
Piękny artykuł . Szkoda , że nie napisali ile lekarz z SOR w NT musiał
wykonać telefonów , żeby Ci wspaniali lekarze w Krakowie zgodzili się go przyjąć . Ale teraz temat medialny - Monachium i nie patrzymy na koszty. A na codzień proszę dzwonić jutro do P.Profesora . Przecież lekarze w NT to mogą tak samo leczyć i podjechać do Monachium po surowicę. Szkoda gadać .
Obiektywny09.06.2026, 21:10
Rodzice powinni pokryć koszty skoro zgodzili się na takie "zwierzatko"
Józek09.06.2026, 20:29
Szacunek i jeszcze raz szacunek dla lekarzy i reszty ekipy. Ile trzabyło wysiłku z takiej głupoty. Chłopiec uciekł śmierci.
Zadbana trzydziestka09.06.2026, 20:29
To Tusk podpisał zgodę ?
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl