Relikwie bł. ks. Józefa Stanka, pallotyna, kapelana Armii Krajowej i męczennika Powstania Warszawskiego, zostały uroczyście wprowadzone do Świątyni Opatrzności Bożej w Warszawie. W wydarzeniu uczestniczyła delegacja z Łapsz Niżnych - rodzinnej miejscowości błogosławionego.
W czasie XIX Święta Dziękczynienia, które w tym roku świętowano pod hasłem "Dziękujemy za świadectwo wiary" w poczet już obecnych relikwii wielu świętych i błogosławionych Polaków do Świątyni Opatrzności Bożej zostały wprowadzone relikwie bł. Bolesławy Lament, założycielki Zgromadzenia Sióstr Misjonarek Świętej Rodziny oraz patrona naszej szkoły księdza Józefa Stanka, pallotyna i męczennika, kapelana Armii Krajowej, Spiszaka, który zginął w Powstaniu Warszawskim. Z dumą i wzruszeniem swoją obecność zaznaczyła grupa parafian z Łapsz Niżnych, rodzinnej miejscowości ks. Stanka, wśród których byli obecni kapłani, członkowie jego rodziny oraz przedstawicie Szkoły Podstawowej im. Błogosławionego ks. Józefa Stanka w Łapszach Niżnych ze sztandarem szkoły.
Uroczystej liturgii celebrowanej w świątyni Opatrzności Bożej przewodniczył abp Tadeusz Wojda przewodniczący Konferencji Episkopatu Polski, który w homilii podkreślił, że "Świątynia Opatrzności Bożej to symbol wdzięczności za Boże prowadzenie oraz pamięci o tych, którzy budowali Polskę i Kościół swoją wiarą". Nazwał błogosławionych przyjaciółmi Boga, którzy są żywymi świadkami Ewangelii. Dlatego Oni stawiają nam pytania: Co robić, aby i moje życie zaowocowało świętością?" Zaznaczył, że wszyscy są zaproszeni do "poznania Boga, zaufania Mu i otwarcia się na Jego miłość. Nie zawsze jest to droga prosta i łatwa. Ale właśnie dlatego Bóg stawia na naszej drodze błogosławionych i świętych, którzy tę drogę przeszli i pokazali, że jest ona możliwa dla każdego".
Dla nas wzorem i przykładem jest nasz rodak błogosławiony ks. Józef Stanek, który od 2000 roku patronuje szkole podstawowej w rodzinnej miejscowości. Urodził się 4 grudnia 1916 roku w Łapszach Niżnych. Od młodości wzrastał w wielodzietnej i religijnej rodzinie. Kiedy w 1923 roku na tyfus zmarli jego rodzice i dziadkowie, wychowaniem chłopca zajęło się starsze rodzeństwo, dbając o to, by zdolny Józek mógł się dalej uczyć. Po ukończonej szkole podstawowej odpowiedział na głos powołania i został pallotynem. W czasie wojny pozostał wierny Bogu, Kościołowi i Ojczyźnie. Jako kapłan nie szukał własnego bezpieczeństwa. Był tam, gdzie najbardziej potrzebowano nadziei. Podczas Powstania Warszawskiego został kapelanem zgrupowania AK "Kryska" działającym na odcinku Czerniakowskiego Powiśla. Stał się ojcem duchowym dla żołnierzy i ludności cywilnej. Spowiadał, odprawiał Msze Święte, niósł pomoc rannym, pocieszał umierających. Najpełniej jego heroiczna miłość objawiła się we wrześniu 1944 roku. Gdy mógł zostać ewakuowany przez Wisłę, oddał swoje miejsce w pontonie rannemu żołnierzowi. 23 września, próbując ratować powstańców i ludność cywilną, został schwytany przez Niemców, brutalnie pobity i tego samego dnia publicznie powieszony przy ul. Solec, prawdopodobnie na stule, którą nosił ze sobą. Świadkowie wspominali, że do końca zachował spokój, modlił się i błogosławił prowadzonych do niewoli powstańców oraz mieszkańców Warszawy. Został beatyfikowany przez Jana Pawła II w 1999 roku jako jeden ze 108 męczenników II wojny światowej. Jest również głównym patronem kaplicy w Muzeum Powstania Warszawskiego.
Nauczyciele Szkoły Podstawowej w Łapszach Niżnych
zdjęcia: Julian Kowalczyk
(W tekście wykorzystano informacje ze strony https://www.vaticannews.va)




























