Samorząd spod Babiej Góry jako jeden z zaledwie 14 w całej Polsce posiada własne liceum i technikum. Szkoły te nie podlegają pod starostwo powiatowe, jak ma to miejsce w innych miejscowościach na Podhalu i Orawie. Stąd, po otwarciu w zeszłym roku żłobka, gmina stała się prawdziwym oświatowym ewenementem.
Podkreślił ten fakt wójt Mateusz Lichosyt podczas przedstawiania raportu o stanie gminy. Jak wynika z dokumentu - na terenie tej niewielkiej, wiejskiej gminy kształciło się w minionym roku przeszło tysiąc uczniów z czego 172 w miejscowym liceum i technikum. Tam zdawalność matur sięgnęła 91%, co jest wynikiem lepszym tak od średniej powiatowej jak i ogólnopolskiej.- Miniony rok był przełomowy dla naszej oświaty. Otworzyliśmy żłobek i stworzyliśmy miejsca w przedszkolu dla 75 dzieci - podkreśla wójt Mateusz Lichosyt. - Z analiz wynika, że jako jedna z czternastu gmin wiejskich w Polsce oferujemy pełną ścieżkę edukacyjną: od malucha do maturzysty. Zainteresowanie szkołami w Lipnicy Wielkiej jest duże. Mam nadzieję, że kolejne lata potwierdzą, iż ten kierunek to strzał w dziesiątkę.2025 rok wyróżnił się także zakończeniem budowy i oddaniem do użytku sali sportowej przy SP3 w Skoczykach.
W ubiegłych dwunastu miesiącach samorząd wydał na oświatę 21 mln zł, z czego 18 mln pochodziło z rządowej subwencji. Sama gmina dołożyła do oświaty blisko 3 mln zł, c, jak przekonuje Mateusz Lichosyt, było bardzo niskim wynikiem w skali kraju.
- Zarządzanie oświatą jest dobre, więc i nasza dopłata jest mniejsza - podsumowuje wójt.
fi/




przyjdzie inny lepszy
Może obecny na sołtysa
bo do tego jest dobry