RABKA-ZDRÓJ. Czy coś to zmieni? Nie wiadomo. Fundamenty pod kolejny maszt przy szlaku na Maciejową już zostały wylane.
Rezolucja ma trafić do najważniejszych osób w państwie - od prezydenta, premiera, odpowiednie ministerstwa, po tutejszych parlamentarzystów.Pola elektromagnetyczne, fale milimetrowe i historia Rabki
To obszerny dokument, którego odczytanie zajęło przewodniczącemu Rafałowi Hajdyle blisko dziesięć minut. W dokumencie radni powołują się na badania naukowe dotyczące szkodliwości, które kwestionują inne badania mówiące o nieszkodliwości fal elektromagnetycznych. Rezolucja szczegółowo tłumaczy, czym są pola elektromagnetyczne oraz fale średnie, centymetrowe i milimetrowe oraz to, że mieszkańcy będą nieustannie narażeni na ich oddziaływanie.
Są odniesienia do unijnego prawodawstwa, badań i różnych uwarunkowań w poszczególnych krajach.
Znaczną część rezolucji stanowi ustęp dotyczący historii Rabki - od pierwszego osadnictwa, przez odkrycie wód solankowych, po kolejne wieki i rozwój uzdrowiska. Wyszczególniono w nim pierwsze nazwy źródeł, wspomniano o nadaniu praw miejskich oraz uchwaleniu statusu uzdrowiska.
- Ufamy, że waga problemu zostanie dostrzeżona - skomentował Rafał Hajdyła po zakończeniu odczytywania rezolucji. - Ważny jest przekaz jak wygląda to odziaływanie z naukowego punktu widzenia, ale też wykazanie czym dla nas jest Rabka i jak ważna jest ochrona mieszkańców, kuracjuszy jak i środowiska. Mam nadzieję, że rezolucja wywrze presję na zmianę przepisów - dodał.
Nadzieja jest nikła
Burmistrz Leszek Świder zauważył, że odpowiedź ministerstwa cyfryzacji na poprzednie pisma w tej sprawie nie napawa optymistycznie.
Można w niej przeczytać, że nie jest rozważane wpisanie urządzeń telekomunikacyjnych na listę inwestycji mogących potencjalnie wpływać na zdrowie. Nadzieję budzi jedynie zdanie, że jakieś interpelacje już posłowie zgłaszali w sprawie telekomunikacji 5G.
- Tyle że część naszych posłów głosowała za tą megaustawą w 2018 roku - zauważył radny Marek Ciepliński.
Przekonywał również, że to gminy powinny ustalać lokalizacje takich konstrukcji, szczególnie tam, gdzie obecnie brakuje zasięgu.
- Te wieże powstaną, ale walczmy przynajmniej, by kilka masztów nie stawiali w jednej okolicy tak jak teraz na Słonem - przyznała Ewa Świder.
- Trzeba się powołać też na zaburzenie architektury krajobrazowej - dodał Marek Ciepliński.
Jednak te uwagi już nie zostały uwzględnione, a obszerny dokumenty, uwzględniający liczne uwagi prawniczki został przyjęty przez radnych jednogłośnie.
Będzie protest
Tymczasem mieszkańcy już zapowiadają pikietę protestacyjną na Słonem w piątek, 26 czerwca o godz. 19:00 przy mostku w okolicy ulicy Poniatowskiego 259C.
"Nasze uzdrowisko stoi przed ogromnym wyzwaniem planistycznym. W malowniczym, chronionym krajobrazie Rabki-Zdroju tuż przy czerwonym szlaku prowadzącym na Maciejową, ma stanąć potężna, 56-metrowa wieża telekomunikacyjna. Jako mieszkańcy i członkowie Komitetu stanowczo sprzeciwiamy się tej lokalizacji. Głównym hasłem naszego zgromadzenia jest "Protest w obronie krajobrazu i ładu przestrzennego".
Dlaczego to robimy?
- Ochrona unikalnego charakteru uzdrowiska: Rabka-Zdrój od pokoleń kojarzy się z wypoczynkiem, naturą i czystym krajobrazem. Agresywna industrialna konstrukcja zeszpeci tę przestrzeń bezpowrotnie.
- Żądanie alternatywnych rozwiązań: Rozumiemy potrzebę rozwoju technologicznego, jednak nie może się on odbywać kosztem ładu przestrzennego Miasta Dzieci Świata. Domagamy się przeniesienia inwestycji w miejsce mniej eksponowane krajobrazowo.
- Głos lokalnej społeczności: Chcemy, aby decyzje o kluczowych inwestycjach w mieście były konsultowane z mieszkańcami i szanowały specyfikę stref uzdrowiskowych" - czytamy w rozesłanym do mediów piśmie Komitetu Ochrony Zdrowia i Środowiska w Rabce-Zdroju.
Policja była i stwierdziła... błoto
Jak się dowiadujemy, we wtorek na Słonem mieszkańcy zablokowali przejazd ciężkich samochodów przez mostek na Słonce i uniemożliwili przewiezienie ciężkiej konstrukcji. Na miejsce wezwana została policja, jednak, gdy przyjechał patrol, żadnej ciężarówki na miejscu nie było, mundurowi mogli jedynie stwierdzić zanieczyszczenie drogi i powiadomić o sprawie urząd miasta.
Józef Figura



