Po przedstawieniu Raportu o stanie gminy i momentami burzliwej debacie Marcin Ratułowski nie otrzymał uznania w oczach radnych. Choć "za" głosowała większość to okazała się ona zbyt mała.
Samo przedstawienie raportu oraz dyskusja nad nim trwały niespełna cztery godziny. Tradycyjnie nie obeszło się bez ostrych, słownych utarczek z radnym Pawłem Dziubkiem. Za udzieleniem wotum zaufania opowiedziało się 10 radnych, przeciw było 8, nikt się nie wstrzymał. Ponieważ pod uwagę bierze się całkowitą, ustawową liczbę członków rady, a nie tylko tych, którzy akurat siedzą na sali, burmistrz potrzebował minimum 11 głosów poparcia.Brak wotum zaufania nie niesie za sobą większych, negatywnych skutków dla burmistrza, jednak jest swego rodzaju żółta kartką od radnych w ocenie jego działalności.
W głosowaniu wzięło udział 18 radnych. Za przyjęciem uchwały opowiedziało się 10 osób, którymi byli: Małgorzata Garczek, Lucyna Hosaniak, Tomasz Jędrzejowski, Józef Stękała, Adam Szymusiak, Czesław Wajda, Dariusz Łaś, Bartłomiej Bukowski, Adam Chramiec oraz Piotr Duraj.
Głosy przeciw oddało 8 radnych: Sebastian Chowaniec, Tadeusz Czepiel, Paweł Dziubek, Kazimierz Gąsienica, Stanisław Harbut, Zofia Kierkowska, Paweł Morawa i Joanna Turska. W obradach nie uczestniczyli: Daniel Domagała, Rafał Rubiś oraz Kazimierz Kois.
W porządku obrad znajduje się jeszcze zatwierdzenie sprawozdania finansowego i udzielenie absolutorium z wykonania ubiegłorocznego budżetu.
Te punkty odbędą się po przerwie w obradach.
fi/



