Od poniedziałku trwa interwencja w Schronisku dla Bezdomnych Zwierząt w Nowym Targu, prowadzona przez przedstawicieli Towarzystwa Opieki nad Zwierzętami w Polsce Oddział w Krynicy-Zdroju. Według jego treści temperatura w niektórych kojcach miała sięgać nawet 70°C, a pięć psów miało nie wstawać i nie reagować. - Dotychczasowe czynności nie potwierdziły informacji o zbyt wysokiej temperaturze w boksach ani o padniętych zwierzętach z przyczyn podawanych w przestrzeni publicznej - zaprzecza zarzutom nowotarska policja i apeluje, aby nie rozpowszechniać w mediach społecznościowych nieprawdziwych informacji na temat funkcjonowania placówki na Kokoszkowie.
Przedstawiciele TOZ przekazali, że o sprawie zawiadomili Prokuraturę Rejonową w Nowym Targu. Podczas prowadzonych czynności na miejscu obecni byli również funkcjonariusze Policji oraz przedstawiciele Powiatowego Lekarza Weterynarii w Nowym Targu. Jak relacjonowała organizacja, do schroniska przyjechała także lekarz weterynarii sprawująca opiekę nad zwierzętami. Według TOZ pierwsze czynności zakończyły się w nocy z poniedziałku na wtorek, a ich kontynuację zaplanowano na wtorek rano.Organizacja w swoich wpisach zarzuca Policji utrudnianie prowadzonych działań. Są to twierdzenia przedstawione przez TOZ i na obecnym etapie nie zostały potwierdzone przez służby.Równolegle apel o nagłośnienie sytuacji opublikowało również Tatrzańskie Otulisko. Organizacja twierdzi, że psy przebywają w boksach wykonanych z pleksi i blachy, które podczas fali upałów mają się silnie nagrzewać. Według tej relacji - w schronisku przebywa blisko 300 psów, którymi zajmują się dwie osoby, a mimo wielomiesięcznych starań nie dopuszczono do pomocy wolontariuszy.
Tatrzańskie Otulisko zwraca również uwagę, że schronisko pozostaje zamknięte od trzech dni. Jak podaje organizacja, w czasie gdy wiele schronisk w kraju organizuje dodatkową pomoc dla zwierząt podczas upałów, w Nowym Targu - jej zdaniem - nie dopuszczono do wsparcia z zewnątrz. Organizacja stawia pytania o sposób zapewnienia opieki zwierzętom oraz apeluje o skuteczną reakcję odpowiednich instytucji.
Przy wejściu do schroniska znajduje się informacja o jego zamknięciu od trzech dni. Nikt nie jest wpuszczany do środka. Próby telefonicznego kontaktu z placówką pozostają bezskuteczne - nikt nie odbiera połączeń.
Tymczasem dziś do sprawy odniosła się Komenda Powiatowa Policji w Nowym Targu. - Dotychczasowe czynności nie potwierdziły informacji o zbyt wysokiej temperaturze w boksach ani o padniętych zwierzętach z przyczyn podawanych w przestrzeni publicznej - informuje asp., szt. Łukasz Burek.
Ustalono również, że właściciele schroniska wdrożyli rozwiązania mające poprawić dobrostan zwierząt podczas upałów, m.in.: montaż wentylatorów, system zraszaczy, zraszanie dachów kojców w celu obniżenia ich temperatury, zapewnienie stałego dostępu do świeżej wody pitnej oraz ustawienie dodatkowych mis z wodą umożliwiających zwierzętom schładzanie organizmu.
Komenda informuje też, że od początku 2026 roku policjanci przeprowadzili 17 interwencji związanych z funkcjonowaniem schroniska dla bezdomnych zwierząt w Nowym Targu. Dotyczyły one głównie zgłoszeń dotyczących warunków opieki nad zwierzętami.
Policjanci apelują też o nierozpowszechnianie niezweryfikowanych informacji oraz powstrzymanie się od ich powielania, ponieważ wprowadzają one w błąd opinię publiczną.
r/




