03.07.2026, 11:45 | czytano: 6758

Szymon Fatla: Nigdy nie byłem radnym, który chciałby stać na świeczniku

Szymon Fatla / zdj. Podhale24
NOWY TARG. Szymon Fatla wybrany został przewodniczącym Rady Miasta pod koniec lutego br. zastępując na tym stanowisku Jana Siękę. Po czterech miesiącach pytamy go m. in. o współpracę z radnymi, urzędnikami, jego nieobecność w "przestrzeni publicznej", a także o najnowszy pomysł - pod którym też się podpisał - czyli utworzenie miejskiej spółki sportowej.
- Jak by Pan określił swój styl prowadzenia obrad i przewodniczenia Radzie.
- To inni powinni go określać, raczej nikt nie powinien być recenzentem własnego stylu, czy działań. Myślę, że inni radni powinni to ocenić. Ja staram się prowadzić obrady nie pospieszając nikogo - w sposób konkretny, sprawny. Staram się być bardziej moderatorem, niż bardzo aktywnym uczestnikiem dyskusji. Aczkolwiek są tematy dla mnie istotne i wtedy głos zabieram.

- Udaje się radnych utrzymać w ryzach?

- Nie wszystkich.

- Jakiś sposób na poprawę dyscypliny?

- Będę nad tym pracował...

- Skoro to inni mają recenzować, to ja spróbuję. Wykluczył się Pan z funkcji publicznych, nie widać Pana ani na imprezach, ani na posiedzeniach komisji.

- Obowiązki przewodniczącego są liczne. Przewodniczący RM, który chce rzetelnie i dość szybko reagować na wszystkie sprawy, które trafiają do Biura Rady - musi być w urzędzie dosłownie codziennie. Staram się na bieżąco sprawy dopinać i przekazywać do odpowiednich miejsc. Z mojej perspektywy uważam, że to układ bardzo dobry. Ja bardziej zajmuję się organizacją pracy Rady, niż aktywnym uczestnictwem w komisjach, które są jak wiemy - dość mocno czasochłonne. Natomiast jeśli chodzi o uroczystości - to nie jest żadną tajemnicą, że nigdy nie byłem radnym, który chciałby stać na świeczniku i chodzić na obchody. Generalnie unikałem takich miejsc, lepiej się czuję w merytorycznej pracy, organizacyjnej, a gorzej na takich imprezach. Jedynym wyjątkiem, który zrobiłem - i to nie ma co ukrywać - z przyjemnością, to 680-lecie Miasta i uroczysta sesja. Sprawiło mi dużą satysfakcje, że mogłem poprowadzić tę sesję.

- Czyli dobrze mieć reprezentacyjną wiceprzewodniczącą...

- Ewa Garbacz jest bardzo pomocna. Na bieżąco mnie informuje o tym w jakich bierze udział uroczystościach. Jest wiele tych zebrań, spotkań związanych z kulturą, czy lokalnymi organizacjami, na których ona bywa i jestem jej za to bardzo wdzięczny. Mam do niej pełne zaufanie jeśli chodzi o reprezentację.

- Nową funkcją jest też przewodniczenie Kapitule Honorowej. Czy zgodnie z nadszarpniętą nieco tradycją - w tym roku, 11 listopada będą przyznawane statuetki zasłużonych dla Miasta oraz dla kultury?

- Kapituła się jeszcze nie zebrała, ale do 11 listopada mamy jeszcze sporo czasu. Będą odznaczania w obu tych kategoriach, wstępne kandydatury już spływały do mnie.

- Są stałe tematy, ale i tzw. wrzutki. Ostatnia narobiła nieco zamieszania. Może Pan w czterech żołnierskich zdaniach opisać sens projektu utworzenia komunalnej spółki hokejowej?

- Mogę w pięciu? (śmiech) Przede wszystkim to rozwiązanie wzorowane na wielu miastach w Polsce, gdzie istnieją spółki miejskie - niektóre nie tyle reprezentują jeden klub ale np. zarządzają całym miejskim sportem. W naszym przypadku po wielu latach - z perspektywy kibica - mówimy o kilkunastu latach takiej sinusoidy, kiedy drżeliśmy o to czy klub wystartuje w kolejnym sezonie czy nie, dwa razy spadliśmy do I ligi, więc ciągle były niewiadome, brak stabilizacji związany z niestabilną sytuacją finansową i ze zbyt niedbałym zarządzaniem. Dlatego uważam, że taka spółka może dać impuls do tego, by to uporządkować te kwestie raz a dobrze - i dlatego też podpisałem się pod tym projektem uchwały.
- Warto spojrzeć na inne miasta gdzie utworzono takie spółki miejskie i wniosły one dużo dobrego. U nas sytuacja jest nieco inna. Musimy patrzeć na nasze lokalne realia. Wielu sponsorów zraziło się do hokeja z uwagi na ciągłe zawirowania, nie chcieli inwestować swoich środków w hokej i wielokrotnie podkreślali, że gdyby powstała taka miejska spółka - to oni będą mieli zaufanie i będą w stanie swoje środki zainwestować.
- Pozostaje otwarte pytanie: kto będzie prezesem tej miejskiej spółki. Myślę, że powinien zostać ogłoszony konkurs i porządna rekrutacja na prezesa. Pozostaje jeszcze wiele innych pytań, ale to na kolejnym etapie. Uważam, że to dobry krok, w dobrą stronę, żeby zapracować na stabilność. Mówiliśmy o tym od kilkunastu lat - temat się przewijał w dyskusjach - że taka spółka, która w dodatku by miała po stronie dochodowej środki związane z wynajmem przestrzeni lodowiska, przestrzeni reklamowych, czy czerpała zyski z parkingu pod halą lodową - to wszystko może w końcu spowoduje, że my jako samorząd nie będziemy już co roku dawali dotacji, podpisywali umowy na promocję miasta, co miało być realizowane przez klub, czy przyznawali stypendia sportowe - tylko w końcu byśmy mieli sytuację jasną: klub ma z tego, i z tego, iż tego dochody, klub jest miejski, a pozostałe zyski dla klubu ma przynieść prezes, który będzie - mam nadzieję - profesjonalnym menadżerem, który będzie się zajmował klubem i spółką w oparciu o wynagrodzenie. Bo powinniśmy też już skończyć z tym, że mamy do czynienia ze społecznikami, z ludźmi robiącymi to w ramach wolnego czasu, często nie mogąc godzić obowiązków z innymi sprawami, bądź próbując w inny sposób sobie zrekompensować dochody. Więc: profesjonalny menedżer z normalnym wynagrodzeniem - byłby to najczystszy i najlepszy układ do dalszego funkcjonowania hokeja.
- Czyli nie będzie stypendiów?

- Wydaje mi się, że w takim przypadku powinniśmy ze stypendiów zrezygnować - jeśli chodzi o seniorski hokej. Ewentualnie stypendia zostawić tylko dla najzdolniejszych, młodych zawodników.

- Miasto chce oddać spółce: pomieszczenia pod wynajem, powierzchnie reklamowe, parking - to nie za dużo? Czy Miasto nie jest zbyt hojne?

- Patrząc na to ile przez ostatnie kilkanaście lat zostało włożone, uważam że to będą rocznie nawet mniejsze dochody, niż to co Miasto wkładało w formie dotacji i stypendiów.

- Mówił Pan, że pomysł spółki miejskiej przewija się od nastu lat, czyli temat radnym jest znany. Czy to znaczy, że rękę "za" utworzeniem "Podhale Nowy Targ sp. z oo" podniesie więcej, niż tych 12 radnych, którzy podpisali się pod projektem uchwały?

- Myślę, że niewielu więcej. To wynika może z mojej małej wiary (śmiech).

- Jak się Panu układa współpraca z klubami radnych?

- Na razie nie zauważam większych komplikacji, a co do wszelkich - że tak powiem sytuacji konfliktowych, czy "niedogadania się" to wolę się do tego nie odnosić. Raczej staram się pracować na bieżąco, by te relacje były w porządku.

- A relacje Rada - burmistrz oraz z urzędnikami. Pytam w kontekście skarg radnych, że mają problemy z uzyskaniem informacji z UM.

- Nieco się poprawiły. Jest w tym zasługa także dwóch pierwszych lat tej kadencji, kiedy dużo było emocji, wydaje mi się, że może niepotrzebnych - ale wpłynęły one pozytywnie na tę współpracę. Ale wciąż jest dużo do zrobienia. Przykład z ostatniej sesji to pokazuje, kiedy nie mogliśmy się doprosić odpowiedzi na bardzo proste pytanie radnej Ewy Pawlikowskiej o inwestycje: które nie zostały zrealizowane i z jakiego powodu - i nie dostała konkretnej odpowiedzi. Czyli - jest wciąż dużo do poprawy. Nadal wyrażam publicznie takie oczekiwanie, że osoby odpowiedzialne za różne sprawy w UM będą obecne na sesji i będziemy otrzymywali odpowiedzi na bieżąco, na sesji.

Rozmawiała Sabina Palka
Może Cię zainteresować
zobacz także
komentarze
Zagadka03.07.2026, 21:12
Plotka niesie ze łokciami się rozpychał a mimo wszystko go wepchali....
Przypomnę że cokolwiek pod przymusem jest z mocy prawa nieważne a tu twierdzenie że nie chciał? Więc czemu jest? Ktoś na muszce go trzyma? Czy jakieś haki są????
Osiol03.07.2026, 20:40
No cóż okruchy z pańskiego stołu zmieniają charakter taki łagodny się robi... He he he he he
@ ciapu ciapu... Jak można przyszłego sponsora drużyny hokeja atakować?? Ani słowem nie wspomniał że śmierdzi więc pewnie nie śmierdzi(sam wynika z wypowiedzi tematu smrodu nie ruszy czeka na radnych, ale ci też węch stracili po... ????? Więc tematu niema i nie istnieje nadzieja tych co czują w,, szóstce''.
spostrzegawczy03.07.2026, 19:47
"...nie jest żadną tajemnicą, że nigdy nie byłem radnym, który chciałby stać na świeczniku i chodzić na obchody...". Z takim podejściem do sprawy nie wiem dlaczego pan Fatla przyjął rolę przewodniczącego rady miasta. Do pracy i reprezentowania "w terenie" pana Fatli nie ma, za to do przewodniczenia już jest. Hipokryzja level one!
ps03.07.2026, 19:41
Działaj Szymon i tak jesteś najlepszy
Wyborca03.07.2026, 17:38
To ten od zwężania dwupasmówki bo po co nam taka szeroka droga. Czyżby ocieplanie wizerunku? Aha, czy burmistrzowi wypłacono ekwiwalent za niewykorzystany urlop? No bo chyba dlatego był przewrót w radzie miasta.
Ryc03.07.2026, 16:43
@Ściśnięty Kinol
Od tego są odpowiednie organy, Darek wam nie podpowiedział?
Zakopiańczyk co na nie03.07.2026, 16:41
Najlepsza miasta zmiana,
z prezydium wyrzucić Jana
Aqq03.07.2026, 16:37
Szymon, powodzenia! Nie daj się!
Ściśnięty Kinol03.07.2026, 16:12
Panie przewodniczący Szymonie Fatlo,czy będziesz pan uczestniczył w komisji,którą musisz zwołać w tyrybie pilnym w sprawie coraz bardziej intensywnego skisłego smrodu który ogarnia to miasto od wielu lat i zgarniesz radnych do roboty,aby w tej sprawie działali. Czy może to całe wasze towarzystwo,które zebraliście w "koalicję" na czele z panem,burmistrzem i radnym Krauzowiczem,szefem ochrony środowiska w starostwie i zatkaliście sobie nosy spinaczami?
Smród idzie od wysypiska, a wy przyjmujecie od nich granty na imprezy,sportowców i nie wiadomo co jeszcze,a potem ściskacie sobie rączki i nochale.
Jeżeli znacie innego winowajcę zanieczyszczania środowiska,to nie na wczasy,tylko do roboty.Mieszkamy w kotlinie,pełnej smogu i smrodu i bardzo dziwne, dlaczego wam to nie przeszkadza!Zrezygnujcie ze swoich stanowisk, niech zastąpią was wartościowi ludzie, którzy zadbają o nasze miejsce życia.
ciapu ciapu ciapek03.07.2026, 14:31
ciapu ciapu ciapu czytać się tego nie da.Szymonek z kitką wydoroślał i w końcu postanowł urządzić się na swoim. Ale dba żeby mieć życie higieniczne i przepracowywać się nie chce, bo potrzebuje dużo czasu na hasanie po górach. Uczestniczenie w komisjach, czy życiu miasta, przewodniczącego nie interesuje, bo woli Tatry.Rada miasta,która decyduje o rozwoju miasta, albo o jego zapaści, którą wybraliśmy aby nam się tutaj pięknie żyło, ma przewodniczącego, który twierdzi, że jego zaangażowanie ogranicza się do organizacji pracy radnym, bo komisje są czasochłonne...Serio???
Urząd miasta opłaca przecież pełny etat pani urzędniczce, która zajmuje się wyłącznie organizacją pracy radnym, to co robi przewodniczący?
Proszę o informacę jaką gażę my mieszkańcy płacimy Fatli za sprawowanie tej zaszczytnej funkcji. Czy miesięczne zarobki jakie dostają radni są opublikowane?
Szymonie Fatla stałeś sę zwykłym sprzedawczykiem i interesownym ziomkiem. Zdradziłeś swoje ideały za stanowisko i srebrniki i ta zdrada zostanie w naszych umysłach do końca twojej tymczasowej "kariery". Wać wstydu nie masz i twoja postawa jest żenująca.
Tortu03.07.2026, 14:17
Szymon działaj, rób swoje i nie przejmuj się szczekaczkom, które nic nie potrafią oprócz szczucia!
Pijawka03.07.2026, 14:04
No stara ekipa rozkręciła opozycję teraz już nie opozycja musi ćwierkać że jest dobrze a będzie jeszcze lepiej że będzie się żyło dostatnio (oczywiście właściwej części)aż miło posłuchać byłego opozycjonisty w obroży wypłaty na krótkiej smyczy który już nie krytykuje niema zastrzeżeń ...
Lepiej nie dojadać do syta ale być wolnym w wypowiedzi jak radni opozycji
Dla równowagi może wywiad z opozycja wszak demokracja widziana z drugiej strony może być ciekawa a nawet ciekawsza od ogólnikowych urzędniczych wypowiedzi bez żadnego głębszego wnikania czemu niema kto udzielić odpowiedzi i czemu nie burmistrz
oglądacz sesji03.07.2026, 13:43
Szansa na normalność powoli wraca do Nowego Targu. Fatla to spokojny, kulturalny człowiek który stara się w normalny sposób prowadzić sesji. Na tle poprzednika prezentuje się bardzo dobrze i godnie.
Jan Tek03.07.2026, 13:19
Fatla się sprzedał za pracę u kolegi Watychy. Osobiście myy się nie dziwię. Idealy ideałami a jeść trzeba. Co zrobi to jego. Ale z drugiej strony wstyd, że w tej młodym wieku nie ma honoru i uczciwości...
Może Cię zainteresować
Zobacz pełną wersję podhale24.pl