To jeden z najsmutniejszych dni w historii polskich skoków narciarskich. Polski Związek Narciarski przekazał dziś wstrząsającą informację o śmierci Grzegorza Miętusa. Były reprezentant kraju, medalista mistrzostw świata juniorów oraz ceniony trener kadry bazowej zmarł w wieku zaledwie 33 lat.
Kondolencje zamieszczone przez Polski Związek Narciarski potwierdziły tragiczne wieści o śmierci Grzegorza Miętusa z Dzianisza."Z wielką przykrością odebraliśmy informację o śmierci Grzegorza Miętusa, który był trenerem bazowym w kadrze juniorów. Były skoczek narciarski z Dzianisza miał 33 lata. To bardzo smutny dzień dla polskich skoków narciarskich" - napisał PZN w mediach społecznościowych.Grzegorz Miętus zapisał się na kartach historii jako filar polskiej drużyny juniorskiej. W 2009 roku podczas Mistrzostw Świata Juniorów w słowackim Szczyrbskim Jeziorze odniósł swój największy międzynarodowy sukces, zdobywając brązowy medal w konkursie drużynowym. Stanął wówczas na podium obok Macieja Kota, Jakuba Kota i Andrzeja Zapotocznego. Rok później, w niemieckim Hinterzarten, wraz z zespołem wywalczył wysokie, piąte miejsce.
W rywalizacji z seniorską czołówką zadebiutował 22 stycznia 2010 roku na Wielkiej Krokwi w Zakopanem, zajmując 48. miejsce. Na pierwsze pucharowe punkty nie musiał długo czekać - niespełna dwa tygodnie później, 3 lutego 2010 roku w Klingenthal, zajął wysokie 22. miejsce, potwierdzając swój nieprzeciętny talent.
Po zakończeniu kariery zawodniczej nie rozstał się ze skoczniami. Swoje doświadczenie i wiedzę przekazywał młodszym pokoleniom jako trener bazowy kadry juniorów. Od lat działał w strukturach szkoleniowych Polskiego Związku Narciarskiego oraz rodzimego klubu AZS Zakopane.
Rodzinie i przyjaciołom przekazujemy wyrazy głębokiego współczucia w tych niezwykle trudnych chwilach.
e/r



